Afellay - siódmy wychowanek PSV i 19. Holender
Minęły już przeszło dwa lata, odkąd Camp Nou opuścił Frank Rijkaard oraz Johan Neeskens i przeszło trzy lata, odkąd żaden Holender nie reprezentuje barw Barcelony na boisku. Gio van Bronckhorst spędził cztery lata w stolicy Katalonii, odszedł z niej w 2007 roku i zamyka imponującą ilość graczy z kraju tulipanów, którzy grali dla Blaugrany. Ostatnim zakontraktowanym przez kataloński klub Holendrem był Mark van Bommel, ale spędził on w Barcelonie tylko jeden sezon (2005/06 - zdobył wówczas Superpuchar Hiszpanii, mistrzostwo Hiszpanii oraz Ligę Mistrzów). Ibrahim Afellay będzie 19. holenderskim zawodnikiem Barçy, a 27. Holendrem w drużynie, jeśli wliczać w to trenerów i ich pomocników.
Podobnie jak obecny kapitan Bayernu Monachium, Afellay przybędzie do Barcelony bezpośrednio z PSV Eindhoven. Jednak większość Holendrów do Dumy Katalonii przychodziła prosto z Ajaxu Amsterdam. Ze Stadionu Phillipsa do Barçy wędrowali Ronald Koeman (1988-95), Romário (1993-95), Ronaldo (1996-97), Boudewijn Zenden (1998-2001), Phillip Cocu (1998-2004) oraz wspominany wcześniej van Bommel. Wspomnienia o większości z nich są naprawdę wspaniałe. Podobnie zresztą jak w przypadku piłkarzy przybywających z Ajaxu - Johana Cruyffa, Johana Neeskensa, Richarda Witschge, Fina Jariego Litmanena czy braci Franka i Ronalda de Boer. Utrzymanie dobrego imienia holenderskich graczy u culés będzie poważnym wyzwaniem dla Afellaya.
[źródło: Mundo Deportivo]
Podobnie jak obecny kapitan Bayernu Monachium, Afellay przybędzie do Barcelony bezpośrednio z PSV Eindhoven. Jednak większość Holendrów do Dumy Katalonii przychodziła prosto z Ajaxu Amsterdam. Ze Stadionu Phillipsa do Barçy wędrowali Ronald Koeman (1988-95), Romário (1993-95), Ronaldo (1996-97), Boudewijn Zenden (1998-2001), Phillip Cocu (1998-2004) oraz wspominany wcześniej van Bommel. Wspomnienia o większości z nich są naprawdę wspaniałe. Podobnie zresztą jak w przypadku piłkarzy przybywających z Ajaxu - Johana Cruyffa, Johana Neeskensa, Richarda Witschge, Fina Jariego Litmanena czy braci Franka i Ronalda de Boer. Utrzymanie dobrego imienia holenderskich graczy u culés będzie poważnym wyzwaniem dla Afellaya.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (38)