Bojan: Mogę grać razem z Ibrahimoviciem
Mimo zaledwie 19 lat, rozgrywa już trzeci sezon w pierwszym zespole FC Barcelony. Mimo to, Bojan Krkic jest zawodnikiem, który zawsze kojarzy się z występami w Pucharze Króla. Teraz, kiedy Duma Katalonii odpadła z rozgrywek pucharowych, przed młodym zawodnikiem staje nowe wyzwanie - musi walczyć o możliwość występów na boiskach La Liga.
Barcelona odpadła z Pucharu Króla. Czy teraz będziesz grał mniej?
Oczywiście, czas spędzany przeze mnie na boisku na pewno będzie krótszy. Ale będę walczył o jak najczęstsze występy - chcę pokazać trenerowi, że będę gotowy do gry na najwyższym poziomie zawsze, gdy będzie mnie potrzebował.
Kiedy Guardiola mówi, że czuje się w stosunku do Ciebie nieuczciwy, i sugeruje, że nie możesz się poddawać - co o tym sądzisz?
Daje mi to jeszcze większą motywację. Mam więcej sił do walki i pracy na treningach, aby móc pomagać drużynie.
Jak w spotkaniu z Tenerife?
Czułem się wspaniale, cieszyłem się grą, bez kompleksów i zmartwień. Byłem częścią drużyny i zauważyłem, że asysty przy bramkach kolegów cieszą tak samo, jak gole.
Nie był to pierwszy raz, kiedy pomogłeś drużynie, asystując przy bramkach kolegów. Mimo to, byłeś wychwalany jak nigdy.
Jestem napastnikiem, a ludzie zwykle oczekują od napastników bramek. Poza tym, kibice nie znają mnie całkowicie, bo miałem za mało okazji aby pokazać im, co potrafię.
Czy uważasz, że brak częstych występów w pierwszym składzie to wynik krytyki, spływającej na Ciebie ostatnio?
Nie wiem, ale rozumiem wszystkich, którzy krytykują piłkarzy FC Barcelony. Oczekiwania są wielkie, musisz naprawdę dawać z siebie wszystko i liczyć na to, że ludzie to zauważą. Jednak musimy pamiętać, że pewność siebie jest dla każdego piłkarza bardzo ważna. Szczególnie dla mnie, kiedy nie mam okazji grać w pierwszym składzie tak często, jak bym chciał.
Problem leży w psychice czy w przygotowaniu fizycznym?
Myślę, że to wszystko kwestia psychiki, ponieważ fizycznie cały czas jesteśmy przygotowani na najwyższym poziomie, aby każdy mógł grać zawsze, kiedy trener nas potrzebuje.
Czujesz większą rywalizację z Henrym i Pedro czy z Ibrahimoviciem?
Wszyscy piłkarze, którzy grają w FC Barcelonie, są wielkimi sportowcami. Napastnicy nie stanowią tu wyjątku, i nie szukam z nimi bezpośredniej rywalizacji. Najważniejsze jest dla mnie to, żebym umiał zagrać na każdej pozycji, na którą wybierze mnie Pep, niezależnie czy będzie to środek ataku, czy skrzydło.
W jakim aspekcie przewyższasz Ibrahimovicia, w czym czujesz się od niego lepszy jako snajper?
Nie wiem, ponieważ Ibra wnosi do zespołu bardzo dużo pozytywnych cech. Ja próbuję dać z siebie wszystko ale nie wiem, w czym mógłbym czuć się lepszy od niego. Myślę, że moglibyśmy grać razem w pierwszym zespole.
Niestety, zdarza się to bardzo rzadko.
Tak, zdarzyło się w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata.
Co sądzisz o swojej przyszłości w klubie?
Jestem optymistą. Widzę, że jestem otoczony dobrymi, kochającymi mnie ludźmi, którzy wiedzą, że mogę wnieść dużo dobrego do gry zespołu. Jestem w pełni świadomy, że w świecie futbolu zmiany zachodzą z dnia na dzień - na przykład, po meczu w Teneryfie byłem chwalony, a kilka dni później, kiedy nie grałem w pierwszym składzie, ludzie o mnie zapomnieli. Tak to wygląda - kiedy grasz, strzelasz bramki, jest o Tobie głośno. Ważne jest, aby być przygotowanym mentalnie na wszystko, co przed nami - na rzeczy dobre, jak i złe. Wszystko może się zmienić w jednej chwili.
Wracając do Pucharu Króla. Jak wygląda sytuacja w klubie po odpadnięciu z rozgrywek?
Oczywiście, jest inaczej, drużyna przyzwyczaiła się do wygrywania wszystkiego i ciągle otaczającej jej glorii zwycięzców. Teraz sytuacja jest całkiem nowa, musimy na nią szybko zareagować i skupić się na grze, ponieważ czekają nas potyczki ligowe, które zaczynają się meczem z Sevillą.
Guardiola uważa, że najtrudniejsze dla zawodników są tygodnie, w których odpoczywają od futbolu.
Jesteśmy przyzwyczajeni do gry co trzy dni - zobaczymy, jak będzie to wyglądało teraz. Jestem pewien, że trener i jego sztab wiedzą, jak przygotować nas do nowej sytuacji. Żal było odpaść z Pucharu Króla, jednak musimy pamiętać, że wciąż pozostały nam rozgrywki ligowe i Liga Mistrzów. Musimy skoncentrować się na tym, aby wypaść w nich jak najlepiej.
[źródło: Sport]
Barcelona odpadła z Pucharu Króla. Czy teraz będziesz grał mniej?
Oczywiście, czas spędzany przeze mnie na boisku na pewno będzie krótszy. Ale będę walczył o jak najczęstsze występy - chcę pokazać trenerowi, że będę gotowy do gry na najwyższym poziomie zawsze, gdy będzie mnie potrzebował.
Kiedy Guardiola mówi, że czuje się w stosunku do Ciebie nieuczciwy, i sugeruje, że nie możesz się poddawać - co o tym sądzisz?
Daje mi to jeszcze większą motywację. Mam więcej sił do walki i pracy na treningach, aby móc pomagać drużynie.
Jak w spotkaniu z Tenerife?
Czułem się wspaniale, cieszyłem się grą, bez kompleksów i zmartwień. Byłem częścią drużyny i zauważyłem, że asysty przy bramkach kolegów cieszą tak samo, jak gole.
Nie był to pierwszy raz, kiedy pomogłeś drużynie, asystując przy bramkach kolegów. Mimo to, byłeś wychwalany jak nigdy.
Jestem napastnikiem, a ludzie zwykle oczekują od napastników bramek. Poza tym, kibice nie znają mnie całkowicie, bo miałem za mało okazji aby pokazać im, co potrafię.
Czy uważasz, że brak częstych występów w pierwszym składzie to wynik krytyki, spływającej na Ciebie ostatnio?
Nie wiem, ale rozumiem wszystkich, którzy krytykują piłkarzy FC Barcelony. Oczekiwania są wielkie, musisz naprawdę dawać z siebie wszystko i liczyć na to, że ludzie to zauważą. Jednak musimy pamiętać, że pewność siebie jest dla każdego piłkarza bardzo ważna. Szczególnie dla mnie, kiedy nie mam okazji grać w pierwszym składzie tak często, jak bym chciał.
Problem leży w psychice czy w przygotowaniu fizycznym?
Myślę, że to wszystko kwestia psychiki, ponieważ fizycznie cały czas jesteśmy przygotowani na najwyższym poziomie, aby każdy mógł grać zawsze, kiedy trener nas potrzebuje.
Czujesz większą rywalizację z Henrym i Pedro czy z Ibrahimoviciem?
Wszyscy piłkarze, którzy grają w FC Barcelonie, są wielkimi sportowcami. Napastnicy nie stanowią tu wyjątku, i nie szukam z nimi bezpośredniej rywalizacji. Najważniejsze jest dla mnie to, żebym umiał zagrać na każdej pozycji, na którą wybierze mnie Pep, niezależnie czy będzie to środek ataku, czy skrzydło.
W jakim aspekcie przewyższasz Ibrahimovicia, w czym czujesz się od niego lepszy jako snajper?
Nie wiem, ponieważ Ibra wnosi do zespołu bardzo dużo pozytywnych cech. Ja próbuję dać z siebie wszystko ale nie wiem, w czym mógłbym czuć się lepszy od niego. Myślę, że moglibyśmy grać razem w pierwszym zespole.
Niestety, zdarza się to bardzo rzadko.
Tak, zdarzyło się w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata.
Co sądzisz o swojej przyszłości w klubie?
Jestem optymistą. Widzę, że jestem otoczony dobrymi, kochającymi mnie ludźmi, którzy wiedzą, że mogę wnieść dużo dobrego do gry zespołu. Jestem w pełni świadomy, że w świecie futbolu zmiany zachodzą z dnia na dzień - na przykład, po meczu w Teneryfie byłem chwalony, a kilka dni później, kiedy nie grałem w pierwszym składzie, ludzie o mnie zapomnieli. Tak to wygląda - kiedy grasz, strzelasz bramki, jest o Tobie głośno. Ważne jest, aby być przygotowanym mentalnie na wszystko, co przed nami - na rzeczy dobre, jak i złe. Wszystko może się zmienić w jednej chwili.
Wracając do Pucharu Króla. Jak wygląda sytuacja w klubie po odpadnięciu z rozgrywek?
Oczywiście, jest inaczej, drużyna przyzwyczaiła się do wygrywania wszystkiego i ciągle otaczającej jej glorii zwycięzców. Teraz sytuacja jest całkiem nowa, musimy na nią szybko zareagować i skupić się na grze, ponieważ czekają nas potyczki ligowe, które zaczynają się meczem z Sevillą.
Guardiola uważa, że najtrudniejsze dla zawodników są tygodnie, w których odpoczywają od futbolu.
Jesteśmy przyzwyczajeni do gry co trzy dni - zobaczymy, jak będzie to wyglądało teraz. Jestem pewien, że trener i jego sztab wiedzą, jak przygotować nas do nowej sytuacji. Żal było odpaść z Pucharu Króla, jednak musimy pamiętać, że wciąż pozostały nam rozgrywki ligowe i Liga Mistrzów. Musimy skoncentrować się na tym, aby wypaść w nich jak najlepiej.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)