Alves: Wielu już zacierało ręce...

Rozwad

1 marca 2010, 20:56

17 komentarzy
Po serii przeciętnych występów, FC Barcelona w ostatnim ligowym spotkaniu z Malagą zagrała na swoim optymalnym poziomie. Powrót do dobrej gry zbiegł się z powrotem po kontuzji na boisko Daniego Alvesa. Zbieg okoliczności? Czy może pokazuje to jak ważnym elementem drużyny Guardioli jest Brazylijczyk? Obecność na boisku Alvesa wniosła wiele ożywienia w ofensywnych poczynaniach zespołu. Wydaje się, że z Brazylijczykiem na murawie Barça gra o tempo, a nawet dwa szybciej.

"Czułem się fantastycznie"

"Jak na tak długą przerwę, to w meczu z Malagą czułem się fantastycznie. Zawsze się denerwuję, gdy nie mogę grać, nawet jeśli wiem, że jestem kontuzjowany. Wtedy widać smutek na mej twarzy, ponieważ to co lubię robić najbardziej to gra w piłkę, a gdy nie mogę tego robić, jestem nieszczęśliwy", powiedział.

Co do personalnych osiągnięć w meczu z Malagą, Alves był zadowolony. "Podjąłem się wielu dośrodkowań. Moja praca została wykonana, ponieważ po jednym z nich padła bramka... Szkoda jednak, że nikt nie zdołał 'złapać' pozostałych", powiedział.

Nowe ustawienie, na plus

Brazylijczyk został również spytany o nowe ustawienie, w którym zagrała Barcelona. '2' Barçy pochwalił system 4-2-4, który był praktykowany podczas sobotniego spotkania z Malagą. "Wielu już zacierało ręce, ale zdołaliśmy szybko odpowiedzieć na bramkę Malagi. To czyni to zwycięstwo jeszcze wspanialszym. Co do zmian taktycznych, są one dobre, ponieważ Leo grając bliżej środka pola tworzy więcej przestrzeni i 'dziur' w strefie obronnej rywali", wyznał.

Słaba dyspozycja. Powód: Brak Alvesa?

Brazylijczyk przez ostatni miesiąc leczył uraz łydki. W tym czasie Barcelona grała słabiej, niż zwykle. Jednak Alves zaprzecza jakoby jego nieobecność wpłynęła negatywnie na zespół. "To przypadek, że zespół grał słabiej podczas mojej nieobecności. To nie było konsekwencją mojego braku, ale prawda jest taka, że w ostatnich tygodniach nie graliśmy dobrze. Mam nadzieję, że się to nie powtórzy", powiedział.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze