Milito powraca tam, gdzie jego miejsce

changu

18 stycznia 2010, 11:33

10 komentarzy
Po 20-miesięcznej przerwie w grze spowodowanej ciężką kontuzją, Gabriel Milito odzyskał pełnię sił i powrócił z miejsca na liście kontuzjowanych, w miejsce, do którego należy, a mianowicie na piłkarskie boisko.

Milito dzięki bardzo ciężkiej pracy podczas rehabilitacji powrócił wreszcie do zdrowia i po długim rozstaniu z drużyną może ponownie trenować wraz z kolegami z zespołu. Tym samym Gabi może już śmiało zapomnieć o lekarzach, fizjoterapeutach i długich godzinach żmudnej rehabilitacji.

Old Trafford

Przegrany 0:1 pojedynek FC Barcelony z Manchesterem United w sezonie 2007/08 ugodził Barçę podwójnie. Z jednej strony, jak się później okazało, porażka ta wyeliminowała FC Barcelonę z dalszych rozgrywek Ligi Mistrzów. Z drugiej zaś, Barça straciła swego obrońcę, Gabriela Milito, który doznał kontuzji prawego kolana, co wykluczyło go z gry w piłkę na przeszło półtora roku.

Dwie operacje

13 maja 2008 roku lekarze w Barcelonie zoperowali kontuzjowane więzadło prawej nogi argentyńskiego obrońcy. Było to dwa tygodnie po feralnym meczu na Old Trafford, jednak Gabriel Milito potrzebował kolejnej operacji i kolejnych osiemnastu miesięcy ciężkiej rehabilitacji.

Powrót do składu

Finalnie, 30 listopada 2009 roku, Milito dostał pozwolenie od sztabu medycznego FC Barcelony na dołączenie do swych kolegów i rozpoczęcie regularnych treningów z drużyną. Choć zaczął trenować z resztą zespołu w dzień derbowego pojedynku z Espanyolem, na właściwy występ w meczu o stawkę przyszło mu jeszcze poczekać.

Ciepłe powitanie na Camp Nou

5 stycznia 2010 roku to dzień, w którym Gabriel Milito doczekał się swego upragnionego występu. Po blisko dwudziestu miesiącach przerwy, Argentyńczyk wystąpił w meczu Pucharu Króla z Sevillą, a publiczność zgromadzona na Camp Nou zgotowała bardzo gorące powitanie, co choć trochę wynagrodziło mu ten długi okres rozbratu z piłką.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze