Cruyff: Oceny Ibry i Henry'ego są niesprawiedliwe
W poniedziałkowym felietonie dla El Periodico Johan Cruyff pisze, że Barça "uczy się reagować w różny sposób na to, co dzieje się na boisku. Inne drużyny już wiedzą jak gra ta Barcelona i to sprawiło już kilka problemów jej piłkarzom". Zdaniem Holendra Pep Guardiola zrobił jednak krok naprzód i nadal potrafi wygrywać, bo "znalazł warianty dla zespołu, który może grać na różne sposoby".
Cruyff zdaje sobie jednak sprawę, że mimo znakomitych wyników, "do pełni szczęścia trochę brakuje", a jednym z problemów jest brak strzeleckiej formy dwóch napastników: Zlatana Ibrahimovicia i Thierry'ego Henry. "Jeśli zawodnicy grający z przodu nie strzelają, musisz z tym żyć. Ale ocenianie ich tylko przez pryzmat zdobywania bramek jest tyle proste, co nieprawidłowe", pisze.
Dla Johana gole zdobywane przez napastników są ważne, ale "nie są wszystkim". Podkreśla on, że klasa Ibry i Henry'ego przyczynia się do rozwoju innych zawodników, jak Pedro: "Na kim skupia się większa uwaga obrony? Na tych dwóch piłkarzach. A on to wykorzystuje, bo na boisku pozostaje mniej zauważalny".
W tygodniu głośno było o czerwonej kartce, jaką Cristiano Ronaldo ukarany został w meczu z Malagą. "Ta akcja to była walka, jak wiele innych sytuacji, z tym że skutek był drastyczny: złamany nos. A to sprawa, że wszystko oceniane jest dużo gorzej. Faul? Tak. Zawodnik zasłużył na karę? Bez wątpienia".
Real bez Portugalczyka i kilku innych podstawowych graczy przełamał jednak złą passę w A Coruñii i dzięki rezerwowym wygrał 3:1. Cruyff uważa, że Madryt zapomina, iż "rezerwowi wielkich mają więcej klasy niż wielu podstawowych graczy innych drużyn. A przy odpowiedniej koncentracji, zazwyczaj ta klasa czyni różnicę".
[źródło: Sport]
Cruyff zdaje sobie jednak sprawę, że mimo znakomitych wyników, "do pełni szczęścia trochę brakuje", a jednym z problemów jest brak strzeleckiej formy dwóch napastników: Zlatana Ibrahimovicia i Thierry'ego Henry. "Jeśli zawodnicy grający z przodu nie strzelają, musisz z tym żyć. Ale ocenianie ich tylko przez pryzmat zdobywania bramek jest tyle proste, co nieprawidłowe", pisze.
Dla Johana gole zdobywane przez napastników są ważne, ale "nie są wszystkim". Podkreśla on, że klasa Ibry i Henry'ego przyczynia się do rozwoju innych zawodników, jak Pedro: "Na kim skupia się większa uwaga obrony? Na tych dwóch piłkarzach. A on to wykorzystuje, bo na boisku pozostaje mniej zauważalny".
W tygodniu głośno było o czerwonej kartce, jaką Cristiano Ronaldo ukarany został w meczu z Malagą. "Ta akcja to była walka, jak wiele innych sytuacji, z tym że skutek był drastyczny: złamany nos. A to sprawa, że wszystko oceniane jest dużo gorzej. Faul? Tak. Zawodnik zasłużył na karę? Bez wątpienia".
Real bez Portugalczyka i kilku innych podstawowych graczy przełamał jednak złą passę w A Coruñii i dzięki rezerwowym wygrał 3:1. Cruyff uważa, że Madryt zapomina, iż "rezerwowi wielkich mają więcej klasy niż wielu podstawowych graczy innych drużyn. A przy odpowiedniej koncentracji, zazwyczaj ta klasa czyni różnicę".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)