Fabregas: Messi jest najlepszy

Rozwad

19 czerwca 2010, 10:06

21 komentarzy
W ostatnim czasie głównie w hiszpańskiej prasie dużo mówiło się na temat SMS-ów wysyłanych przez Leo Messiego do Cesca Fabregasa, w których crack Barçy miał namawiać Katalończyka na powrót do macierzystego klubu. Tak więc w najbliższej rozmowie Cesca z mediami nie mogło zabraknąć pytań odnośnie Argentyńczyka.

"Słyszałem wiele komentarzy na temat tego, że Leo w reprezentacji nie jest tym samym piłkarzem, co w Barcelonie. Teraz, po dwóch meczach na Mundialu, mam nadzieję, że udowodnił wszystkim, że jest liderem zespołu. To on ciągnie ten zespół i jest zdecydowanie najlepszy. I jak zwykle okazało się, że czy jest w porządku, czy nie, czy jest tak dobry jak Barelonie, czy nie, to i tak jest najlepszy. On jest najlepszy na świecie i ma to znaczenie w każdej chwili. Takie są gwiazdy. Messi jest liderem Argentyny", wyjaśnił w rozmowie z RAC-1.

Po wychwalenie swojego przyjaciele, przyszedł czas na pytanie o słynne wiadomości. "SMS-y? Prawda jest taka, że znamy się od 13 roku życia i to jest normalne, że wysyłamy sobie wiadomości. Jednak rozmawiamy raczej na stopie przyjacielskiej, a nie o sprawach związanych z piłką. Tamten czas był najlepszym okresem mojego życia. Teraz nie mamy możliwości się często spotykać, ale tych chwil nigdy nie zapomnę", wyjaśnił.

"Powiedziałem to co czuję"

"Jestem bardzo spokojny. Każdy wie, ze teraz skupiam się tylko na Mistrzostwach Świata, ponieważ chcę z całych sił pomóc zespołowi. Po Mundialu w mojej głowie będą inne rzeczy, ale teraz skupiam się na meczu z Hondurasem", powiedział.

"Mogę powiedzieć jedynie, że to co powiedziałem w Port Aventura (Chcę przejść do Barçy - przyp.red.), powiedziałem, ponieważ chciałem wyznać co czuję. Ale powtarzam, na dzień dzisiejszy nie mam nic w tej kwestii do powiedzenia", wyznał.

Mecz z Hondurasem, "pierwszy finał"

Cesc Fabregas na temat reprezentacji powiedział: "Duch drużyny jest dobry, ale mógłby być lepszy, bardziej zrelaksowany. Nie mamy wyboru, musimy czekać do poniedziałku. Porażka jest częścią piłki nożnej, taka nas spotkała ze Szwajcarią. Nikt nie powiedział, że Puchar Świata będzie łatwy", powiedział.

"Musimy wygrać lub wygrać. Przy tym grać dobrze i czynić dobro piłki nożnej. Potrzebujemy trzech punktów, ponieważ chcemy wygrać grupę", wyznał, co wydaje się być kluczowe, ponieważ Vicente del Bosque mówił, że "wolałby uniknąć Brazylii w drugiej rundzie".

Tylko awans

W dalszej części rozmowy w programie 'Tu diràs' na antenie RAC-1, Cesc stwierdził, że Hiszpania musi awansować do kolejnej rundy. "Jestem przekonany, że awansujemy. Nie mam żadnych wątpliwości. Zdobyliśmy Mistrzostwo Europy, teraz również mamy wysokie cele. Gramy czasami lepiej, czasami gorzej, ale nasz styl nie podlega żadnej dyskusji. W każdym razie uważam, że zagraliśmy dobrze, tylko zabrakło nam skuteczności", wyznał.

"Jesteśmy w doskonałej kondycji fizycznej. Wszyscy na sto procent są gotowi. Ja grałem po urazie krótko w sparingu przeciwko Korei, potem sporo minut z Polską, jednak ciężko trenuję i jestem gotowy. Nie ma żadnego problemu", wyznał.

"Dwunasty zawodnik? Coś takiego nie istnieje. Każdy ma szansę na grę. Każdy jest bardzo ważnym graczem. W ostatnim meczu na boisko weszli Fernando (Torres), Pedrito oraz Jesus (Navas), którzy wykonali świetną robotę. Musimy szanować decyzje trenera", powiedział.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze