Gio Chanturia rozwinął skrzydła

Blazeq

12 marca 2010, 22:10

26 komentarzy
Gio Chanturia dołączył do zespołu Juvenil B FC Barcelony ubiegłego lata. Młody ofensywny pomocnik to bezsprzecznie jeden z największych talentów w gruzińskim futbolu. Jako szesnastoletni chłopiec znalazł się pod opieką Sergiego Barjuana i z tygodnia na tydzień robił postępy. Obecnie jest jednym z kluczowych zawodników swojej drużyny.

Sława jaką zyskała La Masia sprawia, że sprowadzanie największych talentów futbolu jest znacznie prostsze. W Barcelonie nie tylko daje się szansę młodym zawodnikom rozwinąć swoje umiejętności, ale także od czasu do czasu trenować z najlepszymi. Historia takich piłkarzy, jak Messi, Iniesta czy Busquets pozwala natomiast wchodzącym w świat wielkiego futbolu chłopcom wierzyć, że i oni dostąpią zaszczytu gry przed blisko stutysięczną publicznością.

Nieposkromiony indywidualizm

Kiedy Gio Chanturia przybył do Barcelony, zrobił na trenerach bardzo dobre wrażenie. Wysoki, silny, dynamiczny, lewonożny pomocnik, potrafiący w pojedynkę wymanewrować całą obronę przeciwnika. W pierwszych spotkaniach pokazał on wszystkie swoje atuty, jednak uwidoczniły się także wady. Młody Gruzin grał zbyt indywidualnie, a na dodatek nie rozumiał się najlepiej z resztą zespołu. Kiedy trzeba było podać, to wikłał się w niepotrzebne pojedynki lub strzelał na bramkę.

Eliminacja tych mankamentów musiała przebiegać stopniowo. Sergi Barjuan doskonale zdawał sobie z tego sprawę: "to normalne, że dostosowanie się do naszego stylu gry sporo go kosztuje, ponieważ wychował się zupełnie innej kulturze piłkarskiej". Pochodzący z Les Franqueses del Vallès trener uważa, że dobro zespołu zawsze musi być ponad dobrem poszczególnych zawodników.

Stopniowa przemiana

Każdego dnia Gio chłonął wszystko, co przekazywał mu sztab szkoleniowy i coraz lepiej rozumiał się z zespołem. W pojedynku z Cornellą zdobył dwie ważne bramki i pomógł zespołowi w odniesieniu cennego zwycięstwa (4:1). Przede wszystkim pokazał jednak, że jest bardzo waleczny i potrafi pracować dla dobra drużyny. Sam zawodnik wiele już zrozumiał i jest spokojny, ale nie rezygnuje z realizacji swoich marzeń.

"Będąc tutaj, jeśli ciężko nie pracujesz, to nie grasz. A ja zawsze chcę grać. Bardzo zależy mi na zwycięstwie w rozgrywkach ligowych. Chcę się także rozwijać jako piłkarz."

W rozmowie z dziennikarzem Barça TV Gio Chanturia wyznał, że wierzy, iż stanie się pierwszym Gruzinem, który triumfuje na Camp Nou: "wciąż nie pokazałem wszystkiego i muszę ciężko pracować, ale to prawda, że marzę o dołączeniu do pierwszego zespołu".

Chanturia w statystykach

Po uporaniu się z wszystkimi formalnościami Chanturia oficjalnie zadebiutował w meczu z Ferriolenc. Później dostał nawet szansę od Garcíi Pimenty i wystąpił w zespole Juvenil A. Był to jednak tylko krótki epizod i kiedy do składu powrócili kontuzjowani, Gio znów był do dyspozycji Sergiego Barjuana. W Juvenil B wystąpił w 11 spotkaniach. Łącznie na boisku przebywał przez 907 minut, zdobywając dziewięć bramek.

Oto kilka filmów, z Chanturią w roli głównej:








[źródło: FCBarcelona.com/Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze