Guardiola: To ja podejmuję decyzje
Po dzisiejszym treningu na przedmeczowej konferencji prasowej, pojawił się tradycyjne Pep Guardiola. Mister mówił przede wszystkim na temat Javiera Mascherano, Zlatana Ibrahimovicia, debiutu w rozgrywkach ligowych oraz losowania grup Ligi Mistrzów.
Na samym wstępie Pep Guardiola pogratulował Klubowi sprowadzenia Javiera Mascherano. Trener Barçy nie ukrywał swojego zadowolenia z powodu zakontraktowania Argentyńczyka.
"Mascherano da nam bardzo wiele. On jest czymś więcej, niż zawodnikiem defensywnym. Ma wiele swobody w rozgrywaniu, potrafi grać krótką piłką, jest bardzo silny i da nam równowagę w linii pomocy. Ponadto, mimo tego, że jest młodym zawodnikiem posiada wielkie doświadczenie. Dostałem również jego dobre referencje jako człowieka. Mascherano to świetne wzmocnienie, wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego transferu", powiedział.
Mascherano, świetny taktycznie
Argentyńczyk zapełni lukę w zespole powstałą w wyniku odejścia Yaya Touré. Jednak Pep Guardiola wyznał, że obaj zawodnicy są "inni". "Javier jest niższy od Touré, jednak obaj są bardzo silni fizycznie. Ponadto Mascherano jest bardzo mądry taktycznie. Z pewnością wykorzysta to, czego nauczył go Rafa Benitez w Liverpoolu. Jest w pełni zgodny z Busquetsem. Mogą grać razem", wyznał dodając, że "korzystam z różnych wariantów ustawienia zespołu i rozgrywania piłki od tyłu". Wyznał również, że Klub starał się o Javier Mascherano już ubiegłego lata, jednak duże wymagania finansowe oraz obecność w drużynie Touré i Busquetsa spowodowały fiasko negocjacji.
Sytuacja Ibrahimovicia
Pep Guardiola wyznał, że "Ibrahimović jest zawodnikiem FC Barcelony. Zobaczymy, co dalej wydarzy się w kwestii jego transferu". W kwestii nie powołania Szweda na mecz z Racingiem Santander, Mister odpowiedział: "To moja decyzja. W normalnych okolicznościach Ibra pojechałby z zespołem na mecz, jednak teraz lepiej było go nie powoływać".
"Oczywiście popełniłem błąd w kwestii Ibry, ale każdy robi błędy. Taka była decyzja. Jednak nie mogę powiedzieć dużo o opiniach osób trzecich i czwartych, ponieważ ja jestem trenerem Barçy, ja podejmuję decyzję i będę robił, to tak długo dopóki będę trenerem tego zespołu", ostro powiedział Pep. Następnie kontynuował komentowanie sytuacji Zlatana. "Nie jestem zmęczony sytuacją Ibry. Zrobiłbym to inaczej, jednak taka jest jedna z części sezonu. Staram się myśleć chłodno, zachować spokój, rozsądek i podejmować najlepsze decyzje dla zespołu", wyznał.
"To wspaniałe, że zawodnicy czują, że mają kogoś nad sobą. Ja podejmowałem decyzję, kiedy Ibra występował na boisku i kiedy nie grał w ostatnich meczach sezonu. Jednak to nie dotyczy tylko Ibry, to obowiązuje wszystkich graczy", zakończył wywód na temat Zlatana.
Komunikat w sprawie Raioli
Pep Guardiola odniósł się również do wypowiedzi agenta Ibry, Mino Raioli. "Rozmawiałem z Raiolą raz w życiu. Jestem zaskoczony tym, że on mnie tak dobrze zna", ironizował. "Dziękuję Klubowi za wydanie oficjalnego komunikatu i wsparcie mnie jako trenera zespołu. Wyraziłem zgodę na jego napisanie, resztę pozostawiam w rękach służb prawnych Klubu. Niewiele rzeczy w Klubie mi przeszkadzało. Jestem tutaj od 13 lat, akurat komunikat mi nie przeszkadzał", wyznał Pep.
O zmaganiach ligowych
W niedziele Barça zadebiutuje w rozgrywkach ligowych w sezonie 2010/11. Przeciwnikiem Katalończyków będzie zespół Racingu Santander. "Mecze na El Sardinero zawsze były ciężkie. Za moich czasów, kiedy byłem zawodnikiem, i jak teraz, kiedy jestem trenerem", zaczął. Guardiola jednak przyznał, że dobrze przestudiował rywala. "Mam materiały i wiem, co oni grają. Zawsze starają się wywierać presję w różnych sektorach boiska, grają pressingiem, a ich głównym zawodnikiem jest Munitis. Mamy plan zagrania tam dobrego meczu, ale nie będzie łatwo", analizował.
"Jestem podekscytowany tym spotkaniem i całymi rozgrywkami", powiedział, dodając, że "rozgrywki nie będą zdominowane przez Barçę i Real". "Atlético Madryt zrobiło na mnie ogromne wrażenie. To silny zespół. Gratuluję im zdobycia Superpucharu Europy. W walce liczyć się będą także Valencia i Sevilla, mimo niepowodzenia w Lidze Mistrzów", wyznał.
Losowanie grup Ligi Mistrzów
Na koniec Pep Guardiola odniósł się do losowania grup Ligi Mistrzów. "Ponownie w naszej grupie znajdują się czterej mistrzowie swoich krajów. Mecz z każdą z tych drużyn będzie trudny. Zapytany o finał powiedział: "Gra w ostatnim meczu turnieju jest zawsze bardzo emocjonująca i piękna. Jednak Wembley jest bardzo daleko", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deportivo]
Na samym wstępie Pep Guardiola pogratulował Klubowi sprowadzenia Javiera Mascherano. Trener Barçy nie ukrywał swojego zadowolenia z powodu zakontraktowania Argentyńczyka.
"Mascherano da nam bardzo wiele. On jest czymś więcej, niż zawodnikiem defensywnym. Ma wiele swobody w rozgrywaniu, potrafi grać krótką piłką, jest bardzo silny i da nam równowagę w linii pomocy. Ponadto, mimo tego, że jest młodym zawodnikiem posiada wielkie doświadczenie. Dostałem również jego dobre referencje jako człowieka. Mascherano to świetne wzmocnienie, wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego transferu", powiedział.
Mascherano, świetny taktycznie
Argentyńczyk zapełni lukę w zespole powstałą w wyniku odejścia Yaya Touré. Jednak Pep Guardiola wyznał, że obaj zawodnicy są "inni". "Javier jest niższy od Touré, jednak obaj są bardzo silni fizycznie. Ponadto Mascherano jest bardzo mądry taktycznie. Z pewnością wykorzysta to, czego nauczył go Rafa Benitez w Liverpoolu. Jest w pełni zgodny z Busquetsem. Mogą grać razem", wyznał dodając, że "korzystam z różnych wariantów ustawienia zespołu i rozgrywania piłki od tyłu". Wyznał również, że Klub starał się o Javier Mascherano już ubiegłego lata, jednak duże wymagania finansowe oraz obecność w drużynie Touré i Busquetsa spowodowały fiasko negocjacji.
Sytuacja Ibrahimovicia
Pep Guardiola wyznał, że "Ibrahimović jest zawodnikiem FC Barcelony. Zobaczymy, co dalej wydarzy się w kwestii jego transferu". W kwestii nie powołania Szweda na mecz z Racingiem Santander, Mister odpowiedział: "To moja decyzja. W normalnych okolicznościach Ibra pojechałby z zespołem na mecz, jednak teraz lepiej było go nie powoływać".
"Oczywiście popełniłem błąd w kwestii Ibry, ale każdy robi błędy. Taka była decyzja. Jednak nie mogę powiedzieć dużo o opiniach osób trzecich i czwartych, ponieważ ja jestem trenerem Barçy, ja podejmuję decyzję i będę robił, to tak długo dopóki będę trenerem tego zespołu", ostro powiedział Pep. Następnie kontynuował komentowanie sytuacji Zlatana. "Nie jestem zmęczony sytuacją Ibry. Zrobiłbym to inaczej, jednak taka jest jedna z części sezonu. Staram się myśleć chłodno, zachować spokój, rozsądek i podejmować najlepsze decyzje dla zespołu", wyznał.
"To wspaniałe, że zawodnicy czują, że mają kogoś nad sobą. Ja podejmowałem decyzję, kiedy Ibra występował na boisku i kiedy nie grał w ostatnich meczach sezonu. Jednak to nie dotyczy tylko Ibry, to obowiązuje wszystkich graczy", zakończył wywód na temat Zlatana.
Komunikat w sprawie Raioli
Pep Guardiola odniósł się również do wypowiedzi agenta Ibry, Mino Raioli. "Rozmawiałem z Raiolą raz w życiu. Jestem zaskoczony tym, że on mnie tak dobrze zna", ironizował. "Dziękuję Klubowi za wydanie oficjalnego komunikatu i wsparcie mnie jako trenera zespołu. Wyraziłem zgodę na jego napisanie, resztę pozostawiam w rękach służb prawnych Klubu. Niewiele rzeczy w Klubie mi przeszkadzało. Jestem tutaj od 13 lat, akurat komunikat mi nie przeszkadzał", wyznał Pep.
O zmaganiach ligowych
W niedziele Barça zadebiutuje w rozgrywkach ligowych w sezonie 2010/11. Przeciwnikiem Katalończyków będzie zespół Racingu Santander. "Mecze na El Sardinero zawsze były ciężkie. Za moich czasów, kiedy byłem zawodnikiem, i jak teraz, kiedy jestem trenerem", zaczął. Guardiola jednak przyznał, że dobrze przestudiował rywala. "Mam materiały i wiem, co oni grają. Zawsze starają się wywierać presję w różnych sektorach boiska, grają pressingiem, a ich głównym zawodnikiem jest Munitis. Mamy plan zagrania tam dobrego meczu, ale nie będzie łatwo", analizował.
"Jestem podekscytowany tym spotkaniem i całymi rozgrywkami", powiedział, dodając, że "rozgrywki nie będą zdominowane przez Barçę i Real". "Atlético Madryt zrobiło na mnie ogromne wrażenie. To silny zespół. Gratuluję im zdobycia Superpucharu Europy. W walce liczyć się będą także Valencia i Sevilla, mimo niepowodzenia w Lidze Mistrzów", wyznał.
Losowanie grup Ligi Mistrzów
Na koniec Pep Guardiola odniósł się do losowania grup Ligi Mistrzów. "Ponownie w naszej grupie znajdują się czterej mistrzowie swoich krajów. Mecz z każdą z tych drużyn będzie trudny. Zapytany o finał powiedział: "Gra w ostatnim meczu turnieju jest zawsze bardzo emocjonująca i piękna. Jednak Wembley jest bardzo daleko", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (63)