Milito zamknął drzwi przed Czyhrynskim

Rozwad

6 marca 2010, 13:14

27 komentarzy
Pep Guardiola będzie dziś miał po raz kolejny problemy z zestawieniem linii obronnej swojego zespołu. Jednak po niedawnej sytuacji przed meczem z Atlético, tego przypadku nie można nazwać "problemem".

Dziś na Estadio Mediterraneo nie mogą zagrać kontuzjowany Eric Abidal oraz pauzujący za kartki Gerard Piqué. Katalończyk otrzymał żółty "kartonik" w ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Maladze, kiedy chaotycznie prowadzący zawody Rubinos Pérez pokazał mu go za protesty w słusznej sprawie. Francuz wciąż leczy uraz mięśnia przywodziciela, lecz popularny 'Abi' ma być gotowy już na bój z Valencią.

Pewniakami w obronie Barçy przed meczem z Almerią są Dani Alves, Carles Puyol oraz Maxwell. Jednak pod nieobecność Piqué stworzyła się luka w środku obrony. Kto ją załata? W normalnych warunkach zapewne od pierwszej minuty wystąpiłby Rafael Márquez, jednak Meksykanin po meczu reprezentacyjnym wrócił do Barcelony dopiero w piątek i przed meczem odbył z drużyną Barçy zaledwie jedną sesję treningową. W takim wypadku pozostają dwie opcje: Milito i Czyhrynski.

Jednak to Argentyńczyk jest usytuowany wyżej w klubowej hierarchii aniżeli 'Dima'. Ukrainiec na boisku w barwach Barçy nie pojawił się już id półtora miesiąca. Ostatni raz trykot Blaugrany przywdział 23 stycznia 2010 roku podczas spotkania z Realem Valladolid (wszedł na boisko na ostatnie 10 minut). Nie trudno zauważyć, że brak gry Czyhrynskiego zbiegł się z powrotem do zdrowia Gabriela Milito.

Pep Guardiola podczas konferencji prasowej dał poniekąd wszystkim do zrozumienia, że postawi na Gabriela Milito mówiąć iż byłby on bardziej odpowiedni do zredukowania atutu szybkości napastników rywala. "Almeria to zespół, który chce grać w piłkę nożną. W ataku mają dwóch bardzo szybkich i groźnych napastników, Crusata oraz Piattiego", powiedział.

W środku pomocy powinni wystąpić Xavi oraz Iniesta. W roli pivota Sergio Busquets lub Yaya Touré. W ataku zapewne wystąpią Leo Messi, Zlatan Ibrahimović i Pedro, który powinien na stałe odesłać Thierry'ego Henry na ławkę rezerwowych.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze