Barcelona - Sevilla: Najlepsze, najgorsze
Najlepsze: Jakby nie było przerwy letniej
Minęło kilka miesięcy od momentu, kiedy Barcelona zagrała swój ostatni mecz na Camp Nou. Niemniej jednak wydawało się, jakby nie było widocznego upływu czasu. Blaugrana, z dwoma nowymi nabytkami, grała jak za dawnych czasów i poziom jej gry nie zmienił się na gorsze w żadnym momencie gry.
Najgorsze: Teixeira Vitienes
Dość trudno jest krytykować arbitra przy wyniku 4:0. Nie wpłynął on na wynik meczu, ale na spektakl gry. Sevilla, w szczególności za sprawą Konko lub Romarica, grała momentami twardo, a w ostateczności bilans kartek zakończył się wynikiem dwa do jednego dla gości. Zadaniem arbitrów jest ochrona zdrowia zawodników.
[źródło: Sport]
Minęło kilka miesięcy od momentu, kiedy Barcelona zagrała swój ostatni mecz na Camp Nou. Niemniej jednak wydawało się, jakby nie było widocznego upływu czasu. Blaugrana, z dwoma nowymi nabytkami, grała jak za dawnych czasów i poziom jej gry nie zmienił się na gorsze w żadnym momencie gry.
Najgorsze: Teixeira Vitienes
Dość trudno jest krytykować arbitra przy wyniku 4:0. Nie wpłynął on na wynik meczu, ale na spektakl gry. Sevilla, w szczególności za sprawą Konko lub Romarica, grała momentami twardo, a w ostateczności bilans kartek zakończył się wynikiem dwa do jednego dla gości. Zadaniem arbitrów jest ochrona zdrowia zawodników.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (29)