Guillem Balagué* przeprowadził wywiad z Messim dla Sky Sports. Messi mówi m.in. o roli sztabu medycznego, o przegranej Lidze Mistrzów, a także o swojej formie w lidze, przemyśleniach o roli Argentyny na Mistrzostwach Świata oraz o Premier League.
Wielu piłkarzy i trenerów, nie wyłączając Guardioli, powiedzieli, że sezon po tak niesamowitym sukcesie jest zawsze bardzo ciężki, na piłkarzy spada ogromna presja, dochodzi również fizyczne zmęczenie; czy jest tak rzeczywiście? Powiedz, jak się czujesz?
Wszystko zależy od drużyny, od atmosfery w szatni - czy chcesz walczyć o więcej. W naszym przypadku chcieliśmy kontynuować zdobywanie trofeów. Niestety odpadliśmy z Copa del Rey, odpadliśmy również z Ligi Mistrzów. Wyeliminowała nas znakomita drużyna, która świetnie z nami zagrała. Czuliśmy, że zasługujemy na finał, bo zagraliśmy dobrze. Z drugiej strony, nie byliśmy w stanie tego zrobić i zadowolić siebie i fanów.
Masz ogromny wkład w tegoroczny sukces, nie chodzi tylko o bramki, ale o ogólną postawę i przywództwo. Jak określisz swoją rolę w tym sezonie?
Myślę, że cała drużyna zagrała dobry sezon, choć w kilku momentach zabrakło odrobiny szczęścia z ubiegłego roku - nie zdobyliśmy każdego trofeum, o które walczyliśmy. To nie był nasz rok, ale ogólnie spisaliśmy się dobrze, walczyliśmy ze wzmocnionym bardzo drogimi transferami Realem Madryt, którym kierują teraz naprawdę imponujące nazwiska. Jednak w przekroju sezonu cały skład spisał się bardzo dobrze.
Pokonaliście Real Madryt czwarty razy pod rząd w ciągu ostanich dwóch sezonów, to historyczne osiągnięcie, a ty strzeliłeś w tych spotkaniach kilka bramek...
To prawda, czekaliśmy na Real Madryt i wiedzieliśmy, że musimy ich pokonać. Nie było to jednak decydujące o kolejności w tabeli. Musieliśmy bowiem osiągać dobre wyniki we wszystkich ligowych meczach, by osiągnąć to, co mamy.
Nie chcę wchodzić w porównania ciebie i Cristiano Ronaldo, ale trudno znaleźć ci rywala na tak niesamowitym poziomie, z talentem i motywacją jak on...
Zawsze mówiłem, że mam ogromny szacunek dla Cristiano, jest wielkim graczem - dlatego Real Madryt zdecydował się zapłacić tak dużo, a on odpłaca klubowi pięknym stylem i mnóstwem bramek. Ale to nie tylko Ronaldo, cały Real jest bardzo silny.
Ulubiony mecz sezonu? Z perspektywy drużyny i twojej?
Nie wiem, drużyna zagrała mnóstwo dobrych spotkań. Może z naszego punktu widzenia, najbardziej utkwiły w pamięci oba El Clásico i ważne mecze w Lidze Mistrzów.
Wydaje mi się, że jesteś szczęśliwszy niż kiedykolwiek - zarówno pod względem piłkarskim, jak i w prywatnym życiu, z całą rodziną wokół siebie. By piłkarz mógł dać z siebie wszystko, bardzo ważne jest jego szczęście...
Na pewno. Kiedy gracz jest szczęśliwy, odbija się to na murawie i wszystko wydaje się łatwiejsze. Moja rodzina zawsze była blisko mnie i zawsze było to dla mnie bardzo ważne.
Wielu ludzi mówi o świetnym wpływie Juanjo Brau (fizjoterapeuta) na ciebie. Ma on ważny wkład w twoją formę?
Tak, to ważne, że pracuje przy mnie. Nie tylko on, cały sztab medyczny daje z siebie wszystko, by nam pomóc unikać kontuzji. Dzięki nim nie byłem kontuzjowany i wszyscy mieli wkład w to, że nic mi się nie stało.
Przygotowany na Mistrzostwa Świata? Czujesz się szczęściarzem? Ostatnio byłeś kontuzjowany, będziesz mógł teraz pokazać pełnię swoich możliwości?
Zgadza się, naprawdę na to czekam i chcę pokazać, że to Argentyna może zdobyć puchar. Będzie to kosztowało wiele sił, ale reprezentacja będzie złożona z graczy w najwyższej formie i to jest ważne.
Być może przewagą Argentyny będzie to, że dużo ludzi nie widzi was w roli faworyta?
To na pewno dla nas dobre. Naprawdę nie przejmujemy się innymi ludźmi, robimy swoją pracę. To rezultaty i bramki zadecydują o końcowym triumfie.
Twoje najlepsze trafienie w sezonie?
Nie wiem, przeważnie nie pamiętam goli, jakkolwiek atrakcyjne by były. Raczej zapamiętuję te najważniejsze, od których najwięcej zależało. Ale, skoro już rozmawialiśmy o wadze meczów z Realem, każda bramka przeciw nim należy do najładniejszych i najważniejszych.
Fani oglądający ciebie na Sky Sports uwielbiają twoją grę. Czy wiesz coś o piłce w Wielkiej Brytanii? Jak wypada w porównaniu do futbolu w Hiszpanii czy Argentynie?
To bardzo wymagająca liga, z kilkoma drużynami walczącymi o tytuł do samego końca sezonu. Kibice są fanatyczni, widać w tym pasję. To bardzo atrakcyjna liga.
*Guillem Balagué - urodzony w Barcelonie dziennikarz Sky Sports, prowadzi audycję "Revista de la Liga". Pisuje dla kilku brytyjskich gazet, udziela się również w hiszpańskich mediach. Prywatnie fan Espanyolu Barcelona.
[źródło: Sky Sports, guillembalague.com]
Wywiad z Messim dla Sky Sports
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (21)