Messi zmierza po Złotego Buta i tytuł Pichichi
Zwycięstwo Barcelony nad Tenerife pokazało, jak nieoceniona jest wartość wychowanków. Leo Messi, jako jeden z nich, znów pomógł kolegom w zdobyciu trzech punktów, strzelając odpowiednio 43. i 44. bramkę w tym sezonie. Aż 31 z nich zanotował w rozgrywkach ligowych, co czyni go murowanym faworytem do zdobycia nagrody Złotego Buta i korony Pichichi.
Napastnik Barcelony zdobywając dziś dwa gole na Camp Nou, kontynuuje serię rozpoczętą trzy dni temu, kiedy na El Madrigal także popisał się dwoma trafieniami. Mając już na koncie 31 bramek zdystansował kolegę z reprezentacji, Gonzalo Higuaína (25 goli) oraz Cristiano Ronaldo (22 gole) i wydaje się już prawie niemożliwe, aby korona króla strzelców ligi hiszpańskiej mogła uciec Argentyńczykowi.
Leo Messi praktycznie w kieszeni ma również nagrodę Złotego Buta, przyznawaną dla najlepszego strzelca lig europejskich. Jego najwięksi konkurenci - Didier Drogba i Wayne Rooney oraz Antonio Di Natale, legitymujący się dorobkiem 26 bramek raczej już nie zagrożą Argentyńczykowi, który i tak będzie musiał jeszcze zaczekać do 16. maja, kiedy liga włoska zakończy swoje rozgrywki (liga angielska kończy bieg tydzień wcześniej).
Bariera 30 goli przekroczona po raz 5.; Stoiczkow wyprzedzony!
Dwoma golami przeciwko Tenerife, napastnik Barcelony zapisał się także na kartach historii klubu jako piąty zawodnik, po Mariano Martínie, Romario, Ronaldo i Samuelu Eto'o, który zdołał przekroczyć barierę 30 bramek w lidze. Tymczasem Argentyńczyk w sumie we wszystkich oficjalnych rozgrywkach zanotował już 124 trafienia, które plasują go na dziewiątej pozycji najlepszych strzelców w historii FC Barcelona - do pierwszego Césara brakuje mu jeszcze... 111 bramek.
Licząc rozgrywki ligowe, Leo także zajmuje miejsce dziewiąte. Argentyńczyk strzelając gola na 4-1 w meczu z Tenerife, zdobył w La Liga już 85. gola, tym samym wyprzedzając o 1 trafienie innego znakomitego napastnika, Christo Stoiczkowa.
[źródło: Marca]
Napastnik Barcelony zdobywając dziś dwa gole na Camp Nou, kontynuuje serię rozpoczętą trzy dni temu, kiedy na El Madrigal także popisał się dwoma trafieniami. Mając już na koncie 31 bramek zdystansował kolegę z reprezentacji, Gonzalo Higuaína (25 goli) oraz Cristiano Ronaldo (22 gole) i wydaje się już prawie niemożliwe, aby korona króla strzelców ligi hiszpańskiej mogła uciec Argentyńczykowi.
Leo Messi praktycznie w kieszeni ma również nagrodę Złotego Buta, przyznawaną dla najlepszego strzelca lig europejskich. Jego najwięksi konkurenci - Didier Drogba i Wayne Rooney oraz Antonio Di Natale, legitymujący się dorobkiem 26 bramek raczej już nie zagrożą Argentyńczykowi, który i tak będzie musiał jeszcze zaczekać do 16. maja, kiedy liga włoska zakończy swoje rozgrywki (liga angielska kończy bieg tydzień wcześniej).
Bariera 30 goli przekroczona po raz 5.; Stoiczkow wyprzedzony!
Dwoma golami przeciwko Tenerife, napastnik Barcelony zapisał się także na kartach historii klubu jako piąty zawodnik, po Mariano Martínie, Romario, Ronaldo i Samuelu Eto'o, który zdołał przekroczyć barierę 30 bramek w lidze. Tymczasem Argentyńczyk w sumie we wszystkich oficjalnych rozgrywkach zanotował już 124 trafienia, które plasują go na dziewiątej pozycji najlepszych strzelców w historii FC Barcelona - do pierwszego Césara brakuje mu jeszcze... 111 bramek.
Licząc rozgrywki ligowe, Leo także zajmuje miejsce dziewiąte. Argentyńczyk strzelając gola na 4-1 w meczu z Tenerife, zdobył w La Liga już 85. gola, tym samym wyprzedzając o 1 trafienie innego znakomitego napastnika, Christo Stoiczkowa.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (44)