Villa zadowolony z udanej akcji ratunkowej w Chile

Mim

14 października 2010, 20:49

17 komentarzy
David Villa odetchnął z ulgą, dowiedziawszy się o zakończonej powodzeniem akcji ratunkowej, w wyniku której 33 górników z Chile, po 69 dniach spędzonych pod ziemią, zostali wydobyci na powierzchnię.

Napastnik Barcelony sam jest członkiem górniczej rodziny. Górnikami byli jego ojciec, dziadek i pradziadek.

Mówi z przejęciem większym niż, gdy dziennikarze zazwyczaj pytają go o futbol, iż na bieżąco śledził przebieg dramatycznych wydarzeń z Ameryki Południowej. "Jestem szczęśliwy, że udało im się przetrwać. Wszyscy górnicy wykazali się niebywałą siłą", powiedział. "Nieprzerwanie wierzyłem w powodzenie całej operacji i udało się. Wszystko przygotowane było perfekcyjnie, ale ryzyko komplikacji w takich sytuacjach zawsze istnieje. Teraz, oczywiście, najważniejsze jest, że wszyscy są cali i zdrowi", stwierdził, dodając, że nie do przecenienia jest rola osobiście koordynującego akcję Prezydenta Chile, państwowej administracji (zapewnienie niezbędnych nakładów finansowych), ratowników i pomoc z zagranicy, szczególnie uzyskana od NASA.

Większe zaangażowanie

"Tak naprawdę, do całego zdarzenia podchodziłem tak samo, jak inni obserwatorzy, ale jeśli znasz realia tamtego świata, bardziej się angażujesz, starasz się wczuć w sytuację poszkodowanych, zdając sobie w pełni sprawę z tragedii, z jaką ma się do czynienia", stwierdził Villa, któremu obawa o każdorazowy powrót ojca spod ziemi towarzyszyła w młodości na tyle, na ile zrozumiałe jest to dla dziecka. "Znając powagę tej sytuacji, tym bardziej należy się cieszyć z powrotu górników do swych rodzin i domów", podkreślił piłkarz.

Prawdziwi bohaterowie

Zdaniem Davida Villi, ludzie, którzy przetrwali ponad dwa miesiące głęboko pod powierzchnią ziemi, zasługują na miano prawdziwych bohaterów. "To, czego dokonali wszyscy górnicy, jest niebywałe. Spędzili aż 69 dni niemal 700 metrów pod ziemią, pomagając sobie nawzajem, nie tracąc jednocześnie nadziei na ratunek. Dziękuję Bogu za szczęśliwe zakończenie tego dramatu."

Nadzieja

Uradowany szczęściem górników, snajper Dumy Katalonii przekazał kilka słów pocieszenia poszkodowanym. "My, wszyscy piłkarze - nie tylko Barçy, ale również innych hiszpańskich drużyn - dopingowaliśmy ich. Są silni, bo dokonali rzeczy niezwykle trudnej. Liczę, że to przykre doświadczenie sprawi, iż w przyszłości będą jeszcze silniejsi i odważniejsi. Mam również nadzieję, że odtąd ich praca będzie spokojniejsza."

Lekcja na przyszłość

David Villa doskonale zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą praca górnika. Liczy zatem, że wydarzenia z Chile będą przestrogą na przyszłość dla wszystkich pracujących pod ziemią. Ma także nadzieję na poprawę warunków pracy w kopalniach. "Infrastruktura, z której korzysta się w takich miejscach powinna być unowocześniana i ulepszana, tak by do takich dramatycznych sytuacji po prostu nie dochodziło", zakończył Villa.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze