Villarreal - Barça: najlepsze, najgorsze
Najlepsze: Messi i Xavi
Mówi się, że nic nie trwa wiecznie. To powiedzenie sprawdziło się w przypadku Messiego i Xaviego, którzy po bardzo słabych występach z Espanyolem czy Interem wrócili wczoraj do swojej optymalnej dyspozycji. Urodzony w Terrasie zawodnik miał swój udział we wszystkich bramkach Barcelony we wczorajszym spotkaniu: zaliczył dwie asysty, zdobył gola i brał udział w akcji, po której padła czwarta bramka. Argentyńczyk natomiast rozpoczął i zakończył strzelanie bramek na El Madrigal. Wspaniały występ obu graczy.
Najgorsze: Sergio Busquets
W dobrym spotkaniu dostrzec należy również negatywne aspekty. Kiedy jednak ciągle się one powtarzają, należy zacząć się martwić. Na niekorzyść Sergio zaliczyć możemy w drugiej części gry dwie wpadki: po pierwsze błąd, po którym padła bramka dla Villarrealu, po drugie żółta kartka. Przez chwilę wydawało się, że jest to drugi kartonik dla Busquetsa, ale po chwili całą tę kuriozalną sytuację rozwiązano. Słowa Guardioli o posadzeniu młodego pomocnika na ławce należy chyba traktować poważnie. Na wszelki wypadek lepiej jednak będzie, aby Busquets grał w przyszłości o wiele spokojniej.
[źródło: Sport]
Mówi się, że nic nie trwa wiecznie. To powiedzenie sprawdziło się w przypadku Messiego i Xaviego, którzy po bardzo słabych występach z Espanyolem czy Interem wrócili wczoraj do swojej optymalnej dyspozycji. Urodzony w Terrasie zawodnik miał swój udział we wszystkich bramkach Barcelony we wczorajszym spotkaniu: zaliczył dwie asysty, zdobył gola i brał udział w akcji, po której padła czwarta bramka. Argentyńczyk natomiast rozpoczął i zakończył strzelanie bramek na El Madrigal. Wspaniały występ obu graczy.
Najgorsze: Sergio Busquets
W dobrym spotkaniu dostrzec należy również negatywne aspekty. Kiedy jednak ciągle się one powtarzają, należy zacząć się martwić. Na niekorzyść Sergio zaliczyć możemy w drugiej części gry dwie wpadki: po pierwsze błąd, po którym padła bramka dla Villarrealu, po drugie żółta kartka. Przez chwilę wydawało się, że jest to drugi kartonik dla Busquetsa, ale po chwili całą tę kuriozalną sytuację rozwiązano. Słowa Guardioli o posadzeniu młodego pomocnika na ławce należy chyba traktować poważnie. Na wszelki wypadek lepiej jednak będzie, aby Busquets grał w przyszłości o wiele spokojniej.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (35)