Kolejna twierdza zdobyta (86:79)
Po Palacio Vistalegre w Madrycie, hali O.A.K.A. w Atenach, Palasport Mens Sana w Sienie, nadszedł czas na podbicie kolejnej, wielkiej, europejskiej twierdzy. Tym razem koszykarze FC Barcelony zdobyli Fernando Buesa Arena w Vitorii. W starciu mistrza z wicemistrzem Hiszpanii, Regal Barça pokonała Caja Laboral w stosunku 86:79.
Caja Laboral w poprzednich rozgrywkach - grając jeszcze pod bardziej nam znaną nazwą TAU Ceramica - podczas sezonu zasadniczego nie przegrała we własnej hali żadnego spotkania. Podobnie było w obecnym sezonie, ponieważ do wczoraj Baskowie mogli się szczycić perfekcyjnym bilansem 13-0 u siebie.
Jednak gdy mają dobry dzień Ricky Rubio oraz Juan Carlos Navarro to żaden zespołów nie jest w stanie przeciwstawić się Dumie Katalonii. Obaj gracze zanotowali po 19 punktów rankingowych. U pierwszego złożyło się na to 17 punktów, trzy zbiórki i trzy asysty. La Bomba za to zdobył 15 punktów i dołożył do tego pięć asyst i cztery zbiórki.
Jednak podbicie kolejnej twierdzy nie przyszło podopiecznym Xaviego Pascuala bez trudu. Pierwszą kwartę wygrali gospodarze w stosunku 27:22. W kolejnych częściach spotkania Katalończycy znacznie wzmocnili i zawęzili obronę, o co od początku spotkania na przerwach technicznych prosił Xavi Pascual. Druga kwarta dzięki dobrej grze w obronie i skuteczności w ataku zakończyła się zwycięstwem Barçy 27:18 i to Blaugrana schodziła na przerwę z prowadzeniem (49:45).
Druga połowa to ponownie nieznaczna dominacja Regal FC Barcelony. Koszykarze z Katalonii wygrali ją 21:18 i przed ostatnią kwartą mieli sporą zaliczkę wynoszącą siedem punktów (70:63). Kibice zgromadzeni w Buesa Arena mieli nadzieję na wielki 'comeback' swoich koszykarzy, jednak nic takiego się nie stało. Kiedy Marcelinho Huertas zmiejszył straty do czterech oczek (76:72), wtedy dwie trójki rzucił Ricky Rubio, a następnie trzecią dołożył Erazem Lorbek. W tym momencie wygrana Barçy stała się faktem. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Barçy w stosunku 86:79.
CAJA LABORAL 79
REGAL FC BARCELONA 86
Caja Laboral (27+18+18+16): Ribas (3), San Emeterio (6), Herrmann (-), Teletovic (12), Barac (19)- wyjściowa piątka -, Huertas (17), English (13), Splitter (5), Oleson (4).
Regal Barça (22+27+21+16): Ricky (17), Navarro (15), Mickeal (13), Lorbek (14), Ndong (8)- wyjściowa piątka -, Basile (-), Vázquez (4), Grimau (2), Sada (3), Morris (3), Trias (-), Laković (7).
Sędziowie: Hierrezuelo, Murgui, Peruga
[źródło: FCBarcelona.cat/ACB.com]
Caja Laboral w poprzednich rozgrywkach - grając jeszcze pod bardziej nam znaną nazwą TAU Ceramica - podczas sezonu zasadniczego nie przegrała we własnej hali żadnego spotkania. Podobnie było w obecnym sezonie, ponieważ do wczoraj Baskowie mogli się szczycić perfekcyjnym bilansem 13-0 u siebie.
Jednak gdy mają dobry dzień Ricky Rubio oraz Juan Carlos Navarro to żaden zespołów nie jest w stanie przeciwstawić się Dumie Katalonii. Obaj gracze zanotowali po 19 punktów rankingowych. U pierwszego złożyło się na to 17 punktów, trzy zbiórki i trzy asysty. La Bomba za to zdobył 15 punktów i dołożył do tego pięć asyst i cztery zbiórki.
Jednak podbicie kolejnej twierdzy nie przyszło podopiecznym Xaviego Pascuala bez trudu. Pierwszą kwartę wygrali gospodarze w stosunku 27:22. W kolejnych częściach spotkania Katalończycy znacznie wzmocnili i zawęzili obronę, o co od początku spotkania na przerwach technicznych prosił Xavi Pascual. Druga kwarta dzięki dobrej grze w obronie i skuteczności w ataku zakończyła się zwycięstwem Barçy 27:18 i to Blaugrana schodziła na przerwę z prowadzeniem (49:45).
Druga połowa to ponownie nieznaczna dominacja Regal FC Barcelony. Koszykarze z Katalonii wygrali ją 21:18 i przed ostatnią kwartą mieli sporą zaliczkę wynoszącą siedem punktów (70:63). Kibice zgromadzeni w Buesa Arena mieli nadzieję na wielki 'comeback' swoich koszykarzy, jednak nic takiego się nie stało. Kiedy Marcelinho Huertas zmiejszył straty do czterech oczek (76:72), wtedy dwie trójki rzucił Ricky Rubio, a następnie trzecią dołożył Erazem Lorbek. W tym momencie wygrana Barçy stała się faktem. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Barçy w stosunku 86:79.
CAJA LABORAL 79
REGAL FC BARCELONA 86
Caja Laboral (27+18+18+16): Ribas (3), San Emeterio (6), Herrmann (-), Teletovic (12), Barac (19)- wyjściowa piątka -, Huertas (17), English (13), Splitter (5), Oleson (4).
Regal Barça (22+27+21+16): Ricky (17), Navarro (15), Mickeal (13), Lorbek (14), Ndong (8)- wyjściowa piątka -, Basile (-), Vázquez (4), Grimau (2), Sada (3), Morris (3), Trias (-), Laković (7).
Sędziowie: Hierrezuelo, Murgui, Peruga
[źródło: FCBarcelona.cat/ACB.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)