Barça potrzebuje najlepszego Henry'ego
Po meczu z Valencią Tito Vilanova powiedział: "Kiedy Henry gra z wielkim pragnieniem, wiele wnosi do zespołu". Słowo-klucz z tej wypowiedzi to właśnie "pragnienie", bo mimo że nikt nie wątpi w klasę Francuza, to wydawało się, że w ostatnich miesiącach udał się on na długi spacer. W niedzielę pokazał jednak, że jeśli chcesz, to potrafi. Być może pomogło mu w tym ustawienie na pozycji środkowego napastnika, która bardziej odpowiada mu niż lewy atak. Być może mobilizująco wpłynęła także na niego krytyka i fakt, że w wyjściowym składzie, pod nieobecność Ibrahimoivicia, zagrał Bojan, a nie on sam.
Pierwsza połowa meczu z Valencią była w wykonaniu Barçy bardzo słaba. W przerwie pojawił się Henry i od pierwszych minut widzieliśmy zespół, grający szybko, dynamicznie i tworzący okazje bramkowe. Wspaniałą rzeczą było widzieć Thierry'ego takiego, jak w poprzednim sezonie. Duma Katalonii potrzebuje teraz tych najbardziej doświadczonych, posiadających największe umiejętności piłkarzy. Ale potrzebuje ich w dobrej formie, dlatego jeśli mecz Henry'ego z Valencią był zapowiedzią rosnącej formy, to Pep Guardiola nie musi martwić się o 32-letniego Francuza.
Jego przypadek jest szczególny. W ostatnich tygodniach sugerowano, że piłkarz przygotowuje się do mundialu, a gra dla Barçy ma dla niego drugorzędne znaczenie. Prasa węszyła nawet konflikt z trenerem, choć sam Guardiola stanowczo temu zaprzeczał.
Sezon wkracza w decydującą fazę, czekają nas intensywne dwa miesiące. W tym sezonie Henry nie imponuje formą, ale jest wielka szansa, że najważniejsze mecze będzie gotowy w stu procentach. Przed nami klasyk na Santiago Bernabéu, gdzie przed rokiem zdobył dwie bramki. Jego przypadek pokazuje, że w końcu zaskoczyć może także Ibrahimović. W istocie, kiedy jest chęć, wszystko wydaje się o wiele łatwiejsze.
[źródło: Mundo Deportivo]
Pierwsza połowa meczu z Valencią była w wykonaniu Barçy bardzo słaba. W przerwie pojawił się Henry i od pierwszych minut widzieliśmy zespół, grający szybko, dynamicznie i tworzący okazje bramkowe. Wspaniałą rzeczą było widzieć Thierry'ego takiego, jak w poprzednim sezonie. Duma Katalonii potrzebuje teraz tych najbardziej doświadczonych, posiadających największe umiejętności piłkarzy. Ale potrzebuje ich w dobrej formie, dlatego jeśli mecz Henry'ego z Valencią był zapowiedzią rosnącej formy, to Pep Guardiola nie musi martwić się o 32-letniego Francuza.
Jego przypadek jest szczególny. W ostatnich tygodniach sugerowano, że piłkarz przygotowuje się do mundialu, a gra dla Barçy ma dla niego drugorzędne znaczenie. Prasa węszyła nawet konflikt z trenerem, choć sam Guardiola stanowczo temu zaprzeczał.
Sezon wkracza w decydującą fazę, czekają nas intensywne dwa miesiące. W tym sezonie Henry nie imponuje formą, ale jest wielka szansa, że najważniejsze mecze będzie gotowy w stu procentach. Przed nami klasyk na Santiago Bernabéu, gdzie przed rokiem zdobył dwie bramki. Jego przypadek pokazuje, że w końcu zaskoczyć może także Ibrahimović. W istocie, kiedy jest chęć, wszystko wydaje się o wiele łatwiejsze.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)