Oceny za mecz z Valladolid

SZUMI

20 maja 2010, 02:23

37 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Ibra 7, a Messi 5.5".

Oceniający:SZUMI, challenger

Valdés - 5 - Za palpitację serca wśród oceniających z początku spotkania nie może być pozytywniej w ocenie niż neutralna "piątka". Manucho nie powinien był w tamtej akcji zamarzyć o przejęciu piłki, a nieporozumienia z Piqué można było uniknąć wrzaskiem "moja" i dalekim wykopem piłki. W zamian otrzymaliśmy nerwy. Obyło się bez konsekwencji, ale to bardziej zasługa szczęścia i nieudolności graczy z Valladolid niż Valdésa. Trudno mówić o specjalnym nadrobieniu tych błędów przez bramkarza Barçy w dalszej części meczu, chyba że za takie uzna się dwie obrony z ostatnich minut spotkania. Musowo ‘5', tytułem łyżki dziegciu w beczce Zamory.

Alves - 7 - Praktycznie bezrobotny w obronie, więc wyrywał się hurtowo na połowę rywala. Skutkiem tego było co prawda 12 strat i żółta kartka po jednym z powrotów, ale ważniejsze, że chętną grą "z klepki" i licznymi dośrodkowaniami aktywie pomagał partnerom w kreowaniu gry ofensywnej. Kolejny aktywny występ, tym razem ‘wyłysiałego' Diabła Tasmańskiego.

Piqué - 7 - Dobrze spisał się w pierwszej połowie, choć popełnił błąd w 6' i dał się przeskoczyć Coscie (38'). Niejednokrotnie przydała się jego przewaga w powietrzu, mniej groźne akcje Valladolid przechwytami kasował w zarodku. W drugiej połowie koledzy zadbali o to, by się nie przemęczał.

Puyol - 8 - Bardzo dobrze wywiązał się z roli wodza zagrzewając kolegów do walki i pozbierania się po nerwowych pierwszych minutach. Uratował drużynę w beznadziejnej sytuacji, gdy Manucho po prostu musiał zdobyć bramkę. Dołożył do tego pięć innych przechwytów i pewną grę w obronie przez cały mecz. Kapitan pełną gębą!

Abidal -7 - Aktywny z przodu (udział przy golu na 1-0), trochę słabiej w obronie (7 strat przy 8 przechwytach).W 72' mógł zamiast podania spróbować strzału, a prawdopodobnie zaliczyłby pierwsze trafienie w historii swoich występów w Katalonii. Dobry występ Francuza.

Busquets - 6 - Wyjątkowo mało widoczny, co może zaskakiwać w przypadku nieobecności na boisku Xaviego i Iniesty oraz współpartnerów w postaci afrykańskiego zaciągu. Po krótce podsumowując jego występ: skutecznie w odbiorze (8), odpowiedzialnie w środku pola (3 straty), bez żadnego wkładu w grę ofensywną. Spełnił swoją rolę, ale nic ponad to.

Keita - 5 - Statystyki standardowe dla Keity w rundzie wiosennej, czyli więcej strat niż przechwytów. Stanowił niespecjalne wsparcie w kreowaniu akcji, za wyjątkiem mocnego i zaskakującego strzału z 12'. W przeciwieństwie do Touré, nie jest żadnym partnerem dla Messiego i spółki do gry kombinacyjnej. Ogólnie można podsumować jego występ podobnie jak cały nieomal rok 2010: przemęczony i bez inwencji.

Touré - 10 - Jeżeli pomocnik o predyspozycjach teoretycznie defensywnych kończy mecz z dwoma asystami i współwypracowaniem trzeciej bramki - trudno nie uznać go za bohatera meczu. Kluczowego mecz sezonu, dodajmy. Zaczął od groźnego strzału w 14', a bajecznym sprintem przy pierwszej bramce Messiego zerwał czapki z głów kibicom z pierwszych rzędów. W tym spotkaniu zaliczył wiele równie zapierających dech w piersiach akcji, wciąż będąc pod grą, niezwykle skutecznie zastępując Xaviego. Co równie ważne, prócz aktywności w ofensywie bez zarzutu spisał się w defensywie. Skarb. Czy mimo to pozbędzie się go klub? Oceniający mają gorące nadzieje, że nie...

Pedro- 8 - Nie będzie przesadą stwierdzenie, że drużyna zawdzięcza mu dwie bramki, bo przy golu na 1-0 bardzo ‘wspomógł' Prieto w jego nieudolnej interwencji. Chirurgiczna precyzja przy golu na 2-0. Wykonał poza tym niestrudzoną pracę przez cały mecz. Był zawsze tam, gdzie najbardziej mógł pomóc drużynie.

Bojan - 7 - Pod względem zaangażowania w grę nie brakowało mu niczego. Przypomniał, że dysponuje bardzo silnym strzałem z dystansu. Próbował czterokrotnie zaskoczyć Jacobo (na szczególne wyróżnienie zasługują uderzenia z 14' po rzucie rożnym oraz 19'), raz znalazł się na spalony, ale mimo braku efektów w postaci bramki, mecz ten wpisuje się w znakomitą formę wychowanka Barçy na koniec sezonu. On po prostu czuje kataloński ‘way of thinking about football', jakby rzekł Ray Hudson.

Messi - 9 - Idealnym dograniem wypracował gola Pedro, a po przerwie sam dołożył dwa. Widywaliśmy w tym sezonie bardziej aktywnego Messiego, ale w tym przypadku to efektywność okazała się kluczem do sukcesu. Dodatkowo w kilku akcjach pokazał nutkę czystego geniuszu (przykładowo w akcji z 17'). Gigant, który dogonił niebotyczne osiągnięcie Ronaldo Luisa Nazário de Limy z sezonu 1996/1997.

Rezerwowi:

Henry - 6 - Pokazał sporo entuzjazmu po wejściu, ale nie przełożyło się to na konkretny zysk drużyny. Wszystko wskazuje na to, że był to jego pożegnalny występ na Camp Nou.

Ibrahimović & Iniesta - bez oceny - Grali za krótko. Zlatan zdążył się wykazać dwa razy pod własną bramką oraz niewykorzystaną sytuacją po wrzutce z rzutu wolnego w 79', natomiast Iniesta dwa razy zakręcił w swoim stylu zmęczonymi zawodnikami Valladolid.

Słowo na koniec: Dziękujemy wszystkim za cały sezon czytania naszych wypocin. Zwłaszcza tym, którzy doceniają wkładaną przez nas pracę, oraz użytkownikom potrafiącym w kulturalny, logiczny i sensowny sposób wyartykułować swój odmienny punkt widzenia. Do ‘przeczytania' w przyszłym sezonie.

SZUMI, Blazeq, challenger
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (37)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze