Nawet Fidel Castro chwali Messiego

Conrado

10 czerwca 2010, 16:36

13 komentarzy
"Po raz kolejny w reprezentacji Argentyny pojawiła się gwiazda, fenomenalny piłkarz. Niski wzrostem, ale piekielnie szybki. Biega szybko jak błyskawica i strzela, obojętnie czy nogą czy głową, z niesamowitą mocą i precyzją. Jego nazwisko: Messi. Z pochodzenia Włoch, znany i uwielbiany przez wszystkich sympatyków futbolu". Słowa brzmią niczym hymn pochwalny dla nowego lidera reprezentacji Argentyny. Ich autorem jest nikt inny, jak legendarny przywódca kubańskiej rewolucji, Fidel Castro.

W swoich "Przemyśleniach", na łamach jednej z kubańskich gazet, były prezydent Kuby opowiada o zbliżającym się Mundialu i wspomina Diego Maradonę, uważając jednocześnie, że selekcjoner reprezentacji Argentyny będzie jedną z najpopularniejszych osobistości zbliżających się Mistrzostw, na równi z piłkarzami: "Będą śledzić każdy jego krok, i wciąż wspominać bramkę, którą strzelił w jednym z Mundiali", pisze Castro, wspominając rok 1986 i bramkę Maradony, która została okrzyknięta jednym z najpopularniejszych goli wszech czasów.

Maradona, który spędził w życiu dużo czasu na Kubie, gdzie leczył się z uzależnienia od narkotyków, jest bliskim przyjacielem Fidela Castro. W 2005 roku zaprosił go nawet do swojego programu, "La Noche de 10", nadawanego w telewizji argentyńskiej. Castro w "Przemyśleniach" dodał: "To normalne, że każdej masowej imprezie towarzyszy coraz większe zainteresowanie ze strony kibiców, którzy każdą chwilę wolną od codziennych obowiązków spędzą przed telewizorem, obserwując zmagania swoich idoli".

Kuba nie zakwalifikowała się do tegorocznego Mundialu, jednak wszystkie mecze będą transmitowane na żywo przez krajową telewizję.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze