18 skautów na meczu Barcelony B
Sobotni mecz drugiej drużyny Barcelony z zespołem Villarreal B przyciągnął wielu skautów.
W ostatnich sezonach skauci zaczęli regularnie pojawiać się na trybunach Mini Estadi. Wiele europejskich i hiszpańskich klubów wysyła swoich przedstawicieli do obserwacji obiecujących zawodników Barçy B. W sobotę ich liczba znacznie wzrosła. Pojedynek drużyny Luisa Enrique z ekipą Villarreal B śledziło aż 18 skautów.
Liga angielska była reprezentowana przez kilku "szpiegów", w tym osób pracujących dla Chelsea i Manchesteru City, dwóch wielkich klubów szukających nowych pereł w futbolu hiszpańskim. Ponadto, na trybunach pojawili się przedstawiciele takich drużyn jak Wigan i Blackburn.
Młodym graczom Barcelony przyglądali się również reprezentanci Bundesligi. Hiszpański rynek transferowy uważnie śledzi ostatnio Schalke, czego dowodem było ściągnięcie latem Raúla i Jurado. Poza klubem z Gelsenkirchen, swojego przedstawiciela na Mini Estadi miał także Hannover.
Występy Barcelony B wzbudzają sensację w Europie. Katalońskiej drużynie uważnie przyglądają się także kluby z ligi hiszpańskiej. Jednymi z największych drużyn La Liga, które miały swoich przedstawicieli na ostatnim meczu Barcelony B były Atlético i Valencia. Młodym graczom przyglądali się także skauci Málagi, Saragossy, Osasuny, Espanyolu, Nàstic czy Celty.
Zainteresowanie zawodnikami Barçy B może wzrastać z każdą kolejną kolejką ligową. Po piłkarzy drugiej drużyny, w celu uzupełnienia składu w przypadku kontuzji bądź wykluczenia jakiegoś gracza, będzie też sięgał Pep Guardiola. Jutrzejszy mecz z Ceutą w Pucharze Króla może być szansą na zaprezentowanie się najwybitniejszych młodych zawodników: Jonathana dos Santosa, Thiago, Sergi Roberto czy Marka Bartry. Canteranos otrzymają kolejną szansę na pokazanie swojej klasy, tak jak podczas spotkania wyjazdowego, w którym brylowali głównie Fontàs i Bartra.
Choć oczekiwania rosną, młodzi gracze marzą o odnoszeniu sukcesów z Barceloną i wiedzą, że możliwości cantery są teraz większe niż kiedykolwiek.
[źródło: Sport]
W ostatnich sezonach skauci zaczęli regularnie pojawiać się na trybunach Mini Estadi. Wiele europejskich i hiszpańskich klubów wysyła swoich przedstawicieli do obserwacji obiecujących zawodników Barçy B. W sobotę ich liczba znacznie wzrosła. Pojedynek drużyny Luisa Enrique z ekipą Villarreal B śledziło aż 18 skautów.
Liga angielska była reprezentowana przez kilku "szpiegów", w tym osób pracujących dla Chelsea i Manchesteru City, dwóch wielkich klubów szukających nowych pereł w futbolu hiszpańskim. Ponadto, na trybunach pojawili się przedstawiciele takich drużyn jak Wigan i Blackburn.
Młodym graczom Barcelony przyglądali się również reprezentanci Bundesligi. Hiszpański rynek transferowy uważnie śledzi ostatnio Schalke, czego dowodem było ściągnięcie latem Raúla i Jurado. Poza klubem z Gelsenkirchen, swojego przedstawiciela na Mini Estadi miał także Hannover.
Występy Barcelony B wzbudzają sensację w Europie. Katalońskiej drużynie uważnie przyglądają się także kluby z ligi hiszpańskiej. Jednymi z największych drużyn La Liga, które miały swoich przedstawicieli na ostatnim meczu Barcelony B były Atlético i Valencia. Młodym graczom przyglądali się także skauci Málagi, Saragossy, Osasuny, Espanyolu, Nàstic czy Celty.
Zainteresowanie zawodnikami Barçy B może wzrastać z każdą kolejną kolejką ligową. Po piłkarzy drugiej drużyny, w celu uzupełnienia składu w przypadku kontuzji bądź wykluczenia jakiegoś gracza, będzie też sięgał Pep Guardiola. Jutrzejszy mecz z Ceutą w Pucharze Króla może być szansą na zaprezentowanie się najwybitniejszych młodych zawodników: Jonathana dos Santosa, Thiago, Sergi Roberto czy Marka Bartry. Canteranos otrzymają kolejną szansę na pokazanie swojej klasy, tak jak podczas spotkania wyjazdowego, w którym brylowali głównie Fontàs i Bartra.
Choć oczekiwania rosną, młodzi gracze marzą o odnoszeniu sukcesów z Barceloną i wiedzą, że możliwości cantery są teraz większe niż kiedykolwiek.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)