Priorytetem dla Barçy jest ściągnięcie z powrotem na Camp Nou Cesca Fabregasa. Arsenal oczekuje jednak astronomicznej kwoty za Katalończyka i możliwe, że Azulgrana będzie musiała poszukać alternatywy dla kapitana Kanonierów. Hiszpańskie gazety sugerują, że Barça może włączyć się do walki o Javiego Martíneza, o którego stara się już podobno Real Madryt.
Mimo że Javi Martínez nie znajduje się na pierwszym miejscu na liście życzeń Pepa Guardioli, ma on za sobą świetny sezon w barwach Athletiku Bilbao. Młody Bask był prawidzwym asem w talii trenera zespołu z Bilbao, Joaquína Caparrósa. Udane występy w zakończonym już sezonie zaowocowały powołaniem do reprezentacji Hiszpanii na mundial oraz zainteresowaniem ze strony Realu Madryt. Kilka tygodni temu baczniej zaczęli mu się przyglądać również wysłannicy Blaugrany.
Pozyskanie pomocnika Los Leones nie będzie jednak na pewno łatwym zadaniem. System zarządzania klubem, według którego w zespole mogą występować tylko Baskowie, sprawia, że prezydent Fernando García Macua będzie chciał za wszelką cenę zatrzymać w klubie utalentowanego piłkarza, w którego żyłach płynie baskijska krew. Potencjalny nabywca musi się więc liczyć z tym, że aby wykupić młodego pomocnika będzie musiał uruchomić klauzulę odejścia, która została ustalona na poziomie 30 milionów euro.
W ostatnich dniach coraz głośniej mówi się o prowadzeniu rozmów pomiędzy włodarzami Athletiku i Realu. Jeśli więc działacze Barcelony chcą powalczyć o 21-letniego pomocnika, którego Guardiola uważa za świetną inwestycję w przyszłość, muszą szybko zacząć działać i uprzedzić wicemistrzów Hiszpanii.
[źródło: Sport]
Barça powalczy o Javiego Martíneza?
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (25)