Mourinho chce, aby culés wpadli w pułapkę

makaj

23 kwietnia 2010, 19:59

24 komentarze
Skupienie uwagi na sobie to idealny plan dla José Mourinho na środowy wieczór. Osoby bardzo blisko związane z FC Barceloną obawiają się, że kibice będą szukać osobistej zemsty na portugalskim trenerze. Dla Mourinho byłby to najlepszy scenariusz, dla Barçy natomiast - najgorszy.

Wszyscy piłkarze, a szczególnie Pep Guardiola, wyrażają życzenie, aby w środę na trybunach kibice odcięli się od osobistych antypatii względem Mourinho i skupili się tylko i wyłącznie na dopingu swojej drużyny.

Trener Barcelony doskonale zna Mou i zdaje sobie sprawę, że jest on mistrzem w podgrzewaniu atmosfery. Ostrzegł po przegranym 1:3 meczu w Mediolanie, że szkoleniowiec włoskiej drużyny na pewno będzie chciał odwrócić uwagę od rewanżu, rozmawiając o wielu innych, niezwiązanych z meczem kwestiach. "Znam go od wielu lat i wiem, że będzie chciał skupić uwagę na wszystkim tylko nie na meczu. Mnie do tej gry na pewno nie wciągnie" - powiedział Pep.

Zawsze kiedy Mourinho odwiedzał Camp Nou, starał się podgrzewać atmosferę słowami niekoniecznie związanymi z nadchodzącym spotkaniem. Tak było niedawno, gdy trener Interu mówił o tym, iż Messi wymusza faule na murawie. Słowa te odbiły się głośnym echem na stadionie Barcelony.

The Special One zrobił to celowo, podobnie zresztą, jak miał w zwyczaju robić w Anglii, kiedy był szkoleniowcem Chelsea. Londyński zespół, w przeciwieństwie do Manchesteru czy Liverpoolu, poza własnym stadionem praktycznie nie ma dopingujących go fanów, ale jego gracze, częściowo za sprawą Mourinho, najczęściej wytrzymywali psychicznie presję. Nie ma jednak pewności, że tak samo stanie się z graczami Interu.

Przekonamy się o tym już w środę. Kibice z pewnością szczelnie wypełnią Camp Nou, na którym rozegrany będzie być może najważniejszy mecz tego roku. Oby ich uwaga skupiła się tylko i wyłącznie na grze Barcelony, a nie postaci José Mourinho.

Przykładem dla Portugalczyka był Helenio Herrera, który w latach 60. ubiegłego stulecia był szkoleniowcem Barcelony i Interu. To właśnie Argentyńczyk twierdził, że należy skupić gniew opinii publicznej na sobie, by ściągnąć presję z własnych piłkarzy. Kiedy Barça miała grać mecz, Herrera przez cały tydzień w kontrowersyjnym tonie wypowiadał się o drużynie rywala, by zagrzać przedmeczową atmosferę i uwagę mediów skupić na sobie. Inna stosowana przez niego metoda to wychodzenie pół godziny przed meczem na stadion i prowokowanie kibiców przeciwnika. Kiedy zaczął się mecz, fani skupili uwagę właśnie na Herrerze, co pozytywnie odbijało się na grze jego piłkarzy.

W środowy wieczór Mourinho pragnie powtórzyć strategię Herrera i skupić uwagę całego stadionu na sobie. Świadomy tego Guardiola apeluje do kibiców, aby nie dali się wciągnąć w tę grę portugalskiego szkoleniowca. Apelujemy i my, nie dajcie się złapać w pułapkę Mourinho.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze