Alves: Nadal będziemy się bawić - wywiad

Majik

28 października 2010, 11:22

47 komentarzy
Dani Alves jest jedyny w swoim rodzaju. Wyróżnia się swoją pracą, ale także tym jaki jest poza boiskiem. To właśnie on, razem z Piqué, bawią się w DJ-ów FC Barcelony. W wywiadzie dla Mundo Deportivo Alves mówi o etykietkach jakie przylepiają mu inni, o Złotej Piłce i o przepisie jaki ma, na to, aby grać do 34 roku życia.



Co czujesz, gdy oskarża się Ciebie o aktorstwo na boisku?

Jest to dość zabawne. Ja dostaję i ja robię teatr...

Co się stało z Ponzio?

Nie było tego dobrze widać, bo nie zrobił gwałtownego ruchu, ale uderzył mnie mocno. Do teraz mam małą opuchliznę. Niektórzy mówią, że to było tylko lekkie uderzenie. Ciekawe czy to samo by powiedzieli, gdybym ja im tak zrobił. Patrzę na siebie krytycznie i jeśli widzę, że robię jakąś głupotę, to się poprawiam.

I kiedy analizujesz swoje zachowanie podczas meczów, jest coś co Ci się nie podoba?

Przesadzałem w Sevilli, tutaj już nie tak bardzo. Jest wielu ludzi, którzy robią to co ja, ale to o mnie mówią "aktorzyna". Wcześniej, kiedy dostawałem na boisku to przewracałem się. Przesadzałem. Przyznaję. Ale to było dawno temu, teraz już tak nie robię.

Lubisz teatr?

Tak. Szczególnie śledziłem ten brazylijski, gdzie aktorzy występujący w teatrze grają także w telenowelach.

Jesteś na liście nominowanych do Złotej Piłki. Jakie to uczucie?

Dla mnie to wielki honor. To znaczy, że ktoś docenia moją pracę.

Kto według Ciebie wygra?

Zależy co bardziej się liczy, czy Mundial czy sezon. Jeśli Mundial to dałbym ją Inieście, w końcu strzelił najważniejszego gola w historii hiszpańskiej piłki. Jeśli sezon, to na pewno Messiemu. Ze względu na strzelone bramki. Nie ma takiego drugiego jak Leo. Nie ma zresztą też drugiego Iniesty czy Xaviego.

Byłeś spokojny o wynik meczu z Ceutą?

Oczywiście. Wychowankowie grają świetnie. Nasza drużyna to nie ilość, ale jakość. Chłopaki mają wszelkie predyspozycje, aby grać.

Jak oceniasz Real w tym sezonie? Gra lepiej niż w zeszłym?

Real co roku ma wielkie oczekiwania. Dla mnie są tacy sami jak w zeszłym. Zobaczymy co będzie.

Kilka lat temu Mourinho powiedział, że Messi "aktorzy" na boisku. Być może odda teraz Tobie ten tytuł...

Jak powiedział sam Mourinho, nie śpi tydzień bo myśli o tym, że znowu nazwą jego zachowanie "teatralnym". Może lepiej jakby nie spał dwa... (śmiech).

Być może taki Real to idealna motywacja dla Was...

Zawsze jeśli są wymagania to stajesz się bardziej uważny. Być może zapomnieliśmy, że musimy grać o wiele lepiej niż w zeszłym roku. Barça to wielki klub i tutaj się nie rozpamiętuje. Jeśli chcesz być częścią tego klubu musisz wygrywać i jeszcze raz wygrywać. Bo jeśli tego nie robisz, to do widzenia.

Co dzieję się z drużyną na Camp Nou? Dlaczego gracie tak słabo?

Wcześniej, gdy była okazja to piłka trafiała do bramki. Teraz trafiamy w słupki... Jeśli nie strzelamy bramki, wówczas tworzy się negatywna atmosfera, chcemy przyspieszyć i później za to płacimy.

I jakie jest na to antidotum?

Być skoncentrowanym. Możesz się nawet wkurzyć kiedy się nie uda, ważne, żeby nigdy się nie poddawać. Kiedy piłka trafia, wszystko jest łatwiejsze. Wtedy przeciwnik wychodzi Ci na przeciw. Ale niech ludzie będą spokojni, nadal będziemy się bawić.

Byłeś blisko strzelenia bramki w meczu z Saragossą. Co się stało?

Cały mecz wyrzucałem sobie, że straciłem tą okazję. Jednak nie oczekiwałem piłki i kiedy już ją opanowałem, było za późno.

A co powiesz o etykietce DJ-a, którą masz w drużynie?

Nie puszczam żadnej konkretnej muzyki. Nie znam też wykonawców. Przyjaciel wrzuca mi piosenki na Ipoda, ale tam jest napisane tylko "ścieżka1", "ścieżka2". Nie wiem czyje są, ale są radosne, skoczne i spodobają się każdemu. Natomiast muzyka brazylijska jest zarezerwowana do jazdy samochodem.


[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (47)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze