Cesc szuka domu w Barcelonie
Cesc Fabregas sercem jest w Barcelonie. Na razie tylko sercem, ale wydaje się, że już latem wróci tam, gdzie rozpoczynał swoją karierę. Problemem dla Barçy jest Arsenal, gdzie piłkarz trafił w wieku 16 lat i gdzie stał się wielkim piłkarzem. Z tego właśnie powodu chce być lojalny wobec swojego obecnego klubu i jeśli zdecyduje o odejściu, to będzie chciał rozstać się Kanonierami w przyjaznej atmosferze.
Cesc myśli o swojej przyszłości, a jego celem jest bordowo-granatowa koszulka. Chce, podobnie jak uczynił to Gerard Piqué, wrócić z Anglii, choć jego sytuacja różni się od położenia w jakim był kataloński obrońca. Przede wszystkim chodzi o cenę, która w przypadku Fabregasa wynosi około 50 mln euro. Barcelona nie zamierza płacić takiej kwoty, ale kusi możliwością sięgania po najważniejsze tytuły, na które zawodnik nie może liczyć w Arsenalu.
Fabregas szuka już domu w Hiszpanii. Chociaż jako dziecko zaczynał szkolić się w Mataró, mieszkając w katalońskim powiecie Maresme, teraz wie, że w przypadku transferu do Barçy, najlepszym miejscem do życia będzie dla niego właśnie Barcelona. I taki jest jego zamiar, chce znaleźć dom w stolicy Katalonii. Choć zawsze mówił, że znakomicie czuje się w Londynie, mieście, gdzie ludzie go szanują o doceniają, ciągnie go do najlepszych, którzy gwarantują sukcesy.
Na razie Cesc odrzucił propozycję kontraktu przedstawioną przez Arsenal, który za pięć sezonów gry oferował mu 34 mln euro. Piłkarz, choćby miał nawet zarabiać mniej, skłonny jest wrócić do Barçy, gdzie ponownie spotkałby wielkich z rocznika 87 - Messiego i Piqué - z którymi grał w zespołach młodzieżowych. Fabregas ma 22 lata i czuje, że nadszedł czas, aby wykonać ważny krok w swojej karierze.
Arsenal zajmuje trzecie miejsce w Premiership i do Chelsea, która jest liderem traci 9 punktów. Szanse na mistrzowski tytuł są więc dla podopiecznych Wengera ograniczone. Kanonierzy nie wygrali ligi od pięciu lat i teraz również nie są faworytem, a Cesc powtarza, że chce zdobywać tytuły. Jego poprzednim krokiem była przeprowadzka do Londynu. Teraz posiada wystarczające umiejętności, aby wrócić i grać na Camp Nou.
[źródło: Sport]
Cesc myśli o swojej przyszłości, a jego celem jest bordowo-granatowa koszulka. Chce, podobnie jak uczynił to Gerard Piqué, wrócić z Anglii, choć jego sytuacja różni się od położenia w jakim był kataloński obrońca. Przede wszystkim chodzi o cenę, która w przypadku Fabregasa wynosi około 50 mln euro. Barcelona nie zamierza płacić takiej kwoty, ale kusi możliwością sięgania po najważniejsze tytuły, na które zawodnik nie może liczyć w Arsenalu.
Fabregas szuka już domu w Hiszpanii. Chociaż jako dziecko zaczynał szkolić się w Mataró, mieszkając w katalońskim powiecie Maresme, teraz wie, że w przypadku transferu do Barçy, najlepszym miejscem do życia będzie dla niego właśnie Barcelona. I taki jest jego zamiar, chce znaleźć dom w stolicy Katalonii. Choć zawsze mówił, że znakomicie czuje się w Londynie, mieście, gdzie ludzie go szanują o doceniają, ciągnie go do najlepszych, którzy gwarantują sukcesy.
Na razie Cesc odrzucił propozycję kontraktu przedstawioną przez Arsenal, który za pięć sezonów gry oferował mu 34 mln euro. Piłkarz, choćby miał nawet zarabiać mniej, skłonny jest wrócić do Barçy, gdzie ponownie spotkałby wielkich z rocznika 87 - Messiego i Piqué - z którymi grał w zespołach młodzieżowych. Fabregas ma 22 lata i czuje, że nadszedł czas, aby wykonać ważny krok w swojej karierze.
Arsenal zajmuje trzecie miejsce w Premiership i do Chelsea, która jest liderem traci 9 punktów. Szanse na mistrzowski tytuł są więc dla podopiecznych Wengera ograniczone. Kanonierzy nie wygrali ligi od pięciu lat i teraz również nie są faworytem, a Cesc powtarza, że chce zdobywać tytuły. Jego poprzednim krokiem była przeprowadzka do Londynu. Teraz posiada wystarczające umiejętności, aby wrócić i grać na Camp Nou.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (42)