Guardiola: Decyzję w sprawie Leo podejmiemy tuż przed meczem
Podczas wieczornej konferencji prasowej, poprzedzającej dzisiejsze spotkanie z Rubinem Kazań w Lidze Mistrzów, Josep Guardiola nie chciał ujawnić, czy da szansę wyjść na boisko Leo Messiemu. Większość swojej uwagi wolał poświęcić drużynie rosyjskiej, nie szczędząc jej słów pochwały i wyrazów szacunku. "Rubin to zespół bardzo podobny do tego z ubiegłego roku. Z tego powodu będzie nam strasznie trudno o zwycięstwo. Jeśli bowiem potrafili nam zabrać 5 z 6 punktów, to mamy do czynienia ze świetną drużyną. Tego sposobu gry w defensywie, który oni prezentują, nie widziałem w wielu zespołach", ostrzegł trener Barcelony.
"Rubin wciąż utrzymuje ten sam styl, ale stracił kilku kluczowych graczy w letnim okienku transferowym. Jednak ci zawodnicy, których pozyskano na miejsce sprzedanych również są bardzo dobrzy. Potrafią dominować w defensywie jak niewiele drużyn na świecie. Powinniśmy zatem grać z większą precyzją, skutecznością i być o wiele bardziej uważni. Nie zmienia to jednak faktu, że będzie co najmniej tak samo ciężko jak rok temu", podkreślił.
"Oglądałem mecz Rubina z Kopenhagą i już wiemy, że sporo się nacierpimy zanim wywalczymy awans do najlepszej szesnastki. Na trudności w spotkaniach grupowych możemy napotkać bardzo szybko", zaznaczył Guardiola, nie chcąc odnosić się do słów José Mourinho, który stwierdził, że "grupa Barcelony zalicza się bardziej do Ligi Europejskiej niż do Ligi Mistrzów".
"To nie były aluzje w moją stronę", odparł Guardiola i zakończył temat. Trener Barcelony chętniej rozmawiał o odczuciach na ten sezon. "Jestem podekscytowany, bo są oznaki, że wracamy do najwyższej formy. Wolę być jednak ostrożny i czujny, ale mimo to bardzo się cieszę, ponieważ widzę jak wszyscy przykładają się do pracy", podkreślił.
"Jestem dumny z faktu, że trener Kazania, Kurban Berdyjew nazwał mój zespół najlepszym na świecie. Nie ma lepszego komplementu, który może paść z ust kolegi po fachu", zaznaczył. "Berdyjew na konferencji znów mówił, że pozostaje mu modlitwa do Boga, by jakimś cudem udało się z nami wygrać. Powiedział to samo, co w zeszłym roku, a wtedy zabrali nam pięć punktów", skomentował.
Odnosząc się do kontuzji Leo Messiego, Guardiola pozostał ostrożny i nie chciał powiedzieć, czy da szansę Argentyńczykowi w dzisiejszym meczu. "Kostka Leo ma się lepiej, o wiele lepiej. Taki stan umożliwiłby mu grę, jednak wolimy zaczekać i podjąć decyzję przed meczem, czy wyjdzie na boisko od pierwszej minuty, czy usiądzie na ławce, czy na trybunach. Ustalmy pewne priorytety. Najpierw liczy się zdrowie zawodnika, a dopiero później rozpatrujemy to w kontekście bardzo ważnego meczu", podkreślił.
"Mecz z Rubinem jest bardzo istotny. Chociażby ze względu na umiejętności rosyjskiej drużyny. To bardzo wymagający przeciwnik", zakończył Guardiola.
[źródło: La Vanguardia]
"Rubin wciąż utrzymuje ten sam styl, ale stracił kilku kluczowych graczy w letnim okienku transferowym. Jednak ci zawodnicy, których pozyskano na miejsce sprzedanych również są bardzo dobrzy. Potrafią dominować w defensywie jak niewiele drużyn na świecie. Powinniśmy zatem grać z większą precyzją, skutecznością i być o wiele bardziej uważni. Nie zmienia to jednak faktu, że będzie co najmniej tak samo ciężko jak rok temu", podkreślił.
"Oglądałem mecz Rubina z Kopenhagą i już wiemy, że sporo się nacierpimy zanim wywalczymy awans do najlepszej szesnastki. Na trudności w spotkaniach grupowych możemy napotkać bardzo szybko", zaznaczył Guardiola, nie chcąc odnosić się do słów José Mourinho, który stwierdził, że "grupa Barcelony zalicza się bardziej do Ligi Europejskiej niż do Ligi Mistrzów".
"To nie były aluzje w moją stronę", odparł Guardiola i zakończył temat. Trener Barcelony chętniej rozmawiał o odczuciach na ten sezon. "Jestem podekscytowany, bo są oznaki, że wracamy do najwyższej formy. Wolę być jednak ostrożny i czujny, ale mimo to bardzo się cieszę, ponieważ widzę jak wszyscy przykładają się do pracy", podkreślił.
"Jestem dumny z faktu, że trener Kazania, Kurban Berdyjew nazwał mój zespół najlepszym na świecie. Nie ma lepszego komplementu, który może paść z ust kolegi po fachu", zaznaczył. "Berdyjew na konferencji znów mówił, że pozostaje mu modlitwa do Boga, by jakimś cudem udało się z nami wygrać. Powiedział to samo, co w zeszłym roku, a wtedy zabrali nam pięć punktów", skomentował.
Odnosząc się do kontuzji Leo Messiego, Guardiola pozostał ostrożny i nie chciał powiedzieć, czy da szansę Argentyńczykowi w dzisiejszym meczu. "Kostka Leo ma się lepiej, o wiele lepiej. Taki stan umożliwiłby mu grę, jednak wolimy zaczekać i podjąć decyzję przed meczem, czy wyjdzie na boisko od pierwszej minuty, czy usiądzie na ławce, czy na trybunach. Ustalmy pewne priorytety. Najpierw liczy się zdrowie zawodnika, a dopiero później rozpatrujemy to w kontekście bardzo ważnego meczu", podkreślił.
"Mecz z Rubinem jest bardzo istotny. Chociażby ze względu na umiejętności rosyjskiej drużyny. To bardzo wymagający przeciwnik", zakończył Guardiola.
[źródło: La Vanguardia]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)