Bojan: Mogę grać razem z Ibrahimoviciem

Conrado

16 stycznia 2010, 11:12

17 komentarzy
Mimo zaledwie 19 lat, rozgrywa już trzeci sezon w pierwszym zespole FC Barcelony. Mimo to, Bojan Krkic jest zawodnikiem, który zawsze kojarzy się z występami w Pucharze Króla. Teraz, kiedy Duma Katalonii odpadła z rozgrywek pucharowych, przed młodym zawodnikiem staje nowe wyzwanie - musi walczyć o możliwość występów na boiskach La Liga.

Barcelona odpadła z Pucharu Króla. Czy teraz będziesz grał mniej?

Oczywiście, czas spędzany przeze mnie na boisku na pewno będzie krótszy. Ale będę walczył o jak najczęstsze występy - chcę pokazać trenerowi, że będę gotowy do gry na najwyższym poziomie zawsze, gdy będzie mnie potrzebował.

Kiedy Guardiola mówi, że czuje się w stosunku do Ciebie nieuczciwy, i sugeruje, że nie możesz się poddawać - co o tym sądzisz?

Daje mi to jeszcze większą motywację. Mam więcej sił do walki i pracy na treningach, aby móc pomagać drużynie.

Jak w spotkaniu z Tenerife?

Czułem się wspaniale, cieszyłem się grą, bez kompleksów i zmartwień. Byłem częścią drużyny i zauważyłem, że asysty przy bramkach kolegów cieszą tak samo, jak gole.

Nie był to pierwszy raz, kiedy pomogłeś drużynie, asystując przy bramkach kolegów. Mimo to, byłeś wychwalany jak nigdy.

Jestem napastnikiem, a ludzie zwykle oczekują od napastników bramek. Poza tym, kibice nie znają mnie całkowicie, bo miałem za mało okazji aby pokazać im, co potrafię.

Czy uważasz, że brak częstych występów w pierwszym składzie to wynik krytyki, spływającej na Ciebie ostatnio?

Nie wiem, ale rozumiem wszystkich, którzy krytykują piłkarzy FC Barcelony. Oczekiwania są wielkie, musisz naprawdę dawać z siebie wszystko i liczyć na to, że ludzie to zauważą. Jednak musimy pamiętać, że pewność siebie jest dla każdego piłkarza bardzo ważna. Szczególnie dla mnie, kiedy nie mam okazji grać w pierwszym składzie tak często, jak bym chciał.

Problem leży w psychice czy w przygotowaniu fizycznym?

Myślę, że to wszystko kwestia psychiki, ponieważ fizycznie cały czas jesteśmy przygotowani na najwyższym poziomie, aby każdy mógł grać zawsze, kiedy trener nas potrzebuje.

Czujesz większą rywalizację z Henrym i Pedro czy z Ibrahimoviciem?

Wszyscy piłkarze, którzy grają w FC Barcelonie, są wielkimi sportowcami. Napastnicy nie stanowią tu wyjątku, i nie szukam z nimi bezpośredniej rywalizacji. Najważniejsze jest dla mnie to, żebym umiał zagrać na każdej pozycji, na którą wybierze mnie Pep, niezależnie czy będzie to środek ataku, czy skrzydło.

W jakim aspekcie przewyższasz Ibrahimovicia, w czym czujesz się od niego lepszy jako snajper?

Nie wiem, ponieważ Ibra wnosi do zespołu bardzo dużo pozytywnych cech. Ja próbuję dać z siebie wszystko ale nie wiem, w czym mógłbym czuć się lepszy od niego. Myślę, że moglibyśmy grać razem w pierwszym zespole.

Niestety, zdarza się to bardzo rzadko.

Tak, zdarzyło się w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata.

Co sądzisz o swojej przyszłości w klubie?

Jestem optymistą. Widzę, że jestem otoczony dobrymi, kochającymi mnie ludźmi, którzy wiedzą, że mogę wnieść dużo dobrego do gry zespołu. Jestem w pełni świadomy, że w świecie futbolu zmiany zachodzą z dnia na dzień - na przykład, po meczu w Teneryfie byłem chwalony, a kilka dni później, kiedy nie grałem w pierwszym składzie, ludzie o mnie zapomnieli. Tak to wygląda - kiedy grasz, strzelasz bramki, jest o Tobie głośno. Ważne jest, aby być przygotowanym mentalnie na wszystko, co przed nami - na rzeczy dobre, jak i złe. Wszystko może się zmienić w jednej chwili.

Wracając do Pucharu Króla. Jak wygląda sytuacja w klubie po odpadnięciu z rozgrywek?

Oczywiście, jest inaczej, drużyna przyzwyczaiła się do wygrywania wszystkiego i ciągle otaczającej jej glorii zwycięzców. Teraz sytuacja jest całkiem nowa, musimy na nią szybko zareagować i skupić się na grze, ponieważ czekają nas potyczki ligowe, które zaczynają się meczem z Sevillą.

Guardiola uważa, że najtrudniejsze dla zawodników są tygodnie, w których odpoczywają od futbolu.

Jesteśmy przyzwyczajeni do gry co trzy dni - zobaczymy, jak będzie to wyglądało teraz. Jestem pewien, że trener i jego sztab wiedzą, jak przygotować nas do nowej sytuacji. Żal było odpaść z Pucharu Króla, jednak musimy pamiętać, że wciąż pozostały nam rozgrywki ligowe i Liga Mistrzów. Musimy skoncentrować się na tym, aby wypaść w nich jak najlepiej.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze