Regal Barça w wielkim finale! (64:54)

Rozwad

7 maja 2010, 19:52

25 komentarzy
W półfinale Euroligi, koszykarze FC Barcelony pokonali CSKA Moskwa w stosunku 64:54 i awansowali do wielkiego finału. Emocje były ogromne, towarzyszyły nam do ostatnich sekund. Tak wiwatującego Joana Laporty nie widzieliśmy od pamiętnego czasów finału Ligi Mistrzów w Rzymie. Wielka Barça w wielkim finale. Teraz Katalończycy mogą odpoczywać i cierpliwie czekać na finałowego rywala.

Obrona, obrona i jeszcze raz presja. Drżały ręce, uginały się kolana. Nawet tak doświadczeni zawodnicy ulegli ogromnej stawce spotkania. Ponadto rutyniarze, grający ósmy rok z rzędu w Final Four, CSKA Moskwa robili wszystko, by ten mecz był kontrolowany i rozgrywany taktycznie. Nie było to piękne widowisko, okraszone wieloma wspaniałymi zagraniami, ale najważniejsze, że Barcelona awansowała do wielkiego finału koszykarskiej Ligi Mistrzów!

To był dziwny mecz. W tym się każdy ze mną zgodzi. CSKA świadome zalet Katalończyków starali się zwalniać najbardziej jak to możliwe tempo gry. Bardzo dobrze broniło na tablicach - zdobycie punktów 'z pomalowanego' w tym spotkaniu to była wielka sztuka. Obrona była zwłaszcza skierowana na lidera Barçy, Navarro, którego nawet podwajano takimi weteranami jak Langdon i Holden. Jednak Rosjanie skupieni na odcięciu La Bomby, znacznie odpuścili Rubio na dystansie, który miał dużo swobody.

Młodego Katalończyk skorzystał z tego wyśmienicie i to on poprowadził drużynę do paryskiego finału. Ricky zdobył 10 punktów i zanotował cztery zbiórki. Jednak jego wartość szczególnie uwidaczniała się w rozgrywaniu - zaliczył osiem asyst(!), a wiele z nich to czysta kwintesencja finezji i dokładności Rubio. Swój fach dobrze zareklamował Erazem Lorbek. Słoweniec w wielu sytuacjach był podporą Barçy. Zdobył siedem punktów, ale jego przydatność szczególnie uwidoczniła się na tablicach, gdzie zanotował dziewięć zbiórek, z czego aż cztery w ofensywie.

W tym meczu ponownie zatriumfowała Barcelona jako drużyna. Nikt szczególnie się nie wyróżnił, a wielu zawodników zanotowało podobne zdobycze punktowe - Vazquez (11), Navarro (10), Rubio (10), Ndong (9) czy Mickeal (8). Po stronie CSKA Moskwa dała o sobie znać wąska kadra. Popisy indywidualne Siskauskasa (19 punktów) czy Langdona (12) to za mało na tak wysokim szczeblu. Kolejnym problemem było złapanie szybkich czterech fauli przez Victora Khryapę. Jednak dajmy spokój tym analizom, liczy się tylko jeden fakt. Regal Barça w finale koszykarskiej Ligi Mistrzów!

REGAL FC BARCELONA 64
CSKA MOSKWA 54


Regal FC Barcelona (12+17+18+17): Rubio (10), Navarro (10), Mickeal (8), Morris (2), Lorbek (7) - wyjściowa piątka -, Vázquez (11), Basile (-), Lakovic (3), Grimau (4), Ndong (9).

CSKA Moskwa (11+10+20+13): Planinic (-), Langdon (12), Siskauskas (19), Khryapa (5), Kaun (9) - wyjściowa piątka - Holden (7), Smodis (-), Mensah-Bonsu (-), Vorontsevich (-), Ponkrashov (2).

Sędziowie: R. Brazauskas (LIT), C. Christodoulo (GRE), D. Chambon (FRA).



[źródło: Sport/Euroleague.net/ACB.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze