Busquets: Nie ma żadnych wymówek
Sergio Busquets zaznacza, że trudności związane z dotarciem do Mediolanu oraz napięty grafik spotkań, nie mogą być żadnym usprawiedliwieniem w razie jakichkolwiek niepowodzeń w meczu z Interem: "Na tym poziomie nie ma żadnych wymówek".
Pomocnik Barcelony jest wyraźnie podekscytowany wizją gry w półfinale Ligi Mistrzów. Po dzisiejszym treningu udzielił wywiadu, w którym powiedział: "Stoimy przed wielką szansą na wejście do finału i nie chcemy jej zmarnować. Wiemy, że mecz z Interem będzie dla nas wyzwaniem. Graliśmy wiele spotkań z trudnymi przeciwnikami. Podróż autokarem nie jest może najlepszą opcją na dotarcie do Mediolanu, ale nie może to być dla nas żadna wymówka. Musimy wyjechać z Włoch z zadowalającym rezultatem, który zwiększy naszą pewność siebie przed meczem rewanżowym".
Podróż autokarem nie taka straszna
Zamknięcie przestrzeni powietrznej, spowodowane pyłem wulkanicznym znad Islandii, zmusiło Barcelonę do podróży do Włoch autokarem. Sergio Busquets pozostaje jednak spokojny: "Może ten długi czas, który spędzimy razem z autokarze zbliży nas do siebie i pomoże nam jeszcze bardziej skupić się na meczu z Interem. To będzie bardzo długa podróż, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni, jednak dzięki muzyce i filmom nie będzie nam się aż tak dłużyła".
Nie ten sam Inter
Inter Mediolan i FC Barcelona spotkały się wcześniej, w fazie grupowej. Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem, natomiast na Camp Nou Barça zwyciężyła 2-0. Busquets przestrzega jednak, że tym razem sprawy mogą być bardziej skomplikowane: "Teraz Inter zna nas lepiej i może dokładniej opracować taktykę. Są pewni siebie, udało im się wyeliminować taką drużynę jak Chelsea, a wizja nadchodzącego finału zmobilizuje ich jeszcze bardziej".
"Wszystko w naszych rękach"
Busquets dodał także, że remis w meczu z Espanyolem "był chyba najsprawiedliwszym wynikiem", jednocześnie klarując: "Wierzymy, że jesteśmy w stanie wygrać wszystkie mecze, które nas czekają. Wiemy, że wszystko w naszych rękach. Zrobimy co tylko się da, aby utrzymać się na szczycie".
Wspomnienia Busquetsa
Podróże autokarem jeszcze niedawno były dla Sergio Busquetsa normą, ponieważ grając w rezerwach Barcelony, na mecze jeździł właśnie autokarem. "Rozgrywaliśmy dużo meczów pucharowych i ligowych i na zdecydowaną większość dojeżdżaliśmy autokarem. Z tego, co pamiętam, moja najdłuższa podróż trwała pięć godzin. Tym razem będziemy jechać trochę dłużej, ale jesteśmy w dobrych humorach i wszystko będzie w porządku".
[źródło: fcbarcelona.com]
Pomocnik Barcelony jest wyraźnie podekscytowany wizją gry w półfinale Ligi Mistrzów. Po dzisiejszym treningu udzielił wywiadu, w którym powiedział: "Stoimy przed wielką szansą na wejście do finału i nie chcemy jej zmarnować. Wiemy, że mecz z Interem będzie dla nas wyzwaniem. Graliśmy wiele spotkań z trudnymi przeciwnikami. Podróż autokarem nie jest może najlepszą opcją na dotarcie do Mediolanu, ale nie może to być dla nas żadna wymówka. Musimy wyjechać z Włoch z zadowalającym rezultatem, który zwiększy naszą pewność siebie przed meczem rewanżowym".
Podróż autokarem nie taka straszna
Zamknięcie przestrzeni powietrznej, spowodowane pyłem wulkanicznym znad Islandii, zmusiło Barcelonę do podróży do Włoch autokarem. Sergio Busquets pozostaje jednak spokojny: "Może ten długi czas, który spędzimy razem z autokarze zbliży nas do siebie i pomoże nam jeszcze bardziej skupić się na meczu z Interem. To będzie bardzo długa podróż, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni, jednak dzięki muzyce i filmom nie będzie nam się aż tak dłużyła".
Nie ten sam Inter
Inter Mediolan i FC Barcelona spotkały się wcześniej, w fazie grupowej. Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem, natomiast na Camp Nou Barça zwyciężyła 2-0. Busquets przestrzega jednak, że tym razem sprawy mogą być bardziej skomplikowane: "Teraz Inter zna nas lepiej i może dokładniej opracować taktykę. Są pewni siebie, udało im się wyeliminować taką drużynę jak Chelsea, a wizja nadchodzącego finału zmobilizuje ich jeszcze bardziej".
"Wszystko w naszych rękach"
Busquets dodał także, że remis w meczu z Espanyolem "był chyba najsprawiedliwszym wynikiem", jednocześnie klarując: "Wierzymy, że jesteśmy w stanie wygrać wszystkie mecze, które nas czekają. Wiemy, że wszystko w naszych rękach. Zrobimy co tylko się da, aby utrzymać się na szczycie".
Wspomnienia Busquetsa
Podróże autokarem jeszcze niedawno były dla Sergio Busquetsa normą, ponieważ grając w rezerwach Barcelony, na mecze jeździł właśnie autokarem. "Rozgrywaliśmy dużo meczów pucharowych i ligowych i na zdecydowaną większość dojeżdżaliśmy autokarem. Z tego, co pamiętam, moja najdłuższa podróż trwała pięć godzin. Tym razem będziemy jechać trochę dłużej, ale jesteśmy w dobrych humorach i wszystko będzie w porządku".
[źródło: fcbarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (33)