Kontuzja Messiego, szczęście w nieszczęściu

Kuba

21 września 2010, 08:37

43 komentarze
To prawie jak święto: Leo Messi pauzował będzie około piętnastu dni, a jeśli wszytko pójdzie dobrze, wróci do gry już po dwóch meczach absencji. Wielu kibiców Barçy było blisko wariacji. To wszystko za sprawą bezpardonowego wejścia Tomasa Ujfalusiego, które miało miejsce w niedzielę, na moment przed godziną dwudziestą pierwszą.

Fanom FC Barcelona zgromadzonym na Vicente Calderon oraz przed telewizorami, ukazała się powtórka sprzed dwudziestu siedmiu lat. Dwudziestego czwartego września 1983 roku kontuzji kostki, po wejściu Andoniego Goikoetxei, nabawił się Diego Armando Maradona. Ówczesna ‘10' Dumy Katalonii musiała pogodzić się z długotrwałym rozbratem z futbolem, który trwał sto sześć dni. Również we wrześniu, blisko trzydzieści lat później, wyglądającej tak samo groźnie kontuzji nabawił się Lionel Messi. Werdykt lekarzy był jednak zupełnie inny, przerwa Leo będzie zdecydowanie krótsza.

Badania przeprowadzone wczoraj w szpitalu w Barcelonie, m.in. rezonans magnetyczny, potwierdziły wstępne diagnozy doktora Ricarda Pruny, który zaraz po meczu Atlético-Barça oszacował przerwę Messiego na mniej więcej dwa tygodnie. Filigranowy napastnik doznał urazu więzadeł pobocznych przyśrodkowych w prawej kostce, co wyklucza go z gry na jakieś piętnaście dni. Wyglądające niesamowicie groźnie wejście Ujfalusiego nie wywołało jednak żadnego złamania, co sugerował widok spuchniętej kostki Leo, który będąc już na noszach nieustannie trzymał się za głowę. Niedługo po meczu wszystko nie było już tak przerażające, albowiem Leo przy pomocy kul był w stanie postawić obie stopy na ziemi.

Kiedy Messi w towarzystwie brata Rodrigo, doktora Pruny i fizjoterapeuty Juanjo Braua opuszczał szpital z informacją, która głosiła, że do złamania nie doszło, Sandro Rosell oraz Pep Guardiola odetchnęli z ulgą. W najlepszym wypadku Leo opuści dwa spotkania Barcelony, jutrzejsze ze Sportingiem Gijón oraz sobotnie przeciwko Athletic Bilbao. Jeśli wszystko pójdzie jednak dobrze, to prawdopodobne, że już przed meczem z Rubinem, Leo otrzyma od klubowych lekarzy "zielone światło".

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze