Jak podaje rozgłośnia radiowa RAC1, Brazylijczyk Henrique, pomimo obowiązku stawienia się dziś na zajęcia z drużyną, został w domu w Ameryce Południowej i tam oczekuje na dalszy rozwój wydarzeń. 24-letni gracz wciąż nie wie, gdzie zagra w przyszłym sezonie.
Środkowego obrońcę obowiązuje co prawda kontrakt z Barceloną, ale Pep Guardiola nie uwzględnia go w swoich planach na sezon 2010/2011. W ostatnich dniach usilnie starano się o nową umowę z Racingiem Santander, na mocy której Henrique spędziłby kolejne 12 miesięcy w stolicy Kantabrii. Na razie negocjacje nie przyniosły żadnego rezultatu.
Jednak jak dowiedzieli się dziennikarze Sportu, oba kluby są bliskie osiągnięcia porozumienia w sprawie Brazylijczyka. Jedyny problem to kwestia pieniędzy. Na chwilę obecną nie wiadomo, który zespół płacić ma ustaloną w kontrakcie Henrique pensję w przyszłym sezonie.
[źródło: Sport]
Henrique nieposłuszny Barcelonie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (25)