Milito: Dalej jesteśmy głodni tytułów
Gabriel Milito jest przekonany, że pomimo siedmiu trofeów wywalczonych przez Barcelonę w ostatnich dwóch latach "zespół nadal jest głodny tytułów". "Coś czego dokonaliśmy jest faktem. Nie chcemy kończyć naszej zwycięskiej passy".
Defensor Barçy do przygotowań przesezonowych powraca po trzech latach. Poważna kontuzja odniesiona na Old Trafford podczas półfinałowego meczu Ligi Mistrzów z Manchesterem wyłączyła go z gry na blisko dwa lata. Zdaniem Milito "zespół już zapomniał o siedmiu trofeach wygranych w dwóch ostatnich latach". "Musimy osiągnąć nieco więcej niż w poprzednim roku, by kontynuować zwycięską passę. Wygrywanie nie jest niczym łatwym, z każdym kolenym sezonem, jeśli zwyciężasz, jest co raz trudniej".
Spytany o kolejny sezon ligowy Gabriel odpowiedział: "W tym roku będzie jak w poprzednim, gdzie Real z Barçą stoczyły pasjonującą walkę". "Sądzę jednak, że zespoły takie jak Sevilla czy Valencia będą miały więcej do powiedzenia. Dlatego jestem przekonany, że nadchodzący sezon będzie jeszcze bardziej emocjonujący".
Nie mogło zabraknąć także pytania na temat największego rywala, Realu Madryt. "Nie patrzymy na to co dzieje się tam, to my mamy swoją pracę do wykonania". "Nie możemy tracić czasu na rozmyślanie nad tym, co robią w Madrycie. Sezon jest długi oraz trudny i trzeba szanować każdego rywala".
Milito nie uniknął także pytania dotyczącego jego rodaka, Lionela Messiego: "Jest zdrowy, powrócił także do siebie po odpadnięciu z Mistrzostw Świata". Według defensora Barçy "na szczęście radość i smutek w piłce nie trwają zbyt długo".
Na temat Gerarda Piqué oraz Carlesa Puyola Argentyńczyk również wyraził się bardzo pozytywanie: "Właśnie teraz stali się jedną z lepszych par środkowych obrońców na świecie". Transfer Adriano, Milito uznał za sukces. Argentyńczyk zgadza się także z opiniami głoszącymi, iż kadra jest zbyt "wąska".
W reszcie, wyraził także swoje zdanie na temat przybycia do zespołu Davida Villi, Milito twierdzi, że ten transfer przyniesie drużynie same korzyści. "Był, jest i będzie wielkim snajperem i da swoją jakość także Barcelonie", oświadczył środkowy obrońca Barçy.
[źródło: FCBarcelona.com]
Defensor Barçy do przygotowań przesezonowych powraca po trzech latach. Poważna kontuzja odniesiona na Old Trafford podczas półfinałowego meczu Ligi Mistrzów z Manchesterem wyłączyła go z gry na blisko dwa lata. Zdaniem Milito "zespół już zapomniał o siedmiu trofeach wygranych w dwóch ostatnich latach". "Musimy osiągnąć nieco więcej niż w poprzednim roku, by kontynuować zwycięską passę. Wygrywanie nie jest niczym łatwym, z każdym kolenym sezonem, jeśli zwyciężasz, jest co raz trudniej".
Spytany o kolejny sezon ligowy Gabriel odpowiedział: "W tym roku będzie jak w poprzednim, gdzie Real z Barçą stoczyły pasjonującą walkę". "Sądzę jednak, że zespoły takie jak Sevilla czy Valencia będą miały więcej do powiedzenia. Dlatego jestem przekonany, że nadchodzący sezon będzie jeszcze bardziej emocjonujący".
Nie mogło zabraknąć także pytania na temat największego rywala, Realu Madryt. "Nie patrzymy na to co dzieje się tam, to my mamy swoją pracę do wykonania". "Nie możemy tracić czasu na rozmyślanie nad tym, co robią w Madrycie. Sezon jest długi oraz trudny i trzeba szanować każdego rywala".
Milito nie uniknął także pytania dotyczącego jego rodaka, Lionela Messiego: "Jest zdrowy, powrócił także do siebie po odpadnięciu z Mistrzostw Świata". Według defensora Barçy "na szczęście radość i smutek w piłce nie trwają zbyt długo".
Na temat Gerarda Piqué oraz Carlesa Puyola Argentyńczyk również wyraził się bardzo pozytywanie: "Właśnie teraz stali się jedną z lepszych par środkowych obrońców na świecie". Transfer Adriano, Milito uznał za sukces. Argentyńczyk zgadza się także z opiniami głoszącymi, iż kadra jest zbyt "wąska".
W reszcie, wyraził także swoje zdanie na temat przybycia do zespołu Davida Villi, Milito twierdzi, że ten transfer przyniesie drużynie same korzyści. "Był, jest i będzie wielkim snajperem i da swoją jakość także Barcelonie", oświadczył środkowy obrońca Barçy.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)