Dziesięć odważnych pytań do Augustiego Benedito
W wywiadzie przeprowadzonym przez kataloński dziennik SPORT kandydat na prezydenta FC Barcelony - Augusti Benedito, odpowiadał na pytania internautów. Oto dziesięć, najciekawszych z nich.
1. Zrezygnował Pan ponieważ Joan Laporta nie mianował Pana jednym z dyrektorów?
Nie, powiedziano tak, by odwrócić uwagę. Prawdziwym powodem było to, że Laporta próbował dobijać osobistych interesów przez pośrednictwo klubu.
2. Ile razy obiecał awansować Pana na członka zarządu, a ile razy Pan o to pytał?
Ani razu
3. Jak uzbierał Pan pieniądze na kampanię?
Złożyli się wszyscy członkowie, którzy biorą udział w tej kandydaturze. Niektórzy włożyli więcej, a inni mniej.
4. A co z plotkami o pańskiej wypłacalności finansowej?
W sensie, czy jesteśmy w stanie zapewnić pokrycie? Z pewnością spełnimy wymagania.
5. Jaki jest Pana zawód?
Jestem zaangażowany w pewne długoterminowe projekty. Na przykład, próbuję sprzedać i transportować wodę z lodowców w Patagonii na Bliskim Wschodzie.
6. Naprawdę uważa Pan, że może być prezydentem Barçy?
Mamy szansę. Nie powiem jednak czy dużą czy małą.
7. Jak radził sobie pan podczas tych czternastu lat poza sceną, bo w końcu lubi pan być w obiektywie kamer.
To nieprawda, akurat wolę stać nieco z boku niż być w centrum uwagi. Jeżeli lubiłbym medialność, to nie zwlekałbym tak długo z kandydaturą.
8. Zaakceptuje Pan ofertę nowego zarządu, w przypadku porażki?
Nie sądzę... nie. Jeżeli nie wygramy i wszystkie okoliczności będą sprzyjające to mogę wziąć udział w wyborach w 2016 roku.
9. Ile samochodów sprzedał Pan w życiu?
Ponad 30 tysięcy.
10. A jak to jest z tą chęcią bycia prezydentem Barçy z Brodą i bez krawata?
Broda, połowa kandydatów ją ma. A co do krawata, to nie noszę go od lat i nie było to żadnym zabiegiem na kampanię.
[źródło: Sport]
1. Zrezygnował Pan ponieważ Joan Laporta nie mianował Pana jednym z dyrektorów?
Nie, powiedziano tak, by odwrócić uwagę. Prawdziwym powodem było to, że Laporta próbował dobijać osobistych interesów przez pośrednictwo klubu.
2. Ile razy obiecał awansować Pana na członka zarządu, a ile razy Pan o to pytał?
Ani razu
3. Jak uzbierał Pan pieniądze na kampanię?
Złożyli się wszyscy członkowie, którzy biorą udział w tej kandydaturze. Niektórzy włożyli więcej, a inni mniej.
4. A co z plotkami o pańskiej wypłacalności finansowej?
W sensie, czy jesteśmy w stanie zapewnić pokrycie? Z pewnością spełnimy wymagania.
5. Jaki jest Pana zawód?
Jestem zaangażowany w pewne długoterminowe projekty. Na przykład, próbuję sprzedać i transportować wodę z lodowców w Patagonii na Bliskim Wschodzie.
6. Naprawdę uważa Pan, że może być prezydentem Barçy?
Mamy szansę. Nie powiem jednak czy dużą czy małą.
7. Jak radził sobie pan podczas tych czternastu lat poza sceną, bo w końcu lubi pan być w obiektywie kamer.
To nieprawda, akurat wolę stać nieco z boku niż być w centrum uwagi. Jeżeli lubiłbym medialność, to nie zwlekałbym tak długo z kandydaturą.
8. Zaakceptuje Pan ofertę nowego zarządu, w przypadku porażki?
Nie sądzę... nie. Jeżeli nie wygramy i wszystkie okoliczności będą sprzyjające to mogę wziąć udział w wyborach w 2016 roku.
9. Ile samochodów sprzedał Pan w życiu?
Ponad 30 tysięcy.
10. A jak to jest z tą chęcią bycia prezydentem Barçy z Brodą i bez krawata?
Broda, połowa kandydatów ją ma. A co do krawata, to nie noszę go od lat i nie było to żadnym zabiegiem na kampanię.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (4)