Plan wykonany. Barcelona - Xerez 3:1

Rozwad

24 kwietnia 2010, 17:30

771 komentarzy
W starciu pierwszej i ostatniej drużyny hiszpańskiej La Liga, lepsza zgodnie z przewidywaniami okazała się ta znajdująca na szczycie tabeli. Barcelona na Camp Nou pokonała Xerez w stosunku 3:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Jeffren (14 min.), Henry (24) oraz Ibrahimović (56). Honorowego gola dla 'czerwonej latarnii' ligi BBVA strzelił Bermejo w 25 minucie spotkania.

W związku ze środowym meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, Pep Guardiola od pierwszej minuty postanowił wysłać do boju bardzo eksperymentalny skład. W zestawieniu pierwszej 'jedenastki' od razu rzucił się w oczy brak Lionela Messiego. Za to mogła zaskoczyć obecność bardzo rzadko grających od pierwszej minuty Henry'ego oraz Czyhrynskiego.

Barcelona zaczęła bardzo niemrawo. W pierwszych dziesięciu minutach spotkania nie stworzyła sobie żadnej sytuacji bramkowej, nawet mało groźnej. Za to zawodnicy Xerez utrzymywali piłkę daleko od własnej bramki. Jednak w 14. minucie spotkania świetną prostopadłą piłkę posłał Xavi, a następnie młody Jeffren zaprezentował publiczności zgromadzonej na Camp Nou próbkę swoich umiejętności. Urodzony w Wenezueli wychowanek Blaugrany wpadł w pole karne, jednak się poślizgnął i stojący culés, rozemocjonowani groźną sytuacją bramkową, wsiedli. Jednak spoczęli tylko po to, by za moment ponownie wstać, tym razem z rękoma uniesionymi ku górze, ponieważ Jeffren szybko pozbierał się z murawy, ograł obrońcę i pięknym strzałem pokonał Renena.

Od tego momentu Katalończykom grało się łatwiej, więc na drugą bramkę nie czekaliśmy długo. W 24. minucie meczu Seydou Keita zagrał piłkę 'w uliczkę' do Zlatana, który wykazał się wielkim altruizmem i w sytuacji sam na sam z bramkarzem dograł piłkę do pustej bramki Thierry'emu Henry. Jednak kilkadziesiąt sekund po tym zdarzeniu do głosu doszli goście. Tuż po wznowieniu gry fatalny błąd popełnił Dmytro Czyhrynski, którego koszmar w Barcelonie trwa. Wpadkę Ukraińca bezbłędnie wykorzystał Bermejo, który popisał się bramką a'la Ibra w meczu z Arsenalem.

Xerez zdobyło gola, jednak był to jednorazowy wyskok beniaminka. Barça po starcie bramki dalej kontrolowała boiskowe losy. Co zmieniło się tuż po zmianie stron. Na drugą połowę Xerez wyszło bardzo zmotywowane. Pierwsze pięć minut drugiej odsłony meczu to był prawdziwy koszmar w wykonaniu defensywy Blaugrany. Andaluzyjski zespół w zaledwie kilka minut stworzył sobie trzy groźnie sytuacje bramkowe. Szybko na to musiał zareagować Pep Guardiola, co zaowocowało dwoma roszadami w składzie. Messi za Jeffrena, Piqué za Márqueza - tak wyglądały zmiany.

Po tych zmianach Barça ponownie przejęła inicjatywę. W 56. minucie meczu nadszedł bramowy efekt. Fantastyczną akcją prawym skrzydłem popisał się - moim zdaniem najlepszy zawodnik meczu - Yaya Touré. Reprezentant Wyberzeża Kości Słoniowej ograł rywala i wyłożył piłkę jak na tacy Zlatanowi na piąty metr. Szwed w takich sytuacjach się nie myli. 3:1.

Po tej bramce nastał obrazek często oglądany przy wysokim prowadzeniu Barcelony. Barça kontrolowała spotkanie, oszczędzała siły i nie 'garnęła' się do zdobywania kolejnych bramek. Kiedy wydawało się, że mecz w takim spokojnym tempie dobiegnie do końca, swoje 'popisy' zaczęli sfrustrowani gracze Xerez. 10 zółtych i dwie czerwone kartki - to dorobek ostatniej drużyny La Liga w tym meczu. Tak jak w początkowej fazie meczu dostawali oni zółte kartki za protesty, tak w końcowej za akty agresji, których dopuszczali się na graczach Barçy. Rozpoczęło się od 'wycięcia' Lionela Messiego, za które Orellana otrzymał drugi żółty kartonik, a w konsekwencji czerwony. Następnie zaatakowany bez piłki został Bojan Krkić, za co Alustiza również został ukarany czerwoną kartką. Na boisku doszło do przepychanek pomiędzy zawodnikami, a Victor Valdés dosadnie sugerował arbitrowi, by ten skończył spotkanie, gdyż może komuś stać się krzywda.

Chwilę później arbiter główny spotkania użył gwizdka po raz ostatni. Barcelona zagrała dobre spotkanie i zwyciężyła je małym nakładem sił. Teraz przed nami rewanżowy mecz z Interem. Czy Barcelonę stać na historyczną remontadę?

Barcelona: Valdés, Puyol, Czyhrynski, Márquez (52 m. Piqué), Maxwell, Touré, Keita, Xavi, Jeffren (52 m. Messi), Henry (72 m. Bojan), Ibrahimović.

Xerez: Renan, Francis, Leandro, Prieto, Aythami (47 m. Calvo), Casado, Orellana, Keita (63 m. Moreno), Víctor Sánchez, Armenteros (79 m. Alustiza), Bermejo.

Bramki: 1-0 Jeffren (14 m.), 2-0 Henry (24), 3-1 Ibrahimović (58) - 2:1 Bermejo (25)

Kartki: Bojan (78 m.) - Aythami (17 m.), Sanchez (27 m.), Casado (67 m.), Orellana (72 m.), Renan (83 m.), Bermejo (83 min.), Moreno (88 m.), Calvo (90 m.), Gioda (90 m.). Czerwone kartki: Orellanna (90. min) oraz Alustiza (90. min).

Statystyki

3 Bramki 1
14(7) Strzały(celne) 8(4)
17 Faule 17
3 Rzuty rożne 6
4 Spalone 9
1 Żółte kartki 9
74% Posiadanie piłki 26%
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (771)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze