Lider w Madrycie: Almeria - Barcelona 2:2
W meczu 25. kolejki hiszpańskiej La Liga, FC Barcelona zremisowała na Estadio Mediterraneo z Almerią 2:2. Obie bramki dla Barçy zdobył Lionel Messi, który ma już na swoim koncie 19 ligowych trafień. Gospodarze cieszyli się po bramce Domingo Cismy oraz samobójczym golu Carlesa Puyola. Katalończycy po remisie w Andaluzji stracili fotel lidera na rzecz Realu Madryt, który na Santiago Bernabeu po fantastycznej remontadzie pokonał Sevillę.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków Barcelony. Już na początku meczu po prostopadłym podaniu Xaviego oko w oko z Diego Alvesem stanął Pedro, lecz ten zamiast strzelać szukał jeszcze partnerów, co ostatecznie skończyło się wybiciem piłki przez obrońców. W 12. minucie spotkania Almeria po raz pierwszy przedostała się pod pole karne Barcelony i wywalczyła rzut rożny, który w następstwie świetnym strzałem głową zamianił na bramkę Domingo Cisma. Wygrał on pojedynek główkowy z Carlesem Puyolem - Victor Valdés bez najmniejszych szans.
Po bramce Almeria cofnęła się do głębokiej defensywy. Barcelona atakowała, ale czyniła to zbyt wolno i zbyt przewidywalnie. W 26. minucie Pep Guardiola wyraźnie zdenerwowany całą sytuacją zbyt impulsywnie negował decyzję sędziego, przez co został odesłany na trybuny stadionu, a przecież "sędziowie nie istnieją". W 42. minucie spotkania Clos Gomez podyktował rzut wolny dla Barcelony tuż przed polem karnym rywala. Jeden z obrońców gospodarzy założył Zlatanowi tzw. "stołek", co jest nie dozwolone w walce o górną piłkę. Rzut wolny na bramkę zamienił Lionel Messi, który fantastycznym, technicznym strzałem umieścił ją w lewym 'okienku' bramki Alvesa.
Druga połowa ponownie rozpoczęła się o ataków Barcelony. Lecz culés przeżyli prawdziwe 'deja vu' z pierwszej części meczu. Po dziesięciu minutach sporej przewagi, nastąpiła z pozoru niegroźna strata piłki Maxwella na połowie rywala. Z tego wykreowała się groźna kontra. Piłka została 'przegrana' na przeciwległe skrzydło, po czym Guilherme ostro ją dośrodkował w pole karne. Starający się przerwać dośrodkowanie Carles Puyol wślizgiem wpakował piłkę do własnej siatki. Jak powszechnie wiadomo 'nieszczęścia chodzą parami'. Po samobójczym golu kapitana Barçy, trzy minuty później czerwoną kartkę za uderzenie przeciwnika w twarz otrzymał Zlatan Ibrahimović.
Gdy wydawało się, że rozbita serią niefortunnych zdarzeń Barcelona padnie na kolana, wydarzyło się coś zupełnie innego. Katalończycy zaczęli grać dobrą piłkę mimo braku jednego zawodnika. W 66. minucie prawą stroną przedarł się Pedro. Dośrodkował piłkę, którą niefortunnie wybił obrońca Almerii. Futbolówka spadła pod nogi Leo Messiego, który skierował ją do siatki. Po wyrównaniu Barça miała jeszcze kilka sytuacji, podobnie jak Almeria, jednak żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
UD Almería: Diego Alves; Chico, Pellerano, Domingo Cisma; Juanma Ortiz, M'Bami, Bernardello, Guillerme (Goitom, m. 66); Fernando Soriano; Piatti (Ortiz Bernal, m. 90), Albert Crusat (Kalu Uche, m. 74).
FC Barcelona: Víctor Valdés; Dani Alves, Puyol, Milito, Maxwell; Xavi, Touré Yayá (Busquets, m. 72), Iniesta; Messi, Ibrahimović, Pedro.
Bramki: 1-0, m. 11: Domingo Cisma. 1-1, m. 41: Messi. 2-1, m. 56: Puyol (gol samobójczy). 2-2, m. 66: Messi.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków Barcelony. Już na początku meczu po prostopadłym podaniu Xaviego oko w oko z Diego Alvesem stanął Pedro, lecz ten zamiast strzelać szukał jeszcze partnerów, co ostatecznie skończyło się wybiciem piłki przez obrońców. W 12. minucie spotkania Almeria po raz pierwszy przedostała się pod pole karne Barcelony i wywalczyła rzut rożny, który w następstwie świetnym strzałem głową zamianił na bramkę Domingo Cisma. Wygrał on pojedynek główkowy z Carlesem Puyolem - Victor Valdés bez najmniejszych szans.
Po bramce Almeria cofnęła się do głębokiej defensywy. Barcelona atakowała, ale czyniła to zbyt wolno i zbyt przewidywalnie. W 26. minucie Pep Guardiola wyraźnie zdenerwowany całą sytuacją zbyt impulsywnie negował decyzję sędziego, przez co został odesłany na trybuny stadionu, a przecież "sędziowie nie istnieją". W 42. minucie spotkania Clos Gomez podyktował rzut wolny dla Barcelony tuż przed polem karnym rywala. Jeden z obrońców gospodarzy założył Zlatanowi tzw. "stołek", co jest nie dozwolone w walce o górną piłkę. Rzut wolny na bramkę zamienił Lionel Messi, który fantastycznym, technicznym strzałem umieścił ją w lewym 'okienku' bramki Alvesa.
Druga połowa ponownie rozpoczęła się o ataków Barcelony. Lecz culés przeżyli prawdziwe 'deja vu' z pierwszej części meczu. Po dziesięciu minutach sporej przewagi, nastąpiła z pozoru niegroźna strata piłki Maxwella na połowie rywala. Z tego wykreowała się groźna kontra. Piłka została 'przegrana' na przeciwległe skrzydło, po czym Guilherme ostro ją dośrodkował w pole karne. Starający się przerwać dośrodkowanie Carles Puyol wślizgiem wpakował piłkę do własnej siatki. Jak powszechnie wiadomo 'nieszczęścia chodzą parami'. Po samobójczym golu kapitana Barçy, trzy minuty później czerwoną kartkę za uderzenie przeciwnika w twarz otrzymał Zlatan Ibrahimović.
Gdy wydawało się, że rozbita serią niefortunnych zdarzeń Barcelona padnie na kolana, wydarzyło się coś zupełnie innego. Katalończycy zaczęli grać dobrą piłkę mimo braku jednego zawodnika. W 66. minucie prawą stroną przedarł się Pedro. Dośrodkował piłkę, którą niefortunnie wybił obrońca Almerii. Futbolówka spadła pod nogi Leo Messiego, który skierował ją do siatki. Po wyrównaniu Barça miała jeszcze kilka sytuacji, podobnie jak Almeria, jednak żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
UD Almería: Diego Alves; Chico, Pellerano, Domingo Cisma; Juanma Ortiz, M'Bami, Bernardello, Guillerme (Goitom, m. 66); Fernando Soriano; Piatti (Ortiz Bernal, m. 90), Albert Crusat (Kalu Uche, m. 74).
FC Barcelona: Víctor Valdés; Dani Alves, Puyol, Milito, Maxwell; Xavi, Touré Yayá (Busquets, m. 72), Iniesta; Messi, Ibrahimović, Pedro.
Bramki: 1-0, m. 11: Domingo Cisma. 1-1, m. 41: Messi. 2-1, m. 56: Puyol (gol samobójczy). 2-2, m. 66: Messi.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (1506)