Pięć lat Messiego w pierwszej drużynie
Wczoraj, w czwartek, minęło okrągłe pięć lat od podpisania pierwszego profesjonalnego kontraktu Leo Messiego z FC Barceloną. Argentyńczyk składał podpis jako młodzieniec brylujący w meczu o Puchar Gampera i wyróżniający się członek reprezentacji do lat 20. Pięć lat później to najlepszy gracz na świecie.
W dniu 16. września 2005 roku, Leo Messi stał się pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny FC Barcelony składając podpis na kontrakcie. Argentyńczyk związał się z Klubem kontraktem do 2014 roku z klauzulą odstępnego wynoszącą 150 milionów euro. Teraz, po licznych modyfikacjach umowy, owa klauzula wynosi - bagatela - 300 mln euro.
Kiedy świat ujrzał Messiego...
Urodzony w Rosario piłkarz zadebiutował w pierwszej drużynie Barçy w październiku 2004 roku, kiedy miał siedemnaście lat. Przełomowy moment wybuchu jego talentu nastąpił niecały rok później, w sierpniu 2005 roku, gdy Argentyńczyk brylował w meczu o trofeum Joana Gampera. Barcelona pokonała Juventus, a Messi wyróżniał się na boisku mimo asysty wielu ówczesnych gwiazd.
Młody Leo lśnił też w barwach reprezentacji Argentyny do lat 20. To pomogło zdecydować władzom Barçy o podpisaniu profesjonalnego kontraktu i włączeniu go do pierwszego zespołu. Obecna '10' Blaugrany miała wtedy zaledwie osiemnaście lat.
Najlepszy na świecie
Messi szybko wkupił się w łaski Franka Rijkaarda. Gdy drużynę obejmował Pep Guardiola, Argentyńczyk miał już status gwiazdy i otrzymał legendarny numer '10' (po Ronaldinho). Niemniej, początki nie były łatwe. Dwa lata bez sukcesów, częste kontuzje... Talent Argentyńczyka dopiero się rozwijał. Po przyjściu Pepa, Leo Messi był jednym z głównych architektów zdobycia sześciu pucharów. Złota Piłka i tytuł Piłkarza Roku FIFA tylko potwierdzają te słowa.
Argentyńczyk w pełni wywiązuje się z obowiązków '10' Barçy. W sezonie 2009/2010 odegrał kluczową rolę w zdobyciu 99 punktów w lidze. Aż 34 bramki, które zdobył w rozgrywkach ligowych (ze średnią 0,971 gola na mecz, tj. lepszą niż Ronaldo w swoim legendarnym sezonie 1996/1997), dały mu tytuł Pichichi i europejskie trofeum Złotego Buta. A przecież dorzucił do tego 13 trafień w innych rozgrywkach.
Mimo tak młodego wieku, Messi już dziś jest liderem strzelców swojego klubu w historii Ligi Mistrzów. W klasyfikacji wszech czasów tych rozgrywek zajmuje siódme miejsce i niewykluczone, że do końca kariery wyprzedzi zajmującego pierwsze miejsce Raúla Gonzáleza. Szansa ta jest tym większa, że Leo już dwa razy z rzędu zdobył tytuł najlepszego strzelca Champions League.
Miejmy nadzieję, że kolejne pięć lat w barwach pierwszej drużyny Barcelony będzie równie owocne, jak te, które są już za nami.
[źródło: FCBarcelona.cat]
W dniu 16. września 2005 roku, Leo Messi stał się pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny FC Barcelony składając podpis na kontrakcie. Argentyńczyk związał się z Klubem kontraktem do 2014 roku z klauzulą odstępnego wynoszącą 150 milionów euro. Teraz, po licznych modyfikacjach umowy, owa klauzula wynosi - bagatela - 300 mln euro.
Kiedy świat ujrzał Messiego...
Urodzony w Rosario piłkarz zadebiutował w pierwszej drużynie Barçy w październiku 2004 roku, kiedy miał siedemnaście lat. Przełomowy moment wybuchu jego talentu nastąpił niecały rok później, w sierpniu 2005 roku, gdy Argentyńczyk brylował w meczu o trofeum Joana Gampera. Barcelona pokonała Juventus, a Messi wyróżniał się na boisku mimo asysty wielu ówczesnych gwiazd.
Młody Leo lśnił też w barwach reprezentacji Argentyny do lat 20. To pomogło zdecydować władzom Barçy o podpisaniu profesjonalnego kontraktu i włączeniu go do pierwszego zespołu. Obecna '10' Blaugrany miała wtedy zaledwie osiemnaście lat.
Najlepszy na świecie
Messi szybko wkupił się w łaski Franka Rijkaarda. Gdy drużynę obejmował Pep Guardiola, Argentyńczyk miał już status gwiazdy i otrzymał legendarny numer '10' (po Ronaldinho). Niemniej, początki nie były łatwe. Dwa lata bez sukcesów, częste kontuzje... Talent Argentyńczyka dopiero się rozwijał. Po przyjściu Pepa, Leo Messi był jednym z głównych architektów zdobycia sześciu pucharów. Złota Piłka i tytuł Piłkarza Roku FIFA tylko potwierdzają te słowa.
Argentyńczyk w pełni wywiązuje się z obowiązków '10' Barçy. W sezonie 2009/2010 odegrał kluczową rolę w zdobyciu 99 punktów w lidze. Aż 34 bramki, które zdobył w rozgrywkach ligowych (ze średnią 0,971 gola na mecz, tj. lepszą niż Ronaldo w swoim legendarnym sezonie 1996/1997), dały mu tytuł Pichichi i europejskie trofeum Złotego Buta. A przecież dorzucił do tego 13 trafień w innych rozgrywkach.
Mimo tak młodego wieku, Messi już dziś jest liderem strzelców swojego klubu w historii Ligi Mistrzów. W klasyfikacji wszech czasów tych rozgrywek zajmuje siódme miejsce i niewykluczone, że do końca kariery wyprzedzi zajmującego pierwsze miejsce Raúla Gonzáleza. Szansa ta jest tym większa, że Leo już dwa razy z rzędu zdobył tytuł najlepszego strzelca Champions League.
Miejmy nadzieję, że kolejne pięć lat w barwach pierwszej drużyny Barcelony będzie równie owocne, jak te, które są już za nami.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)