Awans do kolejnej rundy! Panathinaikos 0:3 Barcelona

Robertinho

24 listopada 2010, 19:44

451 komentarzy
Po jednostronnym widowisku Barcelona pewnie wygrała 3:0 na wyjeździe z Panathinaikosem Ateny. Dzięki temu zwycięstwu drużyna Pepa Guardioli zapewniła sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Początek meczu spokojny w wykonaniu Barcelony. Gospodarze również nie rzucali się do odważnych ataków, acz kibice Panaty zgromadzeni na stadionie olimpijskim domagali się tego od pierwszych minut. Przez pierwsze piętnaście minut niewiele działo się na boisku. Barça wprawdzie jak zwykle posiadała znaczącą przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to w żaden sposób na sytuacje pod bramką Greków. W 20 minucie, pierwsza dogodną okazję do zdobycia mieli gospodarze. W sytuacji sam na sam znalazł się Cissé, ale doskonałą interwencją popisał się Victor Valdés.

W 26. minucie spotkania pierwszy groźny strzał dla Barcelony oddał Adriano. Brazylijczyk zdecydował się na uderzenie z dystansu, które z trudem na rzut rożny wybił Tzorvas. Chwilę później, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka spadła pod nogi Alvesa stojącego na "szesnastce". Brazylijczyk szybko wymienił podanie z Pedro i ten drugi po otrzymaniu podania w polu karnym, ze spokojem umieścił ją w długim rogu bramki greckiego bramkarza.

W kolejnych minutach, Barcelona w dalszym ciągu kontrolowała tempo gry, ale oprócz sytuacji bramkowej, praktycznie nie stwarzała zagrożenia. To samo jednak można było powiedzieć o rywalach z tą różnicą, że Barça piłkę miała przy sobie, a Panathinaikos za piłką biegał. W 37. minucie akcję lewą stroną przeprowadził bardzo aktywny Adriano i po dograniu piłki w pole karne, uderzać próbował David Villa, ale strzał przeleciał wysoko nad bramką. W 41. minucie po szybkiej wymianie piłki pomiędzy Xavim i Iniestą, w sytuacji sam na sam znalazł się David Villa, ale napastnika rodem z Asturii uprzedził w ostatniej chwili Alexander Tzorvas.

Na minutę przed końcem spotkania w pole karne wpadł Messi, ale w gąszczu nóg obrońców Panathinaikosu zgubił piłkę. Chwilę później świetny strzał z dystansu oddał David Villa, ale ponownie górą był bramkarz Greków. Do przerwy Barcelona utrzymała jednobramkowe prowadzenie.

Druga połowa rozpoczęła się w podobnym tempie co pierwsza część meczu. W 52. minucie kolejny raz dał znać o sobie Adriano Correia. Lewą stroną wpadł w pole karne, minął obrońcę i gdyby tylko Tzorvas był dziś w słabszej dyspozycji to plasowany strzał w długi róg wpadłby do siatki. Kolejne minuty do "dla odmiany" dalsza przewaga Barcelony. W 61. minucie strzelał na bramkę Pedro, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.

Minutę później Barça podwyższyła prowadzenie na 2:0. Piłka jak po sznurku podążała od Messiego przez Alvesa, Xaviego, Iniestę i Adriano, by ten ostatni wystawił piłkę Messiemu na pustą bramkę, a Argentyńczyk nie zwykł nie wykorzystywać takich sytuacji. Osiem minut później po raz kolejny Barcelona pokazała swój geniusz. Wspaniałą piłkę za plecy obrońców w pole karne dograł Dani Alves. Tam przyjął ją Iniesta, po czym wycofał piłkę do Pedro i ten ze spokojem umieścił ją po raz drugi w siatce.

Tuż po trzeciej bramce, Pep Guardiola postanowił już oszczędzić kluczowych zawodników i na boisku pojawili się Keita, Abidal i Maxwell za Xaviego, Piqué i Adriano. Blaugrana w dalszym ciągu kontrolowała spotkanie. W 80. minucie na boisko wbiegł jeden z greckich kibiców, który postanowił wyładować swoją frustrację... pokazując środkowy palec Messiemu. Tuż po tym, spotkanie zostało przerwane na kilka minut, ponieważ kibice Panathinaikosu zaczęli odpalać petardy na trybunach.

Mecz na stadionie olimpijskim zdecydowanie nie porwał, ale trzykrotny przebłysk Barcelony wystarczył do zdobycia trzech goli i odniesienia pewnego zwycięstwa. Mając w perspektywie następny mecz przeciwko Realowi Madryt, Barça zdecydowanie nie chciała się specjalnie wysilać w tym meczu i zagrała go chyba najefektywniej jak mogła. Od pierwszych minut wybiegł dziś Adriano i był jednym z najaktywniejszych piłkarzy na boisku. Kolejne dobre spotkanie zaliczył Mascherano i kto wie, czy obaj piłkarze nie wybiegną od pierwszych minut na El Clásico. Pozostaje już tylko rozpocząć odliczanie do najważniejszego meczu rundy jesiennej sezonu 2010/11.

Bramki:

0:1 Pedro 26'
0:2 Messi 62'
0:3 Pedro 69'

FC Barcelona: Valdés, Alves, Piqué (70' Abidal), Puyol, Adriano (76' Maxwell), Mascherano, Xavi (70' Keita), Iniesta, Pedro, Messi, Villa.

Panathinaikos: Tzorvas; Vyntra, Boumsong, Kanté, Spyropoulos; Katsouranis (67' Plessis), Gilberto Silva; Marinos (46' Dimoutsos), Luis García (63' Petropoulos), Christodoulopoulos; Cissé.

Żółte kartki: Piqué (Barcelona), Dimoustos (Panathinaikos)

Statystyki:
0 Gole 3
3 Strzały 18
1 Strzały na bramkę 12
11 Faule 11
9 Spalone 5
1 Żółte kartki 1
1 Rzuty rożne 5
27% Posiadanie piłki 73%
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (451)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze