Barça Atlètic przegrywa z Mallorką
W ramach 21. Kolejki Segunda B podopiecznych Luisa Enrique czekała wyprawa na Baleary. Ewentualne zwycięstwo miało ugruntować pozycję rezerw Barcelony w najlepszej czwórce grupy trzeciej Segunda B. Niestety Katalończycy przegrali z Mallorką 1:0, tracąc bramkę w doliczonym czasie gry. Zadecydowała skuteczność, ponieważ to Barça Atlètic wypracowała sobie więcej dogodnych okazji do zdobycia bramki.
W rundzie jesiennej zawodnicy Barçy Atlètic zaledwie zremisowali na własnym boisku z drugą drużyną Mallorki. Sam mecz był bardzo zacięty i wynik wydawał się być sprawiedliwy. Od tego pojedynku minęło jednak sporo czasu i wiele się zmieniło. Zwłaszcza jeśli chodzi o Barçę Atlètic. Podopieczni Luisa Enrique z meczu na mecz prezentowali się coraz lepiej i osiągnęli poziom, który pozwolił im wspiąć się na drugą lokatę w tabeli.
Do przerwy bez bramek
Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy dzięki grze wysokim pressingiem szybko przejmowali piłkę. Na szczęście tylko nieliczne akcje kończyły się strzałem na bramkę Barçy Atlètic. Tymczasem próbujący od czasu do czasu kontratakować goście byli zwykle łapani w pułapki ofsajdowe. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez pierwsze 20 minut spotkania.
Groźnie zrobiło się dopiero w 28. minucie, kiedy to jeden z napastników gospodarzy stanął oko w oko z golkiperem Barcelony, ale skończyło się na strachu. Minutę później po dośrodkowaniu z prawego skrzydła piłkę z rąk wypuścił bramkarz Mallorki, ale żaden z Katalończyków nie zdołał wykorzystać tego błędu. W ostatnim kwadransie oba zespoły przeprowadziły jeszcze kilka składnych akcji, ale żadna z nich nie zakończyła się zdobyciem bramki, czy nawet groźnym strzałem.
Nieskuteczni Benja i Soriano
Na drugą połowę goście najwidoczniej wyszyli bardziej skoncentrowani, bo pressing ze strony rywali nie stwarzał już tak wielkich problemów. Utrzymywali się dłużej przy piłce i starali się zaskoczyć gospodarzy akcjami oskrzydlającymi. Niestety dośrodkowania Nolito nie znajdywały adresata, a akcje kombinacyjne kończyły się na obrońcach Mallorki. W 66. minucie na akcję indywidualną zdecydował się najaktywniejszy w szeregach Barcelony Nolito, ale zatrzymał się na jednym z obrońców gospodarzy już w polu karnym. Chwilę później prawym skrzydłem przedarł się wprowadzony za Edu Oriola w drugiej połowie Benja, ale jego dośrodkowanie nie dotarło do Jonathana Soriano.
Między 84. a 86. minutą oba zespoły zmarnowały po jednej doskonałej okazji do zdobycia bramki. Najpierw jeden z zawodników gospodarzy będąc kilka metrów od bramki i mając przed sobą tylko bramkarza uderzył ponad poprzeczką, a minutę później Benja przegrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem rezerw Mallorki.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry goście powinni zapewnić sobie trzy punkty. Doskonałe dośrodkowanie z prawego skrzydła dotarło do Jonathana Soriano, a ten mając przed sobą tylko bramkarza nie trafił czysto w piłkę i ta wpadła w ręce bramkarza.
Niewykorzystane okazje...
Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem stało się coś nieoczekiwanego. Obrońcy Barçy Atlètic zupełnie niepotrzebnie w 93. minucie zafundowali drużynie rzut wolny w okolicach pola karnego. Do piłki podszedł Xisco Hernández i uderzył nie do obrony, zapewniając gospodarzom cenne trzy punkty.
Tym samym seria meczów bez porażki Barçy Atlètic została przerwana. Już jutro lider z Sant Andreu będzie miał okazję uciec rezerwom Barcelony na siedem punktów. Na szczęście pozycja wicelidera jest niezagrożona i miejmy nadzieję, że za tydzień podopieczni Luisa Enrique rozpoczną nową serię zwycięstw.
Bramki:
1:0, Xisco Hernández (93')
Arbiter: Pinto Herrera
Mallorca B: Tomeu Nadal, Ximo, Truyols (m. 57 Xisco), Ramón, Kevin, Pereira, Dani Castellano (m. 66 Nacho), Alberto, Pina, Tejera (m. 79 Martí), Sergi.
FC Barcelona Atlètic: Rubén Miño, Montoya, Espasandín, Bartra, Fontes, Oriol Romeu, Edu Oriol (m. 59 Benja), Rueda (m. 80 Ilie), Nolito (m. 66 Elvis), Sergio Roberto, Jonathan Soriano
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B: [KLIK!]
[Fot.: FCBarcelona.com]
W rundzie jesiennej zawodnicy Barçy Atlètic zaledwie zremisowali na własnym boisku z drugą drużyną Mallorki. Sam mecz był bardzo zacięty i wynik wydawał się być sprawiedliwy. Od tego pojedynku minęło jednak sporo czasu i wiele się zmieniło. Zwłaszcza jeśli chodzi o Barçę Atlètic. Podopieczni Luisa Enrique z meczu na mecz prezentowali się coraz lepiej i osiągnęli poziom, który pozwolił im wspiąć się na drugą lokatę w tabeli.
Do przerwy bez bramek
Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy dzięki grze wysokim pressingiem szybko przejmowali piłkę. Na szczęście tylko nieliczne akcje kończyły się strzałem na bramkę Barçy Atlètic. Tymczasem próbujący od czasu do czasu kontratakować goście byli zwykle łapani w pułapki ofsajdowe. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez pierwsze 20 minut spotkania.
Groźnie zrobiło się dopiero w 28. minucie, kiedy to jeden z napastników gospodarzy stanął oko w oko z golkiperem Barcelony, ale skończyło się na strachu. Minutę później po dośrodkowaniu z prawego skrzydła piłkę z rąk wypuścił bramkarz Mallorki, ale żaden z Katalończyków nie zdołał wykorzystać tego błędu. W ostatnim kwadransie oba zespoły przeprowadziły jeszcze kilka składnych akcji, ale żadna z nich nie zakończyła się zdobyciem bramki, czy nawet groźnym strzałem.
Nieskuteczni Benja i Soriano
Na drugą połowę goście najwidoczniej wyszyli bardziej skoncentrowani, bo pressing ze strony rywali nie stwarzał już tak wielkich problemów. Utrzymywali się dłużej przy piłce i starali się zaskoczyć gospodarzy akcjami oskrzydlającymi. Niestety dośrodkowania Nolito nie znajdywały adresata, a akcje kombinacyjne kończyły się na obrońcach Mallorki. W 66. minucie na akcję indywidualną zdecydował się najaktywniejszy w szeregach Barcelony Nolito, ale zatrzymał się na jednym z obrońców gospodarzy już w polu karnym. Chwilę później prawym skrzydłem przedarł się wprowadzony za Edu Oriola w drugiej połowie Benja, ale jego dośrodkowanie nie dotarło do Jonathana Soriano.
Między 84. a 86. minutą oba zespoły zmarnowały po jednej doskonałej okazji do zdobycia bramki. Najpierw jeden z zawodników gospodarzy będąc kilka metrów od bramki i mając przed sobą tylko bramkarza uderzył ponad poprzeczką, a minutę później Benja przegrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem rezerw Mallorki.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry goście powinni zapewnić sobie trzy punkty. Doskonałe dośrodkowanie z prawego skrzydła dotarło do Jonathana Soriano, a ten mając przed sobą tylko bramkarza nie trafił czysto w piłkę i ta wpadła w ręce bramkarza.
Niewykorzystane okazje...
Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem stało się coś nieoczekiwanego. Obrońcy Barçy Atlètic zupełnie niepotrzebnie w 93. minucie zafundowali drużynie rzut wolny w okolicach pola karnego. Do piłki podszedł Xisco Hernández i uderzył nie do obrony, zapewniając gospodarzom cenne trzy punkty.
Tym samym seria meczów bez porażki Barçy Atlètic została przerwana. Już jutro lider z Sant Andreu będzie miał okazję uciec rezerwom Barcelony na siedem punktów. Na szczęście pozycja wicelidera jest niezagrożona i miejmy nadzieję, że za tydzień podopieczni Luisa Enrique rozpoczną nową serię zwycięstw.
Bramki:
1:0, Xisco Hernández (93')
Arbiter: Pinto Herrera
Mallorca B: Tomeu Nadal, Ximo, Truyols (m. 57 Xisco), Ramón, Kevin, Pereira, Dani Castellano (m. 66 Nacho), Alberto, Pina, Tejera (m. 79 Martí), Sergi.
FC Barcelona Atlètic: Rubén Miño, Montoya, Espasandín, Bartra, Fontes, Oriol Romeu, Edu Oriol (m. 59 Benja), Rueda (m. 80 Ilie), Nolito (m. 66 Elvis), Sergio Roberto, Jonathan Soriano
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B: [KLIK!]
[Fot.: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)