Puyol: Ponownie zagraliśmy swoje
Kapitan Barcelony nie krył po meczu swojej satysfakcji. Duma Katalonii wyszła z opresji obronną ręką i zwyciężyła, mimo że Málaga postawiła w tym spotkaniu ciężkie warunki. "Zostawiliśmy na boisku trochę zdrowia, bo graliśmy z dużą intensywnością i wstydem byłoby, gdybyśmy zremisowali. Ważne jest to, że udało nam się zdobyć trzy punkty".
Pomimo wątpliwości i obaw, co do gry Katalończyków w ostatnich tygodniach, Carles Puyol komentując na gorąco wydarzenia po ostatnim gwizdku, zapewnił: "Wróciliśmy do naszego stylu i do tej gry, której szukaliśmy. Málaga jednak dobrze weszła w mecz, a kiedy doprowadzili do remisu, męczyliśmy się. Po tym zdarzeniu właściwie zareagowaliśmy i w końcu wygraliśmy".
Iniesta: Trzy punkty najistotniejsze
Pozostali piłkarze Barçy również byli zadowoleni z końcowego rezultatu. Iniesta podkreślił znaczenie kolejnych punktów gromadzonych przez drużynę: "Zdobyliśmy dziś ważne trzy oczka i zareagowaliśmy dobrze na zaciekłą obronę. Wydaje mi się, że rozegraliśmy spotkanie kompletne, ale i tak liczy się zwycięstwo". W odniesieniu do straconego gola, stwierdził: "Nasza odpowiedź była szybka i z powrotem mieliśmy jedną bramkę więcej od rywala". Podobnie do kapitana, Andrés Iniesta podkreślił zaangażowanie zespołu: "Dla nas każdy mecz jest bardzo ważny. Kiedy doprowadzili do remisu, zaatakowaliśmy. Do końca sezonu powinniśmy jednak unikać błędów, ale wydaje mi się, że dziś zrobiliśmy dobre wrażenie".
W drugiej połowie meczu Iniesta był bliski zdobycia bramki. Trafił jednak w poprzeczkę: "Dostałem podanie od Messiego, spodziewałem się, że może szybko rozegrać rzut wolny. Niestety, nie wyszło nam to". O samym spotkaniu stwierdził: "Była to intensywna walka, w której dominowaliśmy, kontrolowaliśmy mecz i wynik to odzwierciedla. Malaga była świetnie zorganizowana, a drugi gol padł po naszej szybkiej akcji, którą ich zaskoczyliśmy. Kiedy jestem na boisku, zawsze staram się robić to, co potrafię najlepiej. Teraz wszystkie mecze będą istotne, ale najważniejsze, że wciąż jesteśmy liderami".
Arbiter wczoraj nie popisał się wczoraj przy niektórych decyzjach. Iniesta jednak nie chciał rozmawiać o pomyłkach sędziowskich - "Myślę, że Zlatan nie faulował, gdy strzelał trzeciego gola. Nie mówmy jednak o arbitrach. Dużo już na ten temat zostało powiedziane. Ważne jest teraz kontynuowanie zwycięskiej passy w poczuciu, że stanowimy jedną drużynę".
Dani Alves: To jeden z moich najszczęśliwszych dni
Co o spotkaniu mówił Dani Alves? Dla Barcelony jego powrót na boisko po kontuzji był bardzo istotny, dla Brazylijczyka również: "Odnalazłem się na murawie znakomicie. Te dni, kiedy nie mogłem grać, strasznie się dłużyły. W końcu jednak zagrałem i był to jeden z moich najszczęśliwszych dni".
"Rozumieliśmy się z Pedro bardzo dobrze, wzajemnie się uzupełnialiśmy. To prawda, że jesteśmy dobrzy, a naszą naczelną zasadą jest cierpliwość i spokój".
"Nie powinniśmy się denerwować, jesteśmy sobą, a każdy w zespole jest równy. Kontrolowaliśmy spotkanie, mieliśmy też okazje, by podwyższyć rezultat. Dzięki cierpliwości udało nam się wyjść na prowadzenie. Pracując w ten sposób odnieśliśmy zwycięstwo" - podkreślił brazylijski obrońca, który znów zanotował asystę przy golu Messiego. "Z Xavim udało nam się szybko rozegrać akcję w trójkącie. Wykończyliśmy ją tak jak chcieliśmy" - skomentował.
Piqué: Drużyna wróciła na właściwe tory
Piqué zwrócił uwagę na ogromny wysiłek drużyny w starciu z Málagą - "To było wielkie zwycięstwo, na które sobie zapracowaliśmy i które kosztowało nas dużo sił. Zespół wrócił na właściwe tory, będziemy starali się to kontynuować. W meczu z Almeríą będziemy walczyć i tyle".
Ostatnie tygodnie w wykonaniu Barcelony nie wyglądały najlepiej. Piqué jednak podkreślił starania drużyny, by odzyskać regularność: "Chcieliśmy odzyskać istotę naszej gry. Czasami jest ciężko, ale musimy to robić, ponieważ w ostatecznym rozrachunku da nam to kolejne trofea".
Środkowy obrońca podkreślił znaczenie powrotu do drużyny Daniego Alvesa: "Jest dla nas bardzo ważny. Każdy widział jego brak na prawej stronie. Jego gra była ważna dla osiągnięcia zwycięstwa, pomagał, rozciągał grę, a kiedy Pedro schodził do środka, wymiana piłek w trójkącie szła bardzo dobrze".
[źródło: FCBarcelona.cat]
Pomimo wątpliwości i obaw, co do gry Katalończyków w ostatnich tygodniach, Carles Puyol komentując na gorąco wydarzenia po ostatnim gwizdku, zapewnił: "Wróciliśmy do naszego stylu i do tej gry, której szukaliśmy. Málaga jednak dobrze weszła w mecz, a kiedy doprowadzili do remisu, męczyliśmy się. Po tym zdarzeniu właściwie zareagowaliśmy i w końcu wygraliśmy".
Iniesta: Trzy punkty najistotniejsze
Pozostali piłkarze Barçy również byli zadowoleni z końcowego rezultatu. Iniesta podkreślił znaczenie kolejnych punktów gromadzonych przez drużynę: "Zdobyliśmy dziś ważne trzy oczka i zareagowaliśmy dobrze na zaciekłą obronę. Wydaje mi się, że rozegraliśmy spotkanie kompletne, ale i tak liczy się zwycięstwo". W odniesieniu do straconego gola, stwierdził: "Nasza odpowiedź była szybka i z powrotem mieliśmy jedną bramkę więcej od rywala". Podobnie do kapitana, Andrés Iniesta podkreślił zaangażowanie zespołu: "Dla nas każdy mecz jest bardzo ważny. Kiedy doprowadzili do remisu, zaatakowaliśmy. Do końca sezonu powinniśmy jednak unikać błędów, ale wydaje mi się, że dziś zrobiliśmy dobre wrażenie".
W drugiej połowie meczu Iniesta był bliski zdobycia bramki. Trafił jednak w poprzeczkę: "Dostałem podanie od Messiego, spodziewałem się, że może szybko rozegrać rzut wolny. Niestety, nie wyszło nam to". O samym spotkaniu stwierdził: "Była to intensywna walka, w której dominowaliśmy, kontrolowaliśmy mecz i wynik to odzwierciedla. Malaga była świetnie zorganizowana, a drugi gol padł po naszej szybkiej akcji, którą ich zaskoczyliśmy. Kiedy jestem na boisku, zawsze staram się robić to, co potrafię najlepiej. Teraz wszystkie mecze będą istotne, ale najważniejsze, że wciąż jesteśmy liderami".
Arbiter wczoraj nie popisał się wczoraj przy niektórych decyzjach. Iniesta jednak nie chciał rozmawiać o pomyłkach sędziowskich - "Myślę, że Zlatan nie faulował, gdy strzelał trzeciego gola. Nie mówmy jednak o arbitrach. Dużo już na ten temat zostało powiedziane. Ważne jest teraz kontynuowanie zwycięskiej passy w poczuciu, że stanowimy jedną drużynę".
Dani Alves: To jeden z moich najszczęśliwszych dni
Co o spotkaniu mówił Dani Alves? Dla Barcelony jego powrót na boisko po kontuzji był bardzo istotny, dla Brazylijczyka również: "Odnalazłem się na murawie znakomicie. Te dni, kiedy nie mogłem grać, strasznie się dłużyły. W końcu jednak zagrałem i był to jeden z moich najszczęśliwszych dni".
"Rozumieliśmy się z Pedro bardzo dobrze, wzajemnie się uzupełnialiśmy. To prawda, że jesteśmy dobrzy, a naszą naczelną zasadą jest cierpliwość i spokój".
"Nie powinniśmy się denerwować, jesteśmy sobą, a każdy w zespole jest równy. Kontrolowaliśmy spotkanie, mieliśmy też okazje, by podwyższyć rezultat. Dzięki cierpliwości udało nam się wyjść na prowadzenie. Pracując w ten sposób odnieśliśmy zwycięstwo" - podkreślił brazylijski obrońca, który znów zanotował asystę przy golu Messiego. "Z Xavim udało nam się szybko rozegrać akcję w trójkącie. Wykończyliśmy ją tak jak chcieliśmy" - skomentował.
Piqué: Drużyna wróciła na właściwe tory
Piqué zwrócił uwagę na ogromny wysiłek drużyny w starciu z Málagą - "To było wielkie zwycięstwo, na które sobie zapracowaliśmy i które kosztowało nas dużo sił. Zespół wrócił na właściwe tory, będziemy starali się to kontynuować. W meczu z Almeríą będziemy walczyć i tyle".
Ostatnie tygodnie w wykonaniu Barcelony nie wyglądały najlepiej. Piqué jednak podkreślił starania drużyny, by odzyskać regularność: "Chcieliśmy odzyskać istotę naszej gry. Czasami jest ciężko, ale musimy to robić, ponieważ w ostatecznym rozrachunku da nam to kolejne trofea".
Środkowy obrońca podkreślił znaczenie powrotu do drużyny Daniego Alvesa: "Jest dla nas bardzo ważny. Każdy widział jego brak na prawej stronie. Jego gra była ważna dla osiągnięcia zwycięstwa, pomagał, rozciągał grę, a kiedy Pedro schodził do środka, wymiana piłek w trójkącie szła bardzo dobrze".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (4)