Laporta: Chcemy, by wiedzieli, że pieniądze to nie wszystko
Prezydent Barçy Joan Laporta w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika The Times nie ukrywał, że Cesc radzi sobie bardzo dobrze w Arsenalu - w klubie, który jak stwierdził, "wyłowił gracza".
"Arsenal to klub, który zajmuje się wyławianiem graczy z innych klubów. Jednym z nich był Cesc i nie da się ukryć - teraz radzi sobie tam bardzo dobrze. Nie jest to też ‘kuszenie' zawodnika i nie mogę powiedzieć nic więcej" - możemy przeczytać w ekskluzywnym wywiadzie z Laportą, zamieszczonym w dzisiejszym wydaniu The Times.
Pieniądze to nie wszystko
Przykład Cesca Fabregasa to jasny i klarowny obraz modelu zarządzania klubem, a także sztandarowy wzorzec, jak zespół The Gunners i inni korzystają z zawodników wychowanych i ukształtowanych w szkółce La Masia. Laporta dał do zrozumienia, iż "to właśnie rynek prowokuje takie sytuacje, ale wychodzi tu także umiejętność klubów do 'wyłapywania' takich zawodników. Nasza ‘cantera' jest przeznaczona dla młodych ludzi, którzy mogą zasilić pierwszy zespół, na wzór Victora Valdésa czy Carlesa Puyola. Chcemy, aby oni chcieli grać w Barcelonie, aby rozumieli, że pieniądze to nie wszystko."
Laporta broni Henry'ego
Prezydent Barcelony wypowiedział się również o byłym koledze Cesca z Arsenalu, Thierrym Henry, broniąc go, mimo iż Francuz nie przeżywa obecnie w klubie swojego najlepszego okresu. "Henry ma się dobrze w Barcelonie, od pierwszego dnia, kiedy do nas przybył. Jest dżentelmenem i bardzo cenimy jego sposób bycia. Jego przyszłość jest tutaj" - zadeklarował Joan Laporta, który już w czerwcu zakończy swoją kadencję.
[źródło: Sport]
"Arsenal to klub, który zajmuje się wyławianiem graczy z innych klubów. Jednym z nich był Cesc i nie da się ukryć - teraz radzi sobie tam bardzo dobrze. Nie jest to też ‘kuszenie' zawodnika i nie mogę powiedzieć nic więcej" - możemy przeczytać w ekskluzywnym wywiadzie z Laportą, zamieszczonym w dzisiejszym wydaniu The Times.
Pieniądze to nie wszystko
Przykład Cesca Fabregasa to jasny i klarowny obraz modelu zarządzania klubem, a także sztandarowy wzorzec, jak zespół The Gunners i inni korzystają z zawodników wychowanych i ukształtowanych w szkółce La Masia. Laporta dał do zrozumienia, iż "to właśnie rynek prowokuje takie sytuacje, ale wychodzi tu także umiejętność klubów do 'wyłapywania' takich zawodników. Nasza ‘cantera' jest przeznaczona dla młodych ludzi, którzy mogą zasilić pierwszy zespół, na wzór Victora Valdésa czy Carlesa Puyola. Chcemy, aby oni chcieli grać w Barcelonie, aby rozumieli, że pieniądze to nie wszystko."
Laporta broni Henry'ego
Prezydent Barcelony wypowiedział się również o byłym koledze Cesca z Arsenalu, Thierrym Henry, broniąc go, mimo iż Francuz nie przeżywa obecnie w klubie swojego najlepszego okresu. "Henry ma się dobrze w Barcelonie, od pierwszego dnia, kiedy do nas przybył. Jest dżentelmenem i bardzo cenimy jego sposób bycia. Jego przyszłość jest tutaj" - zadeklarował Joan Laporta, który już w czerwcu zakończy swoją kadencję.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)