Villa: Jestem dumny z Messiego

makaj

16 września 2010, 23:45

12 komentarzy
Wydaje się, że Barcelona jest całym jego życiem, chociaż niedawno do niej przybył. Jest szczęśliwy, podekscytowany i głodny sukcesów.

Poniżej prezentujemy wywiad z Davidem Villą.


Czy wygrana z Panathinaikosem dała wam potrzebny spokój?

To było bardzo dobre spotkanie. Świetny był nie tylko wynik, ale także nasza gra. Statystyki były niesamowite: 30 strzałów, 5 bramek, rzut karny, wiele okazji... Wystarczy wspomnieć, że najlepszym zawodnikiem ateńskiej drużyny był bramkarz. Na pewno bardzo się cieszymy tym spotkaniem. Pokazaliśmy, że mecz z Hérculésem to tylko wypadek przy pracy.

No właśnie, co się stało w sobotę?

Taka właśnie jest piłka nożna - możesz przegrać z każdym. Drużyna nie straciła jednak pewności siebie. Działamy wciąż tak samo i jesteśmy pewni, że będzie więcej takich meczów jak z Panathinaikosem. Po każdej porażce należy zachować spokój i ciężko trenować.

Czy ta porażka nie pogorszyła atmosfery w zespole?

Nie, wciąż nasze morale jest wysokie, co udowodniliśmy już trzy dni po przegranej, rozprawiając się z Panathinaikosem w Lidze Mistrzów.

Wygrana na inaugurację europejskich pucharów.

Zagraliśmy dobry mecz i stworzyliśmy sobie wiele szans. Bardzo się cieszę, że pomogłem drużynie i strzeliłem swojego pierwszego gola na Camp Nou.

Już w niedzielę zagracie przeciwko Atlético...

To z pewnością będzie bardzo ciężkie spotkanie. Zapomnieliśmy już o sobocie i jedziemy do Madrytu w dobrych nastrojach. W ostatnich sezonach Barcelonie niespecjalnie szło na Vicente Calderón, co jest dla nas dodatkową motywacją do zwycięstwa.

Czy w tym meczu padnie wiele bramek?

Nigdy nic nie wiadomo. Zarówno Barça, jak i Atlético grają ofensywny futbol, ale może kluczem do wygranej będzie obrona? Mam nadzieję, że stworzymy dobry spektakl, z którego zadowoleni będą kibice, ale zwycięży Barcelona.

Jak myślisz, walka o mistrzostwo znów rozstrzygnie się między dwiema ekipami?

Cóż, oczywiście, że Barcelona i Real są silniejsze od pozostałych, ale poziom ligi się wyrównał i każdy będzie chciał powalczyć o zwycięstwo.

Zawsze chwaliłeś Leo Messiego. Jak się z nim gra w jednej drużynie?

Jest dużo łatwiej, bo gra Messiego daje drużynie same korzyści. Nigdy nie ukrywałem mojej słabości do niego, ale przecież nie jestem sam. Każdy widzi, co Leo robi na boisku. Jestem z niego dumny.

Jak uważasz, gra Messiego jest całkiem normalna?

Z każdym dniem może być coraz lepsza. Dla większości kolegów Messi jest najlepszym graczem na świecie, a wciąż pozostaje zwykłym chłopakiem. On wie, że wszystko, co ma, osiągnął ciężką pracą, przechodził przez niemal wszystkie szczeble kariery. Messi zawsze myśli o drużynie, co czyni go bardziej szczęśliwym.

Jak przebiega proces aklimatyzacji?

Jestem niezwykle zadowolony i bardzo szybko przyzwyczajam się do nowego Klubu, trenerów, obsługi. Naprawdę się cieszę. Dobrze rozumiem się z kolegami z drużyny. Dołączyłem do nowego miasta, nowej drużyny, nowych zawodników i nowej filozofii gry. Piłkarzy Barcelony znam jednak ze zgrupowań kadry, jak na przykład Iniesta, Xavi, Puyol, Piqué, Pedro czy Busquets.

Pep Guardiola?

Niezwykle doceniam to, co ten trener dla mnie zrobił. Bardzo sobie cenię pracę z Pepem. Wprowadza do drużyny wiele spokoju.

Czy wasza współpraca z Guardiolą układa się tak dobrze, jak mówią inni gracze Barcelony?

W piłce nożnej istnieją zbiegi okoliczności. Jeśli Iniesta, Puyol i Xavi, którzy całe życie spędzili w Barcelonie i chwalą trenera, to z pewnością nie jest to żaden zbieg okoliczności. Guardiola jest dokładnie taki, jakiego go sobie wyobrażałem. W końcu sam był świetnym graczem i wprowadza spokój zarówno na boisku, jak i w szatni. Po klęsce z Hérculésem pokazał, że umie zmotywować zespół, co widzieliśmy w meczu z Panathinaikosem.

Są jakieś słabe strony Barcelony?

Grając w Barcelonie zawsze musisz zdobywać tytuły, ba, Barça musi walczyć o każde możliwe trofeum. Taka sytuacja potęguje presję. Jednak trzeba iść krok po kroku. Pierwszym celem jest zwycięstwo na Vicente Calderón, później wygrana ze Sportingiem i znów powró do Ligi Mistrzów.


[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze