Odpowiedź godna mistrza, Ademar León - Barça Borges 24:30
Barça Borges odniosła cenne zwycięstwo na parkiecie, na którym w tym sezonie nigdy nie wygrała drużyna gości. Po triumfie w Palacio de los Deportes de León zespół Xaviego Pascuala utrzymał pozycję lidera tabeli, mając na koncie 13 zwycięstw w Lidze ASOBAL z rzędu.
Z powodu wcześniejszej wygranej Ciudad Real na parkiecie Valladolid, na katalońskiej drużynie ciążyła duża presja. Podopieczni Xaviego Pascuala odpowiedzieli jednak rywalom w sposób godny ekipy aspirującej do mistrzowskiego tytułu. W ciężkim meczu kluczem do sukcesu były silna obrona, postawa Sjöstranda i strzelecka forma skrzydłowych.
Spotkanie nie rozpoczęło się dobrze dla Barcelony. Katalończykom nie brakowało siły czy umiejętności, ale Ademar chciał przestraszyć rywala i prowadzony przez Stranovsky'ego i Krivochlykova zaczął dominować w meczu.
Silni w defensywie gospodarze z łatwością przeprowadzali kontrataki i szybko doprowadzili do wyniku 5:2. Obrony Saricia pomogły zatrzymać ataki gości (5:4), ale po chwili na tablicy widniał niepokojący wynik 8:4. O czas poprosił Xavi Pascual. Przerwa w grze uspokoiła graczy Barcelony, a na parkiecie zaczął błyszczeć Juanín García.
Skrzydłowy był liderem remontady, strzelając bramki różnego typu, między innymi z kontrataku i ze skrzydła. W końcu Barcelona po raz pierwszy objęła prowadzenie w meczu (12:13). Rutenka wraz z Juanínem pracował w ofensywie i jedynie interwencje katalońskiego bramkarza drużyny Ademar, Vicente Álamo, sprawiły, że pierwsza połowa zakończyła się remisem (14:14).
Álamo rozpoczął drugą połowę w ten sam sposób, w jaki zakończył pierwszą - świetną interwencją, jednak dwie bramki Juanína zaczęły malować przyszłość meczu w barwy blaugrana. Po trafieniu Víctora Tomása, Barça odskoczyła rywalom na trzy gole (14:17).
Reakcja gospodarzy była natychmiastowa. Zmiany na pozycji bramkarza (na parkiecie pojawili się Losert i Sjöstrand) zaczęły przynosić korzyści rywalom Barçy. Po chwili rozpoczął się jednak recital Szweda. Obronę rzutu karnego celebrowano zarówno na parkiecie, jak i na ławce rezerwowych. Po godzinie gry na tablicy widniał wynik 24:30. To wygrana, która po zwycięstwie nad Ciudad Real oznacza więcej niż dwa punkty.
REALE ADEMAR LEÓN, 24
FC BARCELONA BORGES, 30
Reale Ademar (14+10): Álamo (Losert); Stranovsky (7, 2 p), Ruesga (1), Andreu (1), Cutura (3), Buntic (6), Krivoschlykov (2), Carou (-), Chernov (-), Castresana (1), Ortigosa (-), Aguirrezabalaga (1), Costa (2).
FC Barcelona Borges (14+16): Saric (Sjostrand); Rocas (-), Nagy (1), Jernemyr (-), Noddesbo (3), Sorhaindo (-), Juanín García (9, 1 p), Rutenka (5), Sarmiento (-), Entrerríos (1), Tomás (5), Igropulo (3), Iker Romero (3).
Sędziowie: Escudero i Santiuste.
Miejsce: Municipal de Deportes de León (4500 widzów).
[źródło: FCBarcelona.cat]
Z powodu wcześniejszej wygranej Ciudad Real na parkiecie Valladolid, na katalońskiej drużynie ciążyła duża presja. Podopieczni Xaviego Pascuala odpowiedzieli jednak rywalom w sposób godny ekipy aspirującej do mistrzowskiego tytułu. W ciężkim meczu kluczem do sukcesu były silna obrona, postawa Sjöstranda i strzelecka forma skrzydłowych.
Spotkanie nie rozpoczęło się dobrze dla Barcelony. Katalończykom nie brakowało siły czy umiejętności, ale Ademar chciał przestraszyć rywala i prowadzony przez Stranovsky'ego i Krivochlykova zaczął dominować w meczu.
Silni w defensywie gospodarze z łatwością przeprowadzali kontrataki i szybko doprowadzili do wyniku 5:2. Obrony Saricia pomogły zatrzymać ataki gości (5:4), ale po chwili na tablicy widniał niepokojący wynik 8:4. O czas poprosił Xavi Pascual. Przerwa w grze uspokoiła graczy Barcelony, a na parkiecie zaczął błyszczeć Juanín García.
Skrzydłowy był liderem remontady, strzelając bramki różnego typu, między innymi z kontrataku i ze skrzydła. W końcu Barcelona po raz pierwszy objęła prowadzenie w meczu (12:13). Rutenka wraz z Juanínem pracował w ofensywie i jedynie interwencje katalońskiego bramkarza drużyny Ademar, Vicente Álamo, sprawiły, że pierwsza połowa zakończyła się remisem (14:14).
Álamo rozpoczął drugą połowę w ten sam sposób, w jaki zakończył pierwszą - świetną interwencją, jednak dwie bramki Juanína zaczęły malować przyszłość meczu w barwy blaugrana. Po trafieniu Víctora Tomása, Barça odskoczyła rywalom na trzy gole (14:17).
Reakcja gospodarzy była natychmiastowa. Zmiany na pozycji bramkarza (na parkiecie pojawili się Losert i Sjöstrand) zaczęły przynosić korzyści rywalom Barçy. Po chwili rozpoczął się jednak recital Szweda. Obronę rzutu karnego celebrowano zarówno na parkiecie, jak i na ławce rezerwowych. Po godzinie gry na tablicy widniał wynik 24:30. To wygrana, która po zwycięstwie nad Ciudad Real oznacza więcej niż dwa punkty.
REALE ADEMAR LEÓN, 24
FC BARCELONA BORGES, 30
Reale Ademar (14+10): Álamo (Losert); Stranovsky (7, 2 p), Ruesga (1), Andreu (1), Cutura (3), Buntic (6), Krivoschlykov (2), Carou (-), Chernov (-), Castresana (1), Ortigosa (-), Aguirrezabalaga (1), Costa (2).
FC Barcelona Borges (14+16): Saric (Sjostrand); Rocas (-), Nagy (1), Jernemyr (-), Noddesbo (3), Sorhaindo (-), Juanín García (9, 1 p), Rutenka (5), Sarmiento (-), Entrerríos (1), Tomás (5), Igropulo (3), Iker Romero (3).
Sędziowie: Escudero i Santiuste.
Miejsce: Municipal de Deportes de León (4500 widzów).
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (1)