Cruyff: Guardiola oczekuje maksymalnego zaangażowania
Johan Cruyff, podczas cotygodniowych przemyśleń na łamach El Periódico, tym razem poruszył kwestię debiutu katalońskiego klubu w rozgrywkach ligowych, transferu Zlatana Ibrahimovicia, a także ilość piłkarzy w kadrze Pepa.
Holender uspokaja wszystkich, którzy martwią się ilością piłkarzy w kadrze Guardioli. Zdaniem byłego trenera Barçy nie jest to powód do zmartwień.
"Liczba dziewiętnastu graczy jest wyborem Guardioli, który oczekuje maksymalnego zaangażowania. Nikt nie może zasnąć z myślą, że tym razem nie zagra", stwierdził Cruyff.
Zdaniem Holendra projekt Guardioli sprawia, że każdy piłkarz może czuć się ważny, a także musi pozostawać w ciągłej gotowości, z drugiej strony "nadmiar piłkarzy w kadrze sprawia, że dla niektórych oznacza to małą liczbę występów".
Legenda holenderskie piłki uważa także, iż jest to "konkretna filozofia klubu", która sprawia, że "wszystkie drzwi są otwarte dla młodych piłkarzy, którzy grają tą samą muzykę".
Wielki debiut w Santander
Cruyff pogratulował piłkarzom Barçy postawy w ligowym debiucie w Santander. Jego zdaniem pokonanie Barcelony w tym sezonie będzie czymś trudnym do zrealizowania. Jeśli już jednak uda się tego dokonać, to będzie to efekt "własnych błędów, a nie umiejętności rywala".
Koniec przygody Ibry z Camp Nou
Johan Cruyff udzielił także wypowiedzi, której tematem było odejście z klubu Zlatana Ibrahimovicia. Nie zaprzeczał, że był zwolennikiem transferu Szweda na Camp Nou. Przyznał jednak, że wielu czynników, które wpłynęły na odejście napastnika, się nie spodziewał.
"Osobowość, forma, to jaki jesteś oraz jak wprowadzisz się do nowego zespołu decyduje o tym, czy odniesiesz sukces, czy poniesiesz klęskę", stwierdził Cruyff, który jest zdania, że to "piłkarz jest odpowiedzialny za słowa wypowiadane przez jego agenta". Cała sprawa dla Holendra jest prosta: "Jeśli otworzysz usta, do widzenia. W niedzielę już nie zagrał".
[źródło: Sport]
Holender uspokaja wszystkich, którzy martwią się ilością piłkarzy w kadrze Guardioli. Zdaniem byłego trenera Barçy nie jest to powód do zmartwień.
"Liczba dziewiętnastu graczy jest wyborem Guardioli, który oczekuje maksymalnego zaangażowania. Nikt nie może zasnąć z myślą, że tym razem nie zagra", stwierdził Cruyff.
Zdaniem Holendra projekt Guardioli sprawia, że każdy piłkarz może czuć się ważny, a także musi pozostawać w ciągłej gotowości, z drugiej strony "nadmiar piłkarzy w kadrze sprawia, że dla niektórych oznacza to małą liczbę występów".
Legenda holenderskie piłki uważa także, iż jest to "konkretna filozofia klubu", która sprawia, że "wszystkie drzwi są otwarte dla młodych piłkarzy, którzy grają tą samą muzykę".
Wielki debiut w Santander
Cruyff pogratulował piłkarzom Barçy postawy w ligowym debiucie w Santander. Jego zdaniem pokonanie Barcelony w tym sezonie będzie czymś trudnym do zrealizowania. Jeśli już jednak uda się tego dokonać, to będzie to efekt "własnych błędów, a nie umiejętności rywala".
Koniec przygody Ibry z Camp Nou
Johan Cruyff udzielił także wypowiedzi, której tematem było odejście z klubu Zlatana Ibrahimovicia. Nie zaprzeczał, że był zwolennikiem transferu Szweda na Camp Nou. Przyznał jednak, że wielu czynników, które wpłynęły na odejście napastnika, się nie spodziewał.
"Osobowość, forma, to jaki jesteś oraz jak wprowadzisz się do nowego zespołu decyduje o tym, czy odniesiesz sukces, czy poniesiesz klęskę", stwierdził Cruyff, który jest zdania, że to "piłkarz jest odpowiedzialny za słowa wypowiadane przez jego agenta". Cała sprawa dla Holendra jest prosta: "Jeśli otworzysz usta, do widzenia. W niedzielę już nie zagrał".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)