Piqué: Madryt? Niech świętuje
Gerard Piqué i Bojan Krkic objęli patronatem dziesiątą edycję MIC 2010. Na koniec akcji obrońca Barçy wypowiedział się na temat objęcia przez Real Madryt pozycji lidera la Liga.
"Mamy tyle samo punktów co oni, bycie pierwszym czy drugim w tym momencie jest obojętne. Ważne jest, aby na koniec ligi zwyciężyć", powiedział. Obrońca uważa za normalne to, że odwieczny rywal cieszy się z pozycji lidera: "Nie widzę problemu, niech się cieszą, dawno nie byli liderami".
Piqué zapewnił również, że piłkarze Barçy są pewni tego, że zostaną mistrzami. Przypomniał: "Jeśli weźmiemy pod uwagę statystyki, jesteśmy w tym samym punkcie co rok temu, zarówno w lidze jak i Champions League". Przyznał jednak, że ostatnio nie grają tak jak na początku, ale "to także zdarzało nam się w poprzednim sezonie. Myślę, że nie mamy się czym przejmować. Teraz musimy skupić się na meczu z Valencią."
Na pytanie, czy stawianie wszystkiego na Gran Derbi, tak jak robi to Real, nie jest zbyt śmiałym posunięciem, piłkarz odpowiedział: "Każdy wierzy w to co chce. Oni widzą ten mecz jako możliwość zdobycia trzech punktów i wygrania ligi, my idziemy krok po kroku, chcemy wygrywać każdy czekający nas mecz, w innym wypadku miejsce lidera nie będzie nasze."
O komentowanej ostatnio formie swojego kolegi z zespołu, Henry'ego, Piqué nie mówił wiele: "Jest normalny. Nie wszyscy piłkarze świata grają na takim samym poziomie cały rok. Titi będzie w tym sezonie graczem, którym był zawsze." Na zakończenie dodał, że nie widzi żadnej zmiany w zachowaniu arbitrów. "Najlepiej zostawić ten temat, ponieważ liga straci swój urok", doradził.
[źródło: Mundo Deportivo]
"Mamy tyle samo punktów co oni, bycie pierwszym czy drugim w tym momencie jest obojętne. Ważne jest, aby na koniec ligi zwyciężyć", powiedział. Obrońca uważa za normalne to, że odwieczny rywal cieszy się z pozycji lidera: "Nie widzę problemu, niech się cieszą, dawno nie byli liderami".
Piqué zapewnił również, że piłkarze Barçy są pewni tego, że zostaną mistrzami. Przypomniał: "Jeśli weźmiemy pod uwagę statystyki, jesteśmy w tym samym punkcie co rok temu, zarówno w lidze jak i Champions League". Przyznał jednak, że ostatnio nie grają tak jak na początku, ale "to także zdarzało nam się w poprzednim sezonie. Myślę, że nie mamy się czym przejmować. Teraz musimy skupić się na meczu z Valencią."
Na pytanie, czy stawianie wszystkiego na Gran Derbi, tak jak robi to Real, nie jest zbyt śmiałym posunięciem, piłkarz odpowiedział: "Każdy wierzy w to co chce. Oni widzą ten mecz jako możliwość zdobycia trzech punktów i wygrania ligi, my idziemy krok po kroku, chcemy wygrywać każdy czekający nas mecz, w innym wypadku miejsce lidera nie będzie nasze."
O komentowanej ostatnio formie swojego kolegi z zespołu, Henry'ego, Piqué nie mówił wiele: "Jest normalny. Nie wszyscy piłkarze świata grają na takim samym poziomie cały rok. Titi będzie w tym sezonie graczem, którym był zawsze." Na zakończenie dodał, że nie widzi żadnej zmiany w zachowaniu arbitrów. "Najlepiej zostawić ten temat, ponieważ liga straci swój urok", doradził.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)