Chelsea chce "wyrwać" Barcelonie Busquetsa

Looky

7 listopada 2010, 14:48

38 komentarzy
Pomocnikiem Barcelony zaczynają interesować się największe europejskie kluby. Nie ma się czemu dziwić, Sergio wciąż nie podpisał nowego kontraktu, a postępy jakie uczynił w ostatnich latach predysponują go do gry na najwyższym poziomie.

Uwagę na Busquetsa zwrócili trenerzy Chelsea, którzy widzą jak rozwija się jego kariera. Świetny występ na Mistrzostwach Świata w RPA sprawił, że wartość zawodnika znacznie wzrosła. Jego obecny kontrakt wymaga znacznej poprawy, aby piłkarz był opłacany adekwatnie do roli, jaką pełni w zespole. Barça ma jednak konkurencję w postaci The Blues.

Ze względu na wysoką średnią wieku Chelsea chce przebudować drużynę, a Busquets jest dla niej idealnym kandydatem. Łączy w sobie cechy Essiena (wytrzymałość) z techniką i wizją gry jaką posiada Lampard. Trener Carlo Ancelotti wymienił nazwisko Sergio jako jeden ze swoich głównych celów na przyszłość. Otoczenie piłkarza zdaje sobie sprawę z zainteresowania Chelsea, ale wie, że na razie jego miejsce jest w Barcelonie. Pep Guardiola ma względem Busiego wielkie plany. Trudno się temu dziwić, Katalończyk wygryzł przecież ze składu Yaya Touré.

Ale przyszłość Guardioli też nie jest pewna (obecny kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2011 roku). Sekretariat techniczny pracuje jednak nad tym, by umowa została przedłużona, to samo tyczy się zresztą Busquetsa. Guardiola uważa, że to właśnie ten piłkarz w przyszłości, gdy karierę zakończą już Puyol i Xavi, przejmie kapitańską opaskę.

Ostatni 5-letni kontrakt Sergio podpisał z klubem w grudniu 2008 roku. Pierwszą drużyną kierował już wówczas Pep, ale mimo udanego początku sezonu, Busquets nie był jeszcze wówczas podstawowym graczem. Teraz sytuacja jest zupełnie inna i piłkarz zaczyna być naprawdę doceniany.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze