Rosell: Byłem pierwszym, który chciał sprowadzić Eto'o
Sandro Rosell, kandydat na prezydenta Barcelony w nadchodzących wyborach, rozmawiał z fanami poprzez portal Twitter. Powiedział, że najlepszą zaletą obecnego prezesa klubu jest fakt, iż jest culé i podziękował Guardioli, że zdecydował się nadal trenować drużynę jego życia. "To bardzo dobra nowina", podkreślił.
Rosell zaznaczył, że największą zaletą Laporty jest fakt, iż jest on culé i w odniesieniu do jego politycznych działań, stwierdził: "Barcelona to kataloński klub, ale nie tylko. To jednostka, która łączy społecznie i politycznie". Sandro przed nikim nie zamyka drzwi.
Rosell, który ujawnił, iż zamierza przedstawić swoją kandydaturę w nadchodzących wyborach, zaprzeczył doniesieniom mówiącym, iż w 2004 roku, z uwagi na dobre relacje z Florentino Pérezem, nie chciał transferu Eto'o do Barcelony. "Byłem pierwszym, który kontaktował się z Samuelem".
Ponadto Sandro zaznaczył, że jest chętny do telewizyjnej debaty i dodał, że w pełni zgadza się z tym, iż "jedna osoba nie może pełnić funkcji prezesa klubu dłużej niż osiem lat".
[źródło: Marca]
Rosell zaznaczył, że największą zaletą Laporty jest fakt, iż jest on culé i w odniesieniu do jego politycznych działań, stwierdził: "Barcelona to kataloński klub, ale nie tylko. To jednostka, która łączy społecznie i politycznie". Sandro przed nikim nie zamyka drzwi.
Rosell, który ujawnił, iż zamierza przedstawić swoją kandydaturę w nadchodzących wyborach, zaprzeczył doniesieniom mówiącym, iż w 2004 roku, z uwagi na dobre relacje z Florentino Pérezem, nie chciał transferu Eto'o do Barcelony. "Byłem pierwszym, który kontaktował się z Samuelem".
Ponadto Sandro zaznaczył, że jest chętny do telewizyjnej debaty i dodał, że w pełni zgadza się z tym, iż "jedna osoba nie może pełnić funkcji prezesa klubu dłużej niż osiem lat".
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (9)