Messi: Drużyna zagrała wielki mecz
Leo Messi był jednym z głównych architektów zwycięstwa nad Realem Madryt (2:0). Strzelił bramkę otwierającą wynik spotkania. Po meczu powiedział: "Wiedzieliśmy, że to będzie ważny mecz. Drugi raz z rzędu wygraliśmy tutaj, a zespół po raz kolejny zagrał wielki mecz. "Zabawa z Xavim, Andrésem (Iniestą), Yaya (Touré), Busim (Busquets), ze wszystkimi w Barcelonie, sprawa, że futbol staje się prostszy".
Leo Messi spytany o możliwość powrotu do Madrytu na finał Ligi Mistrzów odpowiedział: "Spokojnie. Musimy iść krok po kroku. W lidze pozostało jeszcze siedem spotkań, a w Lidze Mistrzów mamy możliwość osiągnięcia czegoś, co może być bardzo miłe".
Puyol: "Nic nie zostało rozstrzygnięte"
Carles Puyol ze swojej strony dorzucił: "Zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty, ale sprawa tytułu mistrzowskiego nie rozstrzygnęła się tutaj. Mówili, że po zdobyciu sześciu tytułów nie będzie nam się chciało pracować. Teraz pokazaliśmy, że nadal jesteśmy zaangażowani w stu procentach w zdobywanie kolejnych tytułów".
"Kontynuujemy pracę, która dala nam tytuły w zeszłym sezonie. Finał Ligi Mistrzów to inny cel. Musimy iść powoli, krok po kroku, zachować zimną głowę, ponieważ jesteśmy bardzo blisko", powiedział. Następnie odniósł się do Realu Madryt. "Nie sądzę, że mają kaca moralnego. To świetny zespół, dobrze grający, zdobywający wiele punktów, na które zasługuje", wyznał.
Szczęśliwy do szaleństwa Pedro
Młody napastnik Barcelony był bardzo chwalony przez Pepa Guardiolę na konferencji prasowej. Pedro po meczu powiedział: "Czuję się bardzo szczęśliwy. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Nie jak to uczucie określić. Przyjechać tutaj i odnieść tryumf - to było dla nas bardzo ważne i dokonaliśmy tego. Jednak musimy być wciąż skoncentrowani, ponieważ jeszcze nie wygraliśmy tytułu".
Spytany o pochwały ze strony Pepa Guardioli odparł: "To są słowa Mistera, który zawsze darzył mnie zaufaniem. Ja staram się pracować i pomagać drużynie". W stosunku do gry w Champions League, Pedro był bardziej odważny, niż jego koledzy z drużyny. "Liga Mistrzów? Mam nadzieję, że zagramy w finale".
"Nie wiedziałem jak świętować zdobycie bramki. To był piękny moment. To trafienie dedykuję mojej rodzinie, która nie mogła być na meczu, a także przyjaciołom. Jest to dla mnie bardzo ważne", powiedział na temat zdobycia drugiej bramki we wczorajszym El Classico.
Dani Alves, mocne słowa
Brazylijczyk ponownie potwierdził, że mówi to, co mu ślina na język przyniesie. Dani Alves nie był tak powściągliwy w wypowiedziach jak jego koledzy. "Wykorzystaliśmy nasz potencjał i nasze możliwości, teraz jesteśmy szczęśliwi. Jeśli Barcelona gra to co lubi i to co chce, trudno jest ją pokonać. W tym meczu ani razu nie poczułem, że wynik jest zagrożony. Morale rywala zostało chyba nadszarpnięte", powiedział.
[źródło: Mundo Deportivo]
Leo Messi spytany o możliwość powrotu do Madrytu na finał Ligi Mistrzów odpowiedział: "Spokojnie. Musimy iść krok po kroku. W lidze pozostało jeszcze siedem spotkań, a w Lidze Mistrzów mamy możliwość osiągnięcia czegoś, co może być bardzo miłe".
Puyol: "Nic nie zostało rozstrzygnięte"
Carles Puyol ze swojej strony dorzucił: "Zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty, ale sprawa tytułu mistrzowskiego nie rozstrzygnęła się tutaj. Mówili, że po zdobyciu sześciu tytułów nie będzie nam się chciało pracować. Teraz pokazaliśmy, że nadal jesteśmy zaangażowani w stu procentach w zdobywanie kolejnych tytułów".
"Kontynuujemy pracę, która dala nam tytuły w zeszłym sezonie. Finał Ligi Mistrzów to inny cel. Musimy iść powoli, krok po kroku, zachować zimną głowę, ponieważ jesteśmy bardzo blisko", powiedział. Następnie odniósł się do Realu Madryt. "Nie sądzę, że mają kaca moralnego. To świetny zespół, dobrze grający, zdobywający wiele punktów, na które zasługuje", wyznał.
Szczęśliwy do szaleństwa Pedro
Młody napastnik Barcelony był bardzo chwalony przez Pepa Guardiolę na konferencji prasowej. Pedro po meczu powiedział: "Czuję się bardzo szczęśliwy. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Nie jak to uczucie określić. Przyjechać tutaj i odnieść tryumf - to było dla nas bardzo ważne i dokonaliśmy tego. Jednak musimy być wciąż skoncentrowani, ponieważ jeszcze nie wygraliśmy tytułu".
Spytany o pochwały ze strony Pepa Guardioli odparł: "To są słowa Mistera, który zawsze darzył mnie zaufaniem. Ja staram się pracować i pomagać drużynie". W stosunku do gry w Champions League, Pedro był bardziej odważny, niż jego koledzy z drużyny. "Liga Mistrzów? Mam nadzieję, że zagramy w finale".
"Nie wiedziałem jak świętować zdobycie bramki. To był piękny moment. To trafienie dedykuję mojej rodzinie, która nie mogła być na meczu, a także przyjaciołom. Jest to dla mnie bardzo ważne", powiedział na temat zdobycia drugiej bramki we wczorajszym El Classico.
Dani Alves, mocne słowa
Brazylijczyk ponownie potwierdził, że mówi to, co mu ślina na język przyniesie. Dani Alves nie był tak powściągliwy w wypowiedziach jak jego koledzy. "Wykorzystaliśmy nasz potencjał i nasze możliwości, teraz jesteśmy szczęśliwi. Jeśli Barcelona gra to co lubi i to co chce, trudno jest ją pokonać. W tym meczu ani razu nie poczułem, że wynik jest zagrożony. Morale rywala zostało chyba nadszarpnięte", powiedział.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (23)