Manchester City nie rezygnuje z Alvesa
Manchester City, którego właścicielem jest szejk Sulaiman Al Fahim, jest od dawna zainteresowany pozyskaniem Daniego Alvesa, by wzmocnić swoją linię obrony.
W prasie angielskiej pojawiały się ostatnio plotki mówiące o tym, iż przedstawiciel The Citizens uda się w następnym tygodniu do Barcelony, by przeprowadzić pierwszą "rozpoznawczą" rozmowę z Alvesem (pozwać jego aktualną sytuację w klubie oraz przedstawić jemu pierwszą propozycję odnośnie ewentualnego kontaktu).
Coś faktycznie jest na rzeczy, ponieważ wczoraj brazylijski dziennik O Globo spekulował, iż Manchester City zaproponuje Barcelonie za Alvesa 30 mln funtów (34 mln euro) i pensję dla samego piłkarza wynoszącą 8 mln euro.
Przedstawione powyżej informacje świadczą o tym, iż władze The Citizens chciałby widzieć Alvesa w swoim składzie i zrobią wiele, by Brazylijczyk nie wypełnił swojego kontraktu z Blaugraną, który wygasa 30 czerwca 2012 roku.
Niemniej jednak stanowisko Daniego Alvesa w stosunku do tej całej sprawy jest dość jasne i klarowne. Jeśli jakikolwiek przedstawiciel z angielskiego klubu zjawi się u Brazylijczyka, to zostanie on najpierw odesłany na rozmowy z zarządem Barcelony. Innymi słowy, Alves nie ma zamiaru opuszczać Camp Nou i jest wielce prawdopodobne, że przedłuży kontrakt do 2016 roku.
[źródło: Sport]
W prasie angielskiej pojawiały się ostatnio plotki mówiące o tym, iż przedstawiciel The Citizens uda się w następnym tygodniu do Barcelony, by przeprowadzić pierwszą "rozpoznawczą" rozmowę z Alvesem (pozwać jego aktualną sytuację w klubie oraz przedstawić jemu pierwszą propozycję odnośnie ewentualnego kontaktu).
Coś faktycznie jest na rzeczy, ponieważ wczoraj brazylijski dziennik O Globo spekulował, iż Manchester City zaproponuje Barcelonie za Alvesa 30 mln funtów (34 mln euro) i pensję dla samego piłkarza wynoszącą 8 mln euro.
Przedstawione powyżej informacje świadczą o tym, iż władze The Citizens chciałby widzieć Alvesa w swoim składzie i zrobią wiele, by Brazylijczyk nie wypełnił swojego kontraktu z Blaugraną, który wygasa 30 czerwca 2012 roku.
Niemniej jednak stanowisko Daniego Alvesa w stosunku do tej całej sprawy jest dość jasne i klarowne. Jeśli jakikolwiek przedstawiciel z angielskiego klubu zjawi się u Brazylijczyka, to zostanie on najpierw odesłany na rozmowy z zarządem Barcelony. Innymi słowy, Alves nie ma zamiaru opuszczać Camp Nou i jest wielce prawdopodobne, że przedłuży kontrakt do 2016 roku.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (37)