Powtórzyć wynik sprzed trzech lat
Trzy lata temu FC Barcelona awansowała do półfinału Pucharu Króla, choć przegrała z Saragossą pierwszy mecz na Camp Nou. W związku z tym, nie można przekreślać szans Barçy na wyeliminowanie Sevilli na ich własnym terenie.
31 stycznia 2007 roku Real Saragossa (gdzie grali wówczas Gabriel Milito i Gerard Piqué) zwyciężył na Camp Nou, dzięki bramce strzelonej przez urugwajskiego napastnika Diogo. Gwiazdor drużyny przyjezdnej, przechytrzył obronę Barçy podczas rzutu rożnego i w 78. minucie strzelił gola, który, jak się wkrótce okazało, był bramką zwycięską.
Zimno i mokro
Trzy lata temu, podobnie jak w ubiegły wtorek, w czasie pierwszego spotkania rozgrywanego w Barcelonie, było zimno i mokro, co skutkowało frekwencją "zaledwie" 31 tysięcy kibiców. Barça nie była w stanie znaleźć drogi do bramki rywali strzeżonej przez Cesara, tym bardziej, że czołowy snajper drużyny, Samuel Eto'o, leczył wtedy kontuzję.
Barça zaatakowała w Saragossie
Mecz rewanżowy to już całkiem inna historia. Trener Frank Rijkaard zaskoczył wszystkich i zastosował bardzo ofensywne ustawienie 3-4-3. Na zamierzone efekty nie trzeba było długo czekać.
Xavi i Iniesta odwrócili losy dwumeczu
W 19. minucie rewanżowego spotkania, Xavi wraz z Márquezem rozpracowali rywali i wyprowadzili Barçę na jednobramkowe prowadzenie. Zaledwie siedem minut później, Andrés Iniesta doskoczył do przypadkowo odbitej piłki, oddał strzał, a bramkarz rywali, Cesar, po raz drugi w tym meczu musiał wyciągać piłkę z siatki.
Piqué strzela
Zespół z Saragossy nie odpuścił, wręcz przeciwnie, atakował coraz odważniej, a na dwadzieścia minut przed końcem spotkania zdobył kontaktowego gola. Jego autorem był Gerard Piqué, który wykorzystał podanie z rzutu wolnego wykonywanego przez Aimara. Końcowe piętnaście minut to zażarta wymiana ciosów z obu stron, dlatego wynik spotkania mógł być znacznie wyższy. Ostatecznie to Barça wywalczyła awans, wygrywając na wyjeździe 2:1.
[źródło: FCBarcelona.cat]
31 stycznia 2007 roku Real Saragossa (gdzie grali wówczas Gabriel Milito i Gerard Piqué) zwyciężył na Camp Nou, dzięki bramce strzelonej przez urugwajskiego napastnika Diogo. Gwiazdor drużyny przyjezdnej, przechytrzył obronę Barçy podczas rzutu rożnego i w 78. minucie strzelił gola, który, jak się wkrótce okazało, był bramką zwycięską.
Zimno i mokro
Trzy lata temu, podobnie jak w ubiegły wtorek, w czasie pierwszego spotkania rozgrywanego w Barcelonie, było zimno i mokro, co skutkowało frekwencją "zaledwie" 31 tysięcy kibiców. Barça nie była w stanie znaleźć drogi do bramki rywali strzeżonej przez Cesara, tym bardziej, że czołowy snajper drużyny, Samuel Eto'o, leczył wtedy kontuzję.
Barça zaatakowała w Saragossie
Mecz rewanżowy to już całkiem inna historia. Trener Frank Rijkaard zaskoczył wszystkich i zastosował bardzo ofensywne ustawienie 3-4-3. Na zamierzone efekty nie trzeba było długo czekać.
Xavi i Iniesta odwrócili losy dwumeczu
W 19. minucie rewanżowego spotkania, Xavi wraz z Márquezem rozpracowali rywali i wyprowadzili Barçę na jednobramkowe prowadzenie. Zaledwie siedem minut później, Andrés Iniesta doskoczył do przypadkowo odbitej piłki, oddał strzał, a bramkarz rywali, Cesar, po raz drugi w tym meczu musiał wyciągać piłkę z siatki.
Piqué strzela
Zespół z Saragossy nie odpuścił, wręcz przeciwnie, atakował coraz odważniej, a na dwadzieścia minut przed końcem spotkania zdobył kontaktowego gola. Jego autorem był Gerard Piqué, który wykorzystał podanie z rzutu wolnego wykonywanego przez Aimara. Końcowe piętnaście minut to zażarta wymiana ciosów z obu stron, dlatego wynik spotkania mógł być znacznie wyższy. Ostatecznie to Barça wywalczyła awans, wygrywając na wyjeździe 2:1.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)