Unzué żegna się z Barceloną
Juan Carlos Unzué po dziewięciu latach w Barcelonie, odchodzi. Po dwóch latach w roli piłkarza (1988-1990) i siedmiu w roli trenera bramkarzy Barçy (2003-2010), od przyszłego sezonu Nawarryjczyk będzie pierwszym trenerem drugoligowej Numancii. Gdy pojawiła się oferta pracy dla Unzué w klubie z Sorii, Barcelona zdecydowała się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron nie robiąc problemu wieloletniemu pracownikowi Klubu.
Niezapomniana Barca
W pożegnalnym wywiadzie dla Barça TV, Juan Carlos Unzué powiedział, że "nigdy nie zapomni Barçy". "Jestem bardzo wdzięczny prezydentowi Laporcie, ponieważ ufał mi od pierwszego dnia i Txikiemu Begiristainowi, który sprawił, że się tutaj znalazłem", powiedział. Następnie odniósł się do trenerów, z którymi współpracował. "Frank Rijkaard i Pep Guardiola to dwaj wielcy mistrzowie. To oni są odpowiedzialni za to, co dzieje się ze mną w kwesti trenerki. Dziękuje im", wyznał. Nie mógł również pominąć Victora Valdésa, z którym pracował przez siedem lat. "Victor to bramkarz, który robi ogromne postępy. Po tych siedmiu latach pracy osiągnął taki poziom i zebrał tyle doświadczenia, że sam mógłby zostać trenerem bramkarzy", powiedział.
Numancia, wyzwanie
Mimo smutku z powodu opuszczenia Barcelony, która stała się dla Unzué drugim domem, urodzony w Pampelunie trener jest szczęśliwy, że otrzymał szansę poprowadzenia drużyny jako pierwszy trener. "Nie mogę zagwarantować wyników, jednak mogę zapewnić, że dam z siebie wszystko. Jestem podekscytowany tak samo jak podczas pierwszego dnia pracy w Barcelonie", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Niezapomniana Barca
W pożegnalnym wywiadzie dla Barça TV, Juan Carlos Unzué powiedział, że "nigdy nie zapomni Barçy". "Jestem bardzo wdzięczny prezydentowi Laporcie, ponieważ ufał mi od pierwszego dnia i Txikiemu Begiristainowi, który sprawił, że się tutaj znalazłem", powiedział. Następnie odniósł się do trenerów, z którymi współpracował. "Frank Rijkaard i Pep Guardiola to dwaj wielcy mistrzowie. To oni są odpowiedzialni za to, co dzieje się ze mną w kwesti trenerki. Dziękuje im", wyznał. Nie mógł również pominąć Victora Valdésa, z którym pracował przez siedem lat. "Victor to bramkarz, który robi ogromne postępy. Po tych siedmiu latach pracy osiągnął taki poziom i zebrał tyle doświadczenia, że sam mógłby zostać trenerem bramkarzy", powiedział.
Numancia, wyzwanie
Mimo smutku z powodu opuszczenia Barcelony, która stała się dla Unzué drugim domem, urodzony w Pampelunie trener jest szczęśliwy, że otrzymał szansę poprowadzenia drużyny jako pierwszy trener. "Nie mogę zagwarantować wyników, jednak mogę zapewnić, że dam z siebie wszystko. Jestem podekscytowany tak samo jak podczas pierwszego dnia pracy w Barcelonie", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)