Oceny za mecz z Panathinaikosem

challenger

16 września 2010, 06:14

53 komentarze
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".

Oceniający: challenger

Valdés - 6 - Długimi fragmentami spotkania był jedynie widzem. Po raz pierwszy zetknął się bliżej z piłką, gdy w 20. minucie meczu wyciągał ją z siatki. Przy silnym uderzeniu Govou nie miał nic do powiedzenia. Poza tym bezbłędny, co daje skromną "6".

Dani Alves - 7 - W pierwszej połowie jego gra nie wyglądała przekonująco. Brakowało mu koncentracji (sił?), podejmował złe decyzje i niedokładnie posyłał piłki kolegom. Tradycyjnie dla siebie zaliczył więcej strat (9) niż odbiorów (4), ale Grecy nie potrafili tego dnia wykorzystać jego prezentów. Z biegiem meczu rozkręcił się i w drugiej odsłonie widzieliśmy efektywniejszego Brazylijczyka. Lepiej układała mu się współpraca z Messim i Pedro, trudno przyczepić się do czegoś w obronie. Strzałami z dystansu postraszył kibiców, ale ładnym włączeniem się do ostatniej akcji meczu zdobył efektowną bramkę. Nieźle.

Puyol - 6 - Wraz z Abidalem ponosi odpowiedzialność za bramkę Govou, co zostało już wytknięte w relacji z meczu. Takie piłki muszą być przecinane, bo nie każda drużyna da sobie potem wbić 5 razy więcej bramek. Kilkakrotnie udanie wyprowadzał piłkę, ale na tle nie najsilniejszych rywali nie wykazał się już niczym szczególnym.

Piqué - 7 - Zaliczył bardzo spokojny występ. Niekiedy samą swoją obecnością zmuszał piłkarzy Panathinaikosu do oddania piłki. Czystą i mądrą grą zapewniał brak zajęć Valdésowi. Sześć szwów pamiątki po Alicante nie przeszkadzało mu zupełnie w grze obronnej ani wycieczkach pod pole karne Tzorvasa przy stałych fragmentach.

Abidal - 4 - To z pewnością nie jest Tydzień Érika Abidala. Pomimo występu na "swojej" pozycji, znów odegrał negatywną rolę. Govou wyprzedził go niczym juniora i zrobiło się zaskakujące 0-1. Drużyna na szczęście sobie poradziła, ale Abidal nie odegrał w tym większej roli. Rywale nie odwiedzali często jego strefy obronnej. Mimo to - poza 66. minutą (ładne zgranie do Villi) - pozostawał zupełnie niewidoczny w ofensywie. Wygląda na to, że zakończony tydzień temu ramadan nie pozostaje bez wpływu na aktualną formę Francuza rodem z Martyniki.

Busquets - 8 - Jeden z najlepszych występów Busiego w karierze. Dodajmy od razu: skromna klasa rywala nie może umniejszać tego, że wychowanek Blaugrany nie popełnił przez 90 minut ani jednej błędnej decyzji. Pomagał zespołowi we wszystkich sektorach boiska (własna połowa, środek pola i wreszcie efektowna asysta do Villi). W parze z wrażeniami ogólnymi idzie znakomita statystyka 9 przechwytów i 4 strat. Pamiętamy niejeden mecz, gdy było na odwrót... Cichy bohater meczu, który bardzo skutecznie przenosił grę ze strefy obronnej do przodu; zarówno krótkimi "klepkami", jak i długimi przerzutami górą.

Xavi - 9 - Władca środka pola. W 22. minucie zaliczył genialną asystę do Messiego, a pod koniec pierwszej połowy miałby już dwie, gdyby piłka inaczej przytuliła się do poprzeczki. Zaangażowany we wszystko, co Barça stworzyła tego dnia w ofensywie. Zainicjował wraz z Messim wymianę przy bramce na 3-1, która już została uznana "najpiękniejszą zespołową bramką ostatnich miesięcy". W drugiej połowie uderzył w słupek, w pierwszej - zmarnował znakomite dogranie Iniesty. Nie szkodzi, współautorstwa tego zwycięstwa odebrać nie może mu nic.

Iniesta - 8 - Podobnie jak Xavi, na przestrzeni kilku dni zagrał dwa kompletnie różne mecze. Zaczął od wyprowadzenia znakomitego ataku na samym początku meczu, a fenomenalnym dograniem w polu karnym Tzorvasa dał Xaviemu wymarzoną okazję na gola. Rzadziej zabierał się z piłką, preferując bardziej zachowawczą grę i uruchamianie błyskawicznymi piłkami Villi i Messiego. Przy kilku okazjach demonstrował bajeczną technikę budującą nieprzerwane ataki Barçy. Wszechobecny.

Pedro - 8 - Trochę w cieniu wypuszczających fajerwerki stopami kolegów, młody skrzydłowy także zaliczył znakomity występ. Zanotował kilka świetnych wymian i gonił każdą okazję. Już w trzeciej minucie popisał się centrą "na nos" Messiego i tylko parada Tzorvasa zabrała mu pewną nieomal asystę. Zdobył ją czterdzieści minut później po cudownej wymianie z udziałem Xaviego i Messiego; po przerwie dołożył własną bramkę, znajdując się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Więcej takich występów!

Messi - 10 - Absolutnie nie do zatrzymania dla obrońców mistrza Grecji. Mały czarodziej zdobył dwie bramki, dwie kolejne wypracował, walnął w poprzeczkę jak z armaty i wywalczył rzut karny. Niewiele brakowało, by tuż po pierwszym gwizdku sędziego zdobył bramkę "szczupakiem", a błysk jego zagrania z 77' pozwolił na zdobycie gola Pedro. Zainicjował i wykończył jedną z najpiękniejszych bramek, jakie widziałaś/-eś w życiu. Ponadto, nieprzerwanie zdobywał teren, mijał rywala za rywalem i kreował sytuację za sytuacją. Zmarnowany karny nie wpłynął na losy meczu. Nie może on zmieniać faktu, że we wtorek widzieliśmy występ perfekcyjny, który będzie wspominany jeszcze bardzo długo...

Villa - 7 - Mimo wszystko Guardiola znów wystawił go na lewej stronie. Wobec meczu z Alicante - widoczny był postęp. Od początku spotkania wykazywał dużą ruchliwość. Dobrze szła mu współpraca z Messim i Iniestą. Mocnym strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi gosci. Widać, że jego gra nie ma jeszcze płynności, ale lepsze zgranie z kolegami jest jedynie kwestią czasu.

Rezerwowi:

Bojan - 7 - Kolejny Dr. Jekyll/Mr. Hyde w porównaniu do soboty. Mniejsza o to, Alicante to już historia. Ważne, że wychowanek Barçy szybko udowodnił, że jednak potrafi dawać drużynie korzyści. Dograniem wyjątkowej urody zainicjował akcję na 4-1. To po jego podaniu w słupek strzelał Xavi. Takiego Bojana chcielibyśmy wszyscy oglądać dużo częściej.

Milito - 6 - Przy rozstrzygniętym wyniku zastąpił obandażowanego Piqué. W kwadrans zanotował 2 przechwyty gwarantując drużynie spokój w obronie, a Valdésowi - przedłużenie wakacji.

Mascherano - bez oceny - grał za krótko, by go ocenić.

[źródło: Foto: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (53)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze