Messi: To była spektakularna wygrana
"Jeśli chce, jest w stanie pobić wszystkie rekordy", autorem tej frazy jest Pep Guardiola, ale nie ulega wątpliwości, że pod nią mogłoby się podpisać wielu innych. Choć Argentyńczyk ma dopiero 22 lata, już jest żywą legendą piłki nożnej. Messi zaliczył w tym sezonie czternaście trafień, dwa z nich dorzucił w spotkaniu z Sevillą, a od momentu swojego debiutu w Barcelonie pięć lat temu zdobył już 101 bramek.
Messi ma powód by być szczęśliwym. Nie chodzi tylko o dwa trafienia w spotkaniu z Sevillą, ale również o dobrą grę całego zespołu. Dzięki tej wygranej, dystans nad drugim w tabeli Realem Madryt powiększył się do pięciu punktów.
"Jestem bardzo szczęśliwy, szczególnie z wygranej. Wróciliśmy z dalekiej podróży, odpadliśmy z Pucharu Króla, ale teraz wygraliśmy w sposób spektakularny", przyznał Messi w wywiadzie dla Barça TV
"Palop nie śnił mi się po nocach"
Argentyńczyk odniósł się fenomenalnej postawy bramkarza Sevilli, który w spotkaniu Pucharu Króla swoimi paradami kilkakrotnie uchronił zespół od straty bramki, a w efekcie zapewnił awans drużynie Jimeneza do następnej rundy: "Palop nie śnił mi się po nocach, choć swoimi interwencjami przyprawiał o konsternację. Zdobycie gola w sobotnim spotkaniu było ulgą. Nie miałem obsesji po tym, co stało się w środę", dodał Leo.
"Żyję w spokoju"
Choć kariera Messiego może przyprawić o zawrót głowy, to jednak Argentyńczyk wydaje się pozostawać spokojnym, a przecież ubiegły rok można by było oprawić w ramkę: sześć zdobytych pucharów, indywidualne nagrody, a także Złota Piłka dla najlepszego piłkarza globu.
"Prawda jest taka, że wszystkie wspaniałe rzeczy, które się wydarzyły są już przeszłością. Nie myślę o tym, nie skupiam się na tym. Jestem spokojny i głodny kolejnych sukcesów".
"Sezon jest bardzo długi"
Argentyńczyk twardo stąpa po ziemi i wie, że Barcelona nie może sobie pozwolić na to, aby roztrwonić pięciopunktową przewagę nad Realem Madryt: "To ważna przewaga, ale wiemy że sezon jest bardzo długi. Pozostaje jeszcze runda rewanżowa, a Real nadal będzie groźny", ostrzega Messi.
"Odpadnięcie z Pucharu Króla było ciosem"
Crack Barcelony jest ambitny i twierdzi, że Barcelona postara się zdobyć wszystkie pozostałe tytuły: "Nic, nikomu nie musimy udowadniać. Kroczymy tą samą drogą z tą samą mentalnością z ubiegłego sezonu, chcemy kontynuować dobrą passę".
Opadnięcie z rozgrywek Copa del Rey było bolesnym ciosem i odczuł to także Messi: "To bolało każdego. Nie spodziewaliśmy się tego. Mieliśmy okazję by strzelić drugą bramkę i awansować. Ciężko o tym mówić, ponieważ myśleliśmy że się uda. Byliśmy przekonani, że jesteśmy w stanie przejść do następnej rundy. To był cios", skonkludował piłkarz, który przez wielu określany jest następcą Maradony.
[źródło: Sport]
Messi ma powód by być szczęśliwym. Nie chodzi tylko o dwa trafienia w spotkaniu z Sevillą, ale również o dobrą grę całego zespołu. Dzięki tej wygranej, dystans nad drugim w tabeli Realem Madryt powiększył się do pięciu punktów.
"Jestem bardzo szczęśliwy, szczególnie z wygranej. Wróciliśmy z dalekiej podróży, odpadliśmy z Pucharu Króla, ale teraz wygraliśmy w sposób spektakularny", przyznał Messi w wywiadzie dla Barça TV
"Palop nie śnił mi się po nocach"
Argentyńczyk odniósł się fenomenalnej postawy bramkarza Sevilli, który w spotkaniu Pucharu Króla swoimi paradami kilkakrotnie uchronił zespół od straty bramki, a w efekcie zapewnił awans drużynie Jimeneza do następnej rundy: "Palop nie śnił mi się po nocach, choć swoimi interwencjami przyprawiał o konsternację. Zdobycie gola w sobotnim spotkaniu było ulgą. Nie miałem obsesji po tym, co stało się w środę", dodał Leo.
"Żyję w spokoju"
Choć kariera Messiego może przyprawić o zawrót głowy, to jednak Argentyńczyk wydaje się pozostawać spokojnym, a przecież ubiegły rok można by było oprawić w ramkę: sześć zdobytych pucharów, indywidualne nagrody, a także Złota Piłka dla najlepszego piłkarza globu.
"Prawda jest taka, że wszystkie wspaniałe rzeczy, które się wydarzyły są już przeszłością. Nie myślę o tym, nie skupiam się na tym. Jestem spokojny i głodny kolejnych sukcesów".
"Sezon jest bardzo długi"
Argentyńczyk twardo stąpa po ziemi i wie, że Barcelona nie może sobie pozwolić na to, aby roztrwonić pięciopunktową przewagę nad Realem Madryt: "To ważna przewaga, ale wiemy że sezon jest bardzo długi. Pozostaje jeszcze runda rewanżowa, a Real nadal będzie groźny", ostrzega Messi.
"Odpadnięcie z Pucharu Króla było ciosem"
Crack Barcelony jest ambitny i twierdzi, że Barcelona postara się zdobyć wszystkie pozostałe tytuły: "Nic, nikomu nie musimy udowadniać. Kroczymy tą samą drogą z tą samą mentalnością z ubiegłego sezonu, chcemy kontynuować dobrą passę".
Opadnięcie z rozgrywek Copa del Rey było bolesnym ciosem i odczuł to także Messi: "To bolało każdego. Nie spodziewaliśmy się tego. Mieliśmy okazję by strzelić drugą bramkę i awansować. Ciężko o tym mówić, ponieważ myśleliśmy że się uda. Byliśmy przekonani, że jesteśmy w stanie przejść do następnej rundy. To był cios", skonkludował piłkarz, który przez wielu określany jest następcą Maradony.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (4)