Andaluzja - dobre miejsce na łowy

Changu

3 marca 2010, 22:01

3 komentarze
Drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę, piętnaście razy grała z drużynami z Andaluzji, z czego aż czternaście razy zwyciężała, a raz remisowała. Zespołem, który przysporzył Barçy najwięcej problemów był o dziwo Betis, który finalnie spadł do Segunda Division. W meczu rozgrywanym na Camp Nou nieznacznie zwyciężyła FC Barcelona pokonując Betis 3-2, z kolei w rewanżu na stadionie Ruiz de Lopera padł remis 2-2.

Bezlitosna Barça

FC Barcelona zdążyła już przyzwyczaić swych fanów do zwycięstw z drużynami z południa kraju. W ubiegłym sezonie ligowym Duma Katalonii dwukrotnie wygrywała z takimi drużynami jak Sevilla, Recreativo Huelva, Malaga oraz Almeria, zyskując na tych drużynach 24 punkty. Kolejne cztery punkty Barça zdobyła w pojedynkach z Betisem. W sumie w tych dziesięciu potyczkach, zespół Pepa Guardioli zaaplikował rywalom 33 gole, tracąc zaledwie 5. Drużyną, która najdotkliwiej odczuła siłę rywali z Katalonii była Malaga, tracąc w dwóch meczach 10 goli, podczas gdy Recreativo Huelva straciło ich zaledwie 4.

Bez zmian

W obecnym sezonie jak do tej pory niewiele się zmieniło. Barça odprawiała z kwitkiem w Primera Division kolejnych rywali z Andaluzji (Sevillę, Almerię, Malagę oraz Xerez). W przyszłą sobotę FC Barcelona uda się nad Morze Śródziemne do Almerii. Po tym meczu drużynę Guardioli czekają jeszcze tylko dwa spotkania z zespołami z Andaluzji, u siebie z Xerez w 34 kolejce oraz wyjazdowy mecz w Sevilli w 37 kolejce.

[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze